Rudolf Rohaczek: Czasem muszę być brutalny

Andrzej Stanowski
Trener Rudolf Rohaczek ze złotym medalem
Trener Rudolf Rohaczek ze złotym medalem Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Rozmowa z Rudolfem Rohaczkiem, 54-letnim czeskim szkoleniowcem, pod którego wodzą hokeiści Comarch Cracovii już po raz siódmy wywalczyli mistrzostwo Polski

- Jest Pan przesądny?

- Już wiem do czego Pan pije, do mojego bordowego sweterka, z którym nie rozstawałem się w kilku finałach. Teraz schowałem go do szafy, ale wkładałem stare, zdarte dżinsy. Na szczęście.

- A co to za zwyczaj z paleniem cygara po zdobyciu mistrzostwa?
- W Czechach jest taka tradycja hokejowa, że trener, zawodnicy mistrzowskiej drużyny palą cygaro. Nie przepadam za tym, na co dzień przecież nie palę papierosów.

- Wszyscy zawodnicy nie golili się w trakcie play-off. Pan też trzymał się tej zasady? Wiem, że w poprzednich sezonach czasami się Pan wyłamywał, kosztowało to Pana podobno 300 złotych.

- W tym roku w ogóle się nie goliłem, więc nie muszę nic wpłacać do kasy drużyny.

- W boksie nigdy nie pokazuje Pan emocji. I w finale zachowywał Pan stoicki spokój.

- Już taki mam charakter. A poza tym uważam, że swoje emocje powinienem zostawić dla siebie. Drużyna musi widzieć, że trener panuje nad sytuacją, w hokeju to jest bardzo istotne. Trzeba błyskawicznie reagować na wydarzenia na lodzie, w zależności od sytuacji posyłać na taflę różne piątki, w różnych konfiguracjach personalnych. A w finałowym meczu w Tychach gdzieś w głębi duszy przeczuwałem, że to się dla nas dobrze skończy.

- To był dla Pana trudny sezon. W grudniu po kilku wpadkach doszło do zawirowań. Zagranicznym graczom zamrożono jedną trzecią kontraktów, z tego powodu odeszli Patrik Svitana i Richard Jenczik. Potem wstrzymano wypłacanie premii. Jak Panu udało się to poskładać?

- Te zawirowania wyniknęły z tego, że nie było takich wyników, jakich oczekiwaliśmy. Zorganizowaliśmy się od nowa, nikt na nic nie narzekał, chłopcy wzięli się w garść, bo chcieli zdobyć tytuł mistrzowski. Bardzo pomogli nam w play-off Petr Kalus i Tomas Sykora.

- Co stanowi o sile drużyny?

- Kolektyw! Każdy z graczy wniósł coś pozytywnego w play- off, każdy ma swój udział w „złocie”. Przykładowo bardzo ważną bramkę w trzecim meczu w Krakowie zdobył gracz czwartego ataku Oliver Paczkowski, w piątej potyczce w Tychach obrońca Bartosz Dąbkowski. Z tych cegiełek złożyło się „złoto”.

- Cracovię czekają znowu wielkie wyzwania: obrona tytułu mistrzowskiego i start w Lidze Mistrzów. Obecna kadra wystarczy?

- Na pewno wymaga wzmocnień. Temat jest otwarty, będę o tym rozmawiał z panem profesorem Filipiakiem. Chętnie ściągnęlibyśmy kilku graczy z polskich klubów, ale musimy zorientować się, jakie kwoty nasze kluby podyktują. Czasem są horrendalne.

- Pomówmy o konkretach. Chcecie przedłużyć kontrakt z 39-letnim obrońcą Lukasem Zibem?
- Strzelił w play-off kilka ważnych bramek. Myślę, że jeszcze rok da radę pograć.

- A Kalus i Sykora zostaną w Cracovii?

- Wyrażają taką chęć.

- Kończą się kontrakty za granicą Aronowi Chmielewskiemu i Patrykowi Wronce. Widziałby ich Pan w Cracovii?

- To też jest otwarty temat, ale z tego, co wiem Chmielewski chciałby zostać w Czechach, a Wronka myśli o kierunku fińskim.

- Ma Pan w Cracovii taką pozycję jak Alex Ferguson w Manchesterze United. Jest Pan trenerem, menedżerem zespołu, decyduje w sekcji o wszystkim...
- Nie do końca. Jest grupa kilku osób, która tymi sprawami się zajmuje. W sekcji jest mój asystent Mariusz Dulęba, kierownik drużyny Sebastian Witowski, w klubie wspomagają mnie wiceprezes Jakub Tabisz, Tomasz Bałdys. Wspólnie analizujemy oferty, przedkładamy je prezesowi. On ma decydujący głos, bo przecież wykłada pieniądze.

- Pracuje Pan w klubie już trzynasty rok. Nie czuje się Pan w Cracovii wypalony?

- Absolutnie nie! Mam swoje powiedzenie - stereotyp zabija! Mam nowe pomysły, najważniejsze, że stale idziemy do przodu.

- Trener powinien być bardziej katem czy partnerem?

- Różnie. Są sytuacje, że muszę być brutalny, ale czasem potrzebna jest wyrozumiałość, łagodność. Najważniejsze, żeby w zespole były porządek i dyscyplina. W tym sezonie nasi gracze popełniali stanowczo za dużo fauli. Dlatego wprowadzę od nowego sezonu taryfikator za zbyteczne faule.

- Jak to było z tym przedłużeniem kontraktu do 2020 roku? Krążą o tym różne plotki.

- Dzisiaj mogę zdradzić kulisy. Miałem kontrakt z klubem do 31 marca. A wielki finał był 2 kwietnia. Bez przedłużenia kontraktu nie mógłbym w niedzielę zasiąść w boksie Cracovii. Oczywiście to było uzgodnione wcześniej, ale okoliczności zmusiły nas do szybszego ogłoszenia decyzji.

- Czy po tylu latach pracy w Cracovii nie chciałby się Pan na stałe przenieść do Krakowa?

- Kraków to piękne miasto, bardzo lubię pospacerować sobie po Rynku, ale najlepiej znam drogę między moim mieszkaniem na os. Ruczaj a lodowiskiem przy ul. Siedleckiego. Mam dom w Porubie, to jest dzielnica Ostrawy. Tam mieszka moja żona Sylvia. Jest nauczycielką, ma swoją pracę. Dzięki autostradzie z Krakowa do Poruby jadę samochodem w godzinę i 45 minut.

Rozmawiał Andrzej Stanowski

Sportowy24.pl w Małopolsce

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Rudolf Rohaczek: Czasem muszę być brutalny - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Świetny Trener !

k
kibic

Brawo Trenerze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3