Goście szybko mogli ustawić mecz pod siebie, bo już w 10 minucie dostali karnego. Jednak jego pechowym egzekutorem okazał się Przemysław Oczkowski. Jego sygnalizowany strzał w lewy róg bramkarza pewni obronił Dawid Gibas.
Kapitan przyjezdnych starał się zrehabilitować. Chwilę później, kończąc swoją indywidualną akcję, uderzona płasko piłka minimalnie minęła słupek.
Miejscowi też mogli się pokusić o prowadzenie; po dośrodkowaniu z prawej strony Konrada Żmudy futbolówka przefrunęła wzdłuż bramki, a żaden z graczy nie zdołał wpakować jej do siatki (21 min).
Druga część rozpoczęła się od pięknego uderzenia Patryka Łukasika. Po jego woleju piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.
Wyrównanie padło po rzucie rożnym i główce Dmitra Taraszczuka, który przytomnie wbiegł na bliższy słupek, trafiając w środek bramki.
Pieczęć na zwycięstwie kęczan postawił Przemysław Oczkowski, który wybiegł do prostopadłego podania i wygrał pojedynek z bramkarzem. Tym samym zrehabilitował się za zmarnowaną „jedenastkę” w pierwszej połowie.
Jeszcze w ostatniej akcji meczu, po uderzeniu Mateusza Oczkosia piłka odbiła się od słupka i kęczanie mogli fetować zwycięstwo. O jego godną oprawę postarali się kibice, którzy mieli wsparcie w oświęcimskich fanach. Taniec radości odbywał się przy świetlnych racach.
- Jak na derby przystało, mecz był pełen walki. Przegraliśmy po prostych indywidualnych błędach – ocenił Andrzej Tomala, trener maleckich piłkarzy.
- Po zmarnowanym karnym w pierwszej połowie uczulałem zawodników, że tylko cierpliwość i chłodne głowy zapewnią nam zwycięstwo – zwrócił uwagę Kamil Żmuda, trener kęczan. - W derbach nie liczy się piękno, lecz wynik. Przeciągnęliśmy go na swoją stronę cechami wolicjonalnymi. Jakość gry była po naszej stronie, ale to czasem może się okazać niewystarczające.
Zgoda Malec – Hejnał Kęty 1:2 (0:0)
Bramki: 1:0 Łukasik 46, 1:1 Taraszczuk 58, 1:2 Oczkowski 77.
Zgoda: Gibas – Tomala, Chwierut, S. Drebszok, Łukasik - Konrad Żmud, Lekki (82 Adamus), Sokół (27 Wójcik), Nowak (67 Krawczyk), S. Drebszok – Oczkoś.
Hejnał: Szymański – A. Januszyk, Korzonkiewicz, J. Januszyk, Taraszczuk – Karpiński, Flisek, Oczkowski, Sitarz, Waluś (89 Mąsior) – Kunicki (73 Cepiga).
Sędziował: Lucjan Wesołowski (Oświęcim). Żółte kartki: S. Drebszok, Oczkoś, Krawczyk – Rogala, A. Januszuk, Kamil Żmuda (na ławce, trener). Widzów: 450.
- Osiedla czasów PRL w Małopolsce zachodniej. Bardzo się zmieniły
- Liubov Miruk z Projektu Lady przeszła długą drogę
- Pomożesz spełnić marzenie Oli o nowym wózku?
- Pień przy drodze. Rodzina mogła zginąć przez zaniedbanie?
- Panie z naszego regionu walczą o tytuł Miss Małopolski [ZDJĘCIA]
- Pustynia Błędowska na starych zdjęciach. Kiedyś piachu było więcej
