Prywatny pośredniak ma pomóc 250 góralom wyjść z bezrobocia

Tomasz Mateusiak
21.05.2013 walbrzych targi pracy i edukacji w walbrzychu tragi praca bezrobocie poszukiwanie pracy rynek pracy poszukiwanie pracownikow pracownicy bezrobotni dariusz gdesz/gazeta wroclawska..
21.05.2013 walbrzych targi pracy i edukacji w walbrzychu tragi praca bezrobocie poszukiwanie pracy rynek pracy poszukiwanie pracownikow pracownicy bezrobotni dariusz gdesz/gazeta wroclawska.. Dariusz Gdesz / Polskapresse
Udostępnij:
Marszałek województwa małopolskiego zlecił prywatnej firmie, by szukała pracy dla bezrobotnych. Akcja obejmie też powiat nowotarski.

Jest szansa, że 250 mieszkańców powiatu nowotarskiego, którzy od miesięcy pozostają bez pracy, wreszcie znajdą dla siebie zajęcie. Etatów dla bezrobotnych będzie teraz - obok Powiatowego Urzędu Pracy - szukać prywatna firma, która wsławiła się tym, że potrafi znaleźć zajęcie nawet dla osób niepracujących od lat.

Agencja pracy "Ingeus", która zajmie się góralami, została wybrana w konkursie, jaki na początku roku ogłosił marszałek małopolski Marek Sowa.

Firma dostała 21 miesięcy na znalezienie pracy 1000 osobom w całym województwie. Decyzją Sowy, w akcji na początku weźmie udział PUP z miasta Krakowa oraz te z pow. krakowskiego, bocheńskiego i nowotarskiego.
- W każdej z tych placówek odbędzie się losowanie, w czasie którego wyłonimy po 250 bezrobotnych - mówi Maria Sendrowicz, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Targu. - Następnie "przekażemy" te osoby do agencji i to oni będą od tego czasu zajmować się szukaniem dla nich pracy.

"Wylosowani" bezrobotni będą co miesiąc rejestrować się w agencji, a ta - podobnie jak "pośredniak" - będzie mogła wysyłać ich na szkolenia czy kursy zawodowe. Co więcej, agencja dostanie zapłatę tylko jeśli jej podopieczny znajdzie pracę i utrzyma ją przez minimum pół roku.

- To dobrze, że marszałek wprowadził taki program - mówi Maria Sendrowicz.
- To dla nas żadna konkurencja, a po prostu wzmocnienie oferty dla bezrobotnych. Te firmy mają sporą skuteczność.
Zdaniem specjalistów dzieje się tak, bo prywatna firma może działać niestandardowo, a w ten sposób łatwiej dotrzeć do pracodawców.

- Też uważam, że taka agencja szybciej znajdzie pracę ludziom niż państwowy urząd - mówi Adam Malik, nowotarski bezrobotny. - Wiadomo jak pracuje "pośredniak". Urzędnicy traktują tam bezrobotnych jak problem, a nie osobę, której trzeba pomóc. Czy znajdą komuś pracę, czy nie i tak dostaną pensję. A ta agencja będzie miała płacone za wynik. Chciałbym być wylosowany do tego programu.

Także pracodawcy z Nowego Targu przyznają, że biurokratyzacja PUP-ów jest tak duża, że część z nich woli szukać pracowników na własną rękę niż iść do pośredniaka.

Agencji bronią też dotychczasowe wyniki. Przed wprowadzeniem obecnego programu Małopolska testowała podobne rozwiązanie w Chrza-nowie, Dąbrowie Tarnowskiej, Gorlicach, Oświęcimiu, Tarnowie oraz Nowym Sączu. "Ingeus" znalazł wówczas pracę dla 366 trwale bezrobotnych z niespełna 500.

- To dlatego, że my mamy indywidualne podejście do bezrobotnych i pracodawców - mówi Anna Karaszewska, dyrektorka firmy "Ingeus". - Nasi doradcy znają osobiście każdego bezrobotnego. Mam nadzieje, że taki styl pracy również i na Podhalu przyniesie efekty.

Obecnie w pow. nowotarskim bezrobocie sięga 13,3 procent (około 8,5 tys. bezrobotnych). Powoli spada. Do najlepszego poziomu z 2008 r., gdy w "pośredniaku" zarejestrowanych było tylko ok. 5 tys. osób, dalej jednak daleko.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bezrobotny
Poszukuje bezrobotnego nazwisku i mieniu Adam Malik
a
ala
panie
z PUP mają w doopie -ważne by piecząka i podpis był na swoim miejscu.
te staże to psu na budę- do pracy i tak skierują "swojego"
n
norma
Urzedy Pracy moim zdaniem powinny byc zlikwidowane to jest tylko sztuczne utrzymywanie biurokracji za podatnikow pieniadze! kto byl bezrobotny ten wie jak "duzo" ofert oferuja biura pracy. pelno w nich natomiast tylko roznego rodzaju doradzcow, psychologow, pan od tego i tamtego....i wszyscy namawiaja otworzcie swoj wlasny interes.. hahahaa a po 2 latach jak sie zusik skonczy to juz nikt nie pomysli o tych biednych malych przedsiebiorcach. i radzcie sobie sami z 1000zl zusu i zero przychodow... takie realia w polsce
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie