Siatkówka. Wycofanie drużyny Trefla Proximy Kraków z LSK. Ostra odpowiedź ZIS na komunikat klubu

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Joanna Urbaniec / Polska Press
Udostępnij:
W piątek władze Trefla Proximy Kraków poinformowały, że wycofują drużynę z rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet i likwidują cały klub. To pierwszy przypadek, że zespół z siatkarskiej ekstraklasy zrezygnował, bo... nie ma gdzie grać. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie i KS Cracovia, operator jedej z hal, przedstawiły swoje stanowisko w tej sprawie.

W ubiegłym roku przeniesiono drużynę w Sopotu do Krakowa, przywracając dla kibiców pod Wawelem po kilkunastu latach rozgrywki żeńskie na najwyższym szczeblu. W roli gospodarza Trefl Proxima występował w hali Suche Stawy w Nowej Hucie, ale dopiero od grudnia, bowiem potrzebna była modernizacja obiektu i dostosowanie go do wymogów regulaminu rozgrywek. To, z pieniędzy miejskich (jak podaje ZIS - 5,5 mln zł), zostało zrobione, ale okazuje się, że siatkarski zespół nie widzi dla siebie miejsca w tej hali.

Jak wynika z komunikatu wydanego przez klub, dalsze budowanie profesjonalnej siatkówki w Nowej Hucie nie jest możliwe. W pewnym skrócie - obiekt nie spełnia oczekiwań marketingowych. Nie da się ukryć, że frekwencja na meczach była niska, hala jest na obrzeżach miasta, a nowemu klubowi - mimo dobrego wyniku (6. miejsce na koniec sezonu) - nie udało się poważniej zainteresować kibiców.

Stąd też pomysł na przeprowadzkę do centrum. Siatkarki chciałby trenować i grać w hali 100-lecia Cracovii przy al. Focha, ale okazało się to niemożliwe. Jak wyjaśnia Janusz Jarczyński, wiceprezes KS Cracovii, która od kwietnia zarządza obiektem, głównym powodem były względy logistyczne. Klub zapytanie w sprawie możliwości korzystania z obiektu złożył na początku lipca.

Mamy projekt na działalność, nie można od nas oczekiwać, że nagle wszystko odrzucimy, aby zrobić miejsce dla profesjonalnej drużyny.

- Poinformowano nas, że siatkarki potrzebują sześć godzin na trening, a w dni spotkań hala byłaby wyłączona z użytku dla innych. Trening ma się odbywać w warunkach meczowych, co wymaga specjalnej nawierzchni, którą trzeba rozłożyć, złożyć, a to też zajmuje czas - mówi Janusz Jarczyński. - Przekazując nam obiekt w zarządzanie, nałożono na nas obowiązek finansowego utrzymywania go. Mamy już podpisane umowy, trenują u nas zawodnicy różnych sekcji, niepełnosprawni. Godziny w tym najlepszym czasie zostały już rozdysponowane. Mamy projekt na działalność, nie można od nas oczekiwać, że nagle wszystko odrzucimy, aby zrobić miejsce dla profesjonalnej drużyny.

Dodaje, że hala nie spełnia wymogów LSK. M.in. słabsze niż potrzeby telewizji jest oświetlenie, są tylko 684 miejsca siedzące (ma być 1000; opcją są trybuny mobilne), a ze względów bezpieczeństwa maksymalna liczba widzów to 800. Jak wyjaśnił ZIS w komunikacie, ewentualna modernizacja kosztowałaby 1,5 mln, a do tego mogłoby to spowodować utratę gwarancji dla nowo powstałego budynku i ograniczenie dostępu dla osób niepełnosprawnych. Spotkania zainteresowanych stron w tej sprawie nie przyniosły pozytywnego rozstrzygnięcia.

W oświadczeniu ZIS, który odrzuca zarzuty klubu braku wsparcia ze strony miasta, czytamy także m.in.

"Z treści komunikatu (Trefla Proximy - przyp.) można wnosić, że prezes Kadela szukał jedynie pretekstu do wycofania się z profesjonalnej siatkówki, nie miał odwagi podać prawdziwych przyczyn tej rejterady, którymi prawdopodobnie były problemy finansowe i organizacyjne klubu. Zwracając się o pomoc do GMK, właściciele Trefla Proximy zapewniali, że mają pomysł na nowoczesne zarządzanie i dynamiczny rozwój klubu oraz ambitne plany sportowe, nie wyłączając występów na arenie międzynarodowej. Tymczasem, realizacja tej strategii ograniczała się w praktyce do mnożenia oczekiwań i żądań wobec GMK. Gmina Miejska Kraków mocno zaangażowała się w przywrócenie ekstraklasowej siatkówki kobiet, dlatego z dużym rozczarowaniem przyjęła wiadomość o rozwiązaniu drużyny i klubu Trefl Proxima Kraków SA."

W trudnej sytuacji są siatkarki, która podpisały kontrakty na nowy sezon z Treflem Proximą. 11 zawodniczek musi sobie szukać innych pracodawców, a w tym momencie to problemem, bo drużyny z ekstraklasy już mają skompletowane składy.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Adam Nawałka: Kadra szersza niż podczas Euro, ale podstawowi zawodnicy w słabszej formie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie