Radni: krakowskie budynki mają mieć zielone ściany. Majchrowski: nie ma na to pieniędzy

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Czy Kraków będzie miał więcej zielonych ścian? Radni są za, prezydent przeciw
Czy Kraków będzie miał więcej zielonych ścian? Radni są za, prezydent przeciw szymon starnawski / polska press
Radni Krakowa zdecydowali o przyjęciu uchwały w sprawie zielonych ścian, czyli tworzenia tzw. ogrodów wertykalnych na budynkach. Program zapewniający dofinansowanie dla podmiotów zainteresowanych tworzeniem zielonych ścian ma przygotować prezydent Krakowa. Problem w tym, że Jacek Majchrowski nie popiera tego pomysłu. Uważa, że lepsze są pnącza, a na nowy program nie ma pieniędzy.

FLESZ - Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

- Rada Miasta - pomimo negatywnej opinii magistratu - poparła nasz projekt dotyczący dofinansowania dla tworzenia w Krakowie ogrodów wertykalnych, czyli tzw. zielonych ścian, który referowałem - informuje Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.

Zielone ściany, czyli tzw. ogrody wertykalne, w wielu miastach świata ozdabiają budynki użyteczności publicznej. Mają nie tylko ładnie wyglądać, ale również oczyszczać powietrze. Są idealnym sposobem na wprowadzenie dużej ilości roślin w miejscach, gdzie do dyspozycji jest niewielka przestrzeń, więc nie da się posadzić drzew czy krzewów.

Teraz jest szansa, że takich zielonych ścian będzie więcej w Krakowie, bo rada miasta przyjęła uchwałę autorstwa klubu Łukasza Gibały. - Problemem są coraz większy brak wody, zanieczyszczenie powietrza, ograniczenie powierzchni terenów zielonych. Jednocześnie zwiększa się świadomość ekologiczna obywateli jeśli chodzi o konieczność przeciwdziałania pogarszaniu się stanu środowiska. Jedną z metod, która pozwala na zwiększenie powierzchni zielonych, jest tworzenie ogrodów wertykalnych - twierdzi Łukasz Gibała.

Zieleń na ścianach spełnia funkcje ekologiczne - chodzi o ograniczenie smogu, stworzenie warunków życia dla ptaków, motyli. - Nie bez znaczenia jest fakt, że zielone ściany mogą ograniczać efekty zjawiska "miejskiej wyspy ciepła". Wymierne efekty można tutaj osiągnąć przy dużych powierzchniach zieleni, skupionych blisko siebie. W przypadku wielu miejsc w Krakowie gęsto zabudowanych jedyną szansą na takie rozwiązanie jest wykorzystanie zielonych dachów i ogrodów wertykalnych - twierdzi radny. Zielone ściany przyczyniają się również do obniżenia temperatury wewnątrz budynków. - Przekłada się to nie tylko na większy komfort życia mieszkańców, ale też na mniejsze zużycie energii na potrzeby klimatyzacji - mówi Gibała.

Prezydent Jacek Majchrowski woli pnącza. Uważa, że na program zielonych ścian nie ma pieniędzy

Problem w tym, że przyjęta uchwała to uchwała kierunkowa do prezydenta Krakowa. Ten może ją zrealizować, ale nie musi. Uchwała wskazuje, że Jacek Majchrowski powinien przygotować specjalny program, który umożliwi dofinansowanie inicjatyw tworzenia wertykalnych ogrodów. Już na etapie opiniowania uchwały Jacek Majchrowski wyraził negatywną opinię o całym pomyśle.

Prezydent stwierdził co prawda, że zielone ściany stanowią jeden z elementów infrastruktury, pomagający redukować skutki zmian klimatu, ale przyznał, że na taki program w chwili obecnej nie ma pieniędzy, a w ogóle to na ścianach lepsze są pnącza, a nie ogrody.

- Najkorzystniejszym rozwiązaniem, ze względów środowiskowych i ekonomicznych, jest tworzenie zielonych ścian w formie pnączy. Konstrukcje żyjących ścian, wyposażone w systemy nawadniania i oświetlenia, wymagają regularnej konserwacji i pielęgnacji, w związku z czym koszt instalacji i utrzymania przez 5 lat może wynosić nawet 3 200 euro/m2 - zauważa prezydent.

Następnie Jacek Majchrowski wprost stwierdza, że na taki cel, choć słuszny, nie ma aktualnie pieniędzy w miejskiej kasie. - Kraków aktualnie udziela szeregu dotacji mających na celu szeroko rozumianą poprawę stanu środowiska w Krakowie. Wprowadzanie kolejnego programu jest bezcelowe, a środki, które miałyby być przeznaczone na realizację, powinny zasilić pule funkcjonujących dotychczas programów - kwituje prezydent.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Podatnik
6 maja, 13:28, Gość:

Schizofrenia polityczna Majchrowskiego...dopiero co narzekał w swoim programie klimatycznym, że gleby brakuje na drzewa w centrum miasta, a na pnącza nie brakuje ?

6 maja, 13:30, Podatnik:

Pnącza niech sobie każdy "upina" z własnej kieszeni -- a jeśli ty masz za dużo forsy, to nikt ci nie broni ochotniczo dopłacać. Albo nawet zbiórkę na Patreonie zorganizować.

6 maja, 21:44, Gość:

Chyba nie zrozumiałeś...nie ma pnączy na czym sądzić bo gleby nie ma w centrum miasta bo zabetonowane ...ściany zielone to ostatnia deska ratunku

Więc niech się każdy ratuje na własny koszt, bez sięgania do cudzej kieszeni.

G
Gość

Muszą być zielone ściany bo nawet drzew nie ma gdzie posadzić bo chodniki i ulice i w donicach mają się męczyć

G
Gość
6 maja, 13:28, Gość:

Schizofrenia polityczna Majchrowskiego...dopiero co narzekał w swoim programie klimatycznym, że gleby brakuje na drzewa w centrum miasta, a na pnącza nie brakuje ?

6 maja, 13:30, Podatnik:

Pnącza niech sobie każdy "upina" z własnej kieszeni -- a jeśli ty masz za dużo forsy, to nikt ci nie broni ochotniczo dopłacać. Albo nawet zbiórkę na Patreonie zorganizować.

Chyba nie zrozumiałeś...nie ma pnączy na czym sądzić bo gleby nie ma w centrum miasta bo zabetonowane ...ściany zielone to ostatnia deska ratunku

G
Gość
6 maja, 14:23, Gość:

Kolejna kasa na zielone? Mało im ze za 200 000,- Franek kupil 16 zielonych rowerków elektrycznych?

Rowerki elektryczne nie są zielone bo węglem muszą napalic aby był prąd

G
Gość
6 maja, 15:46, Gość:

Wystarczy zaprzestać wydawania zezwoleń na wycinkę drzew na każde kiwnięcie dewelopera. Wystarczy obsadzić i pielęgnować niską zieleń wzdłuż głównych arterii. Wystarczy wymagać dotrzymania współczynnika zieleni (nie tej wirtualnej) na nowych osiedlach. Temat tzw. wertykalnych ogrodów był już wałkowany kilka lat temu. Dla przypomnienia chodziło wtedy o mech. Koszt takiej instalacji i utrzymania już wtedy wynosił jakieś niebotyczne pieniądze. A kto tym razem lobbuje? Gibała?

Gibała to zrobił dla zieleni w Krakowie najwięcej dobrego

G
Gość

A trawa w rolkach na dachach chociaż?

G
Gość

Wystarczy zaprzestać wydawania zezwoleń na wycinkę drzew na każde kiwnięcie dewelopera. Wystarczy obsadzić i pielęgnować niską zieleń wzdłuż głównych arterii. Wystarczy wymagać dotrzymania współczynnika zieleni (nie tej wirtualnej) na nowych osiedlach. Temat tzw. wertykalnych ogrodów był już wałkowany kilka lat temu. Dla przypomnienia chodziło wtedy o mech. Koszt takiej instalacji i utrzymania już wtedy wynosił jakieś niebotyczne pieniądze. A kto tym razem lobbuje? Gibała?

G
Gość

Kolejna kasa na zielone? Mało im ze za 200 000,- Franek kupil 16 zielonych rowerków elektrycznych?

P
Prosimy o informacje

"Zieleń na ścianach spełnia funkcje ekologiczne - chodzi o ograniczenie smogu"

Radni (i urzędnicy) Krakowa -- i nie tylko -- wykazują zastanawiającą aktywność w/s "ograniczania smogu". Sądzę, iż byłoby celowe, aby GK podała w liczbach "co radni i urzędnicy z tego mają" -- i nie, "czyste powietrze" nie jest odpowiedzią -- tzn. jak przekłada się owo "ograniczanie smogu" na otrzymywane przez nich wynagrodzenia, nagrody, granty, gratyfikacje itp. itd.

Jest mocno wątpliwe, aby tak nagle głównym hobby wszystkich urzędników i radnych stało się "ograniczanie smogu", jakby faktycznie nie mieli nic lepszego do roboty. Wczoraj zdecydowali o "zamykaniu ulic" na Kazimierzu, dzisiaj znowu kombinują "ogrody wertykalne" -- widać, że usiłują jakieś "statystyki" na gwałt podciagnąć, bo im chyba jakaś forsa bez tego ucieknie. Chcemy wiedzieć "o co tu chodzi".

P
Podatnik
6 maja, 13:28, Gość:

Schizofrenia polityczna Majchrowskiego...dopiero co narzekał w swoim programie klimatycznym, że gleby brakuje na drzewa w centrum miasta, a na pnącza nie brakuje ?

Pnącza niech sobie każdy "upina" z własnej kieszeni -- a jeśli ty masz za dużo forsy, to nikt ci nie broni ochotniczo dopłacać. Albo nawet zbiórkę na Patreonie zorganizować.

P
Podatnik

"Jacek Majchrowski wprost stwierdza, że na taki cel, choć słuszny, nie ma aktualnie pieniędzy w miejskiej kasie"

Cel może i "słuszny" -- ale ja nie chcę do czegoś takiego dopłacać; nawet wtedy, gdyby kasa miejska była pełna. Niech sobie każdy urządza ogrody na własny rachunek.

G
Gość

Schizofrenia polityczna Majchrowskiego...dopiero co narzekał w swoim programie klimatycznym, że gleby brakuje na drzewa w centrum miasta, a na pnącza nie brakuje ?

Dodaj ogłoszenie