
Działania związane z wprowadzeniem następcy WIBOR-u mają polegać m.in. na przystosowaniu systemów rozliczeń i obrotu oraz tabel odsetkowych do nowego wskaźnika referencyjnego, a także zbudowaniu krzywej terminowej umożliwiającej wyznaczenie terminowych stóp procentowych. Grupa ma również m.in. podjąć prace nad oprocentowaniem obligacji czy emisjami własnymi banków.

W rzeczywistości na wysokość WIBOR-u wpływa przede wszystkim wysokość stóp procentowych w Polsce. Wskaźnik musi mieścić się między wartościami stopy depozytowej i stopy lombardowej, a obie ustala Rada Polityki Pieniężnej. Im stopy procentowe w Polsce są wyższe, tym wyższy jest także WIBOR, a kredytobiorcy płacą wyższe raty kredytowe.

Nowy indeks transakcyjny będzie opracowywany na podstawie transakcji depozytowych zawieranych przez podmioty przekazujące dane z instytucjami finansowymi oraz z dużymi przedsiębiorstwami. Wskaźnik ma okazać się korzystny dla kredytobiorców z uwagi na cykle obowiązywania. Dziś oprocentowanie rat kredytów reguluje się w zależności od wybranego WIBOR-u, na okresy np. trzech lub sześciu miesięcy. Tymczasem WIRON ma być wskaźnikiem jednodniowym. Kredytobiorca pozna zatem ostateczną wysokość raty w dniu spłaty.

Proces reformy wskaźników referencyjnych będzie rozłożony w czasie. Według Mapy Drogowej, zaprezentowanej przez Narodową Grupę Roboczą, ma zostać zrealizowany w całości do końca 2024 roku. Uczestnicy rynku będą jednak mogli wdrażać nowe produkty finansowe, w tym m.in. kredyty hipoteczne oparte na WIRON, już od grudnia 2022 roku.