Tomas Vestenicky: Nie wiem, czy po sezonie wrócę z Nitry do Cracovii

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zaktualizowano 
Tomas Vestenicky jest wypożyczony z Cracovii do Nitry
Tomas Vestenicky jest wypożyczony z Cracovii do Nitry Andrzej Banaś
Tomas Vestenicky jest wypożyczony z Cracovii do FC Nitra do końca czerwca. Piłkarz ostatnio zaczął grać regularnie, a co ważne – strzela bramki.

- W czterech występach strzelił Pan trzy gole – ostatnio w meczu z Tatranem Preszów (1:1), a tydzień wcześniej z tą samą drużyną dwie bramki (3:2). Są powody do satysfakcji?

- Oczywiście. Graliśmy dwa razy z Tatranem, bo ten drugi mecz był rewanżem. Występujemy w grupie spadkowej i czekają nas jeszcze w niej cztery spotkania. W pierwszej konfrontacji z Tatranem wszedłem na boisko w przerwie przy stanie 1:2. Byłem trochę zdenerwowany, że trener nie dał mi szansy gry od początku, ale jestem zadowolony, że strzeliłem wreszcie bramki. W kolejnym meczu szkoleniowiec dał mi szansę od początku. Wreszcie gram na swojej pozycji – środkowego napastnika. Dwa gole strzeliłem z pola karnego, a tego ostatniego po uderzeniu z 20 m.

- Dlaczego gra Pan dopiero od końca marca, a nie od początku wiosny?

- Miałem poważną kontuzję, która wykluczyła mnie z gry na dwa miesiące. Na sparingu, który graliśmy ze Śląskiem Wrocław na Cyprze, ktoś nadepnął mi na piętę i potem miałem ogromne kłopoty, nawet z chodzeniem. Leczenie było więc długie. Dopiero teraz doszedłem do siebie i zagrałem w czterech meczach.

- Odżył Pan na Słowacji. Zmiana klimatu, powrót do klubu, którego jest Pan wychowankiem, zadziałała korzystnie?

- Zdecydowanie tak. Najważniejsze dla mnie jest to, że w końcu mogę grać mecze regularnie. To dużo mi daje, człowiek lepiej się czuje i ma szansę być w lepszej dyspozycji. Mam nadzieję, że będę strzelał bramki też w następnych meczach i pomogę drużynie.

- Z końcem czerwca kończy się Panu wypożyczenie i musi Pan wrócić do Cracovii.

- Tak, ale nie wiem, czy wrócę. Nie rozmawiałem jeszcze o tym z trenerem i władzami klubu. Zobaczymy, co powiedzą, to jest ich decyzja. Byłbym zadowolony, gdybym mógł wrócić do Krakowa.

- Wie Pan doskonale, co się dzieje w „Pasach”, jak spisuje się Krzysztof Piątek. Zapewne Cracovia nie będzie w stanie zatrzymać go latem, zwolni się więc miejsce dla napastnika. To także szansa dla Pana.

- Myślę, że po Krzyśka zgłosi się jakiś dobry klub. A co do mnie, to nie wiem, czy trener będzie chciał postawić na mnie. Cracovia może mieć dobre pieniądze ze sprzedaży Krzyśka i pewnie będzie szukała jakiegoś snajpera. Nie chcę dywagować, jak będzie. Gdy będzie taka szansa, to z pewnością spróbuję powalczyć o miejsce w Cracovii.

- Pańscy koledzy zapewnili sobie utrzymanie w ekstraklasie. Pańscy rodacy dobrze się spisują – Michal Pesković ma pewne miejsce w bramce, Milan Dimun wywalczył sobie grę w drugiej linii. Słowacy są mocni!

- Wiem jak jest, oglądam mecze Cracovii, jej kibicuję, bo przecież jestem jej zawodnikiem. Dobrze, że nie ma już stresu związanego z walką o utrzymanie. Sytuacja jest fajna. Niedawno byłem w Krakowie, spotkałem się z Michalem Peskoviciem, któremu urodził się syn. Pogratulowałem mu.

- Ma Pan zapewne też kontakt z Jaroslavem Mihalikiem, który jest wypożyczony z „Pasów” do Zyliny. Co u niego słychać?

- Czasem rozmawiamy, zwłaszcza gdy on strzeli bramkę, a teraz ja. Od razu piszemy do siebie. Jarek ma dłuższe wypożyczenie ode mnie, o rok.

- Jak wypada porównanie poziomu ligi słowackiej i polskiej?

- W Polsce poziom jest wyższy, są dobrzy zawodnicy. Ale to też zależy w jakiej drużynie. W zimie graliśmy sparingi, choćby z Wisłą Płock, prezentowaliśmy się dobrze, choć przegraliśmy 1:2.

- Cracovia zagra w niedzielę z Bruk-Betem Termalicą, która jej nie leży – ostatnio z nią przegrała i ten wynik zablokował „Pasom” wejście do górnej ósemki ekstraklasy.

- Teraz Cracovia powinna grać bardziej na luzie, bez presji towarzyszącej walce o utrzymanie, jak Termalika. Mam nadzieję, że „Pasy” wygrają i skończą sezon na 9. miejscu.

- W Termalice pracuje trener, który Pana sprowadził do Cracovii – Jacek Zieliński.

- Teraz nie mamy kontaktu, życzę mu dobrze, by nie spadł z ekstraklasy, ale mocniej trzymam kciuki za Cracovię, której jestem zawodnikiem.

Więcej informacji o Cracovii

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3