Sądecczyzna. Wielkanocne żarty były niebezpieczne

Stanisław Śmierciak
Stanisław Śmierciak
Robienie żartów w nocy z Wielkiej Niedzieli na Wielkanocny Poniedziałek jest tradycją na Sądecczyzźnie. Czasem groźną w skutkach. Ta granica przekroczona została również w tym roku.

W Kosarzyskach koło Piwnicznej drogę zatarasowano wozem konny, na który załadowany był wrak auta terenowego. Zderzenie z taką przeszkodą mogło się skończyć tragicznie. W Starym Sączu na ul. Partyzantów na środek jezdni wytoczono wielki krąg betonowy. I tu mogło dojść do tragedii.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtube'ie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie