Unia z Pucharem Polski w oświęcimskim podokręgu [WIDEO, ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Unia Oświęcim ciężko zapracowała na sukces w Pucharze Polski w oświęcimskim podokręgu.
Unia Oświęcim ciężko zapracowała na sukces w Pucharze Polski w oświęcimskim podokręgu. Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Pucharu Polski w oświęcimskim podokręgu zdobyła czwartoligowa Unia i - tym samym - wywalczyła sobie przepustkę do finału w zachodniej Małopolsce. Drugi finalista w regionie zostanie wyłoniony spośród pary Żarki z Iskrą Klecza, czyli mistrzami Chrzanowa i Wadowic. Oświęcimianie, podobnie jak w Zatorze przeciwko innemu faworytowi klasy A, pokonali rywali dopiero w konkursie rzutów karnych.

Od początku oświęcimskiego finału, rozgrywanego w Rajsku, to goście, beniaminek grupy zachodniej IV ligi, prowadzili grę. Jednak ich przewaga miała przełożenie jedynie na rzuty rożne.

Dwie okazje wypracowali sobie za to gospodarze. Pierwszą miał Dawid Skiernik, który już poradził sobie z Przemysławem Kubasem, bo wybiegł na 14 metr, starając się naprawić błąd kolegów. Napastnik miejscowych miał przed sobą pustą bramkę, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Piotra Wiertla (10 min).

Później, po dograniu z rzutu rożnego przez Bartłomieja Rysia, mający przed sobą pustą bramkę Artur Czarnik i zaledwie 5 m do niej, wywalił piłkę ponad poprzeczkę (15 min).

Pod koniec pierwszej połowy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Bartłomiej Jasiński. Jednak mylił się ten, że oświęcimianie po przerwie urządzą sobie strzeleckie fajerwerki.

Mimo liczebnej przewagi, czwartoligowcy grali schematycznie. Ich wrzutki z bocznych rejonów boiska były spokojnie „kasowane” przez obrońców.

- Przecież w Rajsku występują zawodnicy z trzecioligowym bagażem doświadczeń, więc nie panikowali – tłumaczył Sławomir Frączek, trener Unii. - W naszych szeregach widać było brak pauzującego za kartki Bartosza Praciaka.

Na początku po jednej wrzutce Bartosza Ryszki „zaśmierdziało” golem, ale w ostatniej chwili Krzysztof Sieczko uprzedził szykującego się do główki Przemysława Światłowskiego.

Tymczasem jedna z kontr zakończyła się powodzeniem po uderzeniu Artura Czarnika i czwartoligowcy znaleźli się z opałach. Dopiero jedyna w meczu dokładną wrzutkę na gola zamienił stoper Marcin Pluta.

- W czystych sytuacjach bramkowych lepsi byli gospodarze, ale to Unia przedłużyła swoją pucharową przygodę – Sławomir Frączek nie krył z tego powodu satysfakcji.

Rajsko – Unia Oświęcim 1:1 (0:0), w rzutach karnych 7:8
Bramki:
1:0 Czarnik 57, 1:1 Pluta 86.

Rzuty karne: 0:1 Swarzyński; Hankus (broni Kubas); 0:2 Wiertel, 1:2 Sieczko; 1:3 Nowotarski; 2:3 Czarnik; Gałuszka (broni Gielarowski); 3:3 Jędrusik; 3:4 Pluta; 4:4 Ryś; 4:5 Pietraszko; 5:5 Zimnal; 5:6 Rzeszutko; 6:6 Gielarowski; 6:7 Ryszka; 7:7 Welber; 7:8 Kocoń; Krzemień (broni Kubas).

Rajsko: Gielarowski – Zimal, Skrzypek (63 Hankus), Jędrusik, Sieczko – Ryś, Czarnik, Jasiński, Scąber (72 Krzemień) – Bąk, Skiernik (80 Welber).

Unia: Kubas – Kocoń, Pluta, Wiertel, Ząbek (46 Nowotarski) – Światłowski (70 Gałuszka), Nowotarski, Jończyk, Swarzyński, Ryszka – Dudzic (70 Wykręt).

Sędziował: Michał Matyjaszek (Kęty).

Żółte kartki: Jasiński (dwie), Ryś, Skiernik, Bąk.

Czerwona kartka: Jasiński (43 min).

Widzów: 100.

**********Finał PP Wadowice**********

Babia Góra Sucha Beskidzka – Iskra Klecza 2:4 (0:2)

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie