Krystian Augustyn chciał skrócić sobie drogę do Pilzna, dlatego zamiast nadkładać kilometry przez Dęborzyn i Bielowy, wybrał krótszą trasę z Lubczy do Słotowej. Droga ma rangę powiatowej, ale do tej pory kierowcy samochodów rzadko z niej korzystali, gdyż wykonana była ze żwiru i szutru.
Kilka lat temu swój odcinek wyasfaltował powiat tarnowski. W ubiegłym tygodniu podobne prace zrealizowano również po stronie powiatu dębickiego. Ci, którzy cieszyli się, że zyskają wreszcie wygodny skrót, znowu się przeliczyli. Asfaltu brakuje na 50 m.
- Głupio to w tym momencie wygląda. Jedzie ktoś szeroką asfaltową drogą i nagle, ni stąd, ni zowąd, wpada w szuter. Ktoś tu ewidentnie pomylił się w wyliczeniach - mówi Krystian Augustyn.
W Zarządzie Dróg Powiatowych w Dębicy do błędu się nie poczuwają. - Wykonaliśmy nakładkę równo do granicy powiatu na podstawie ogólnodostępnych map. To drogowcy z Tarnowa ułożyli za mało asfaltu po swojej stronie - twierdzi Piotr Szyper z ZDP w Dębicy.
Jak mówi, wraz z ukończeniem inwestycji wysłane zostało nawet w tej sprawie specjalne pismo do starosty tarnowskiego, ale na razie nie dotarła na nie odpowiedź.
- Jestem przekonany, że doszło do zwykłej pomyłki w wyliczeniach, a nie do celowego działania, które skutkować miało tym, że to my mieliśmy ułożyć 50 metrów asfaltu więcej na tej drodze - dodaje.
Leszek Łątka z Powiatowego Zarządu Dróg w Tarnowie dziwi się tym wszystkim, którzy próbują doszukać się afery na mało uczęszczanej drodze.
- Powód braku asfaltu jest prozaiczny. Nakładka została przez nas wykonana do ostatniego domu w powiecie tarnowskim, a nie stricte do granicy z dębickim. Te brakujące 50 metrów ułożymy we wrześniu i sprawa będzie definitywnie załatwiona - twierdzi Leszek Łątka. Koszt prac szacowany jest na ok. 35-40 tys. złotych.
- Po co znowu ogłaszać przetarg i wyłaniać wykonawcę? Wystarczyło, żeby samorządowcy z Tarnowa dogadali się z tymi z Dębicy i dołożyli się do remontu, który wykonywany był teraz po drugiej stronie granicy. Bez problemu i dodatkowych wydatków można było ułożyć te 50 metrów asfaltu więcej - komentuje Bernard Karasiewicz, burmistrz Ryglic.
W powiecie tarnowskim, poza 50 metrami w Lubczy, asfaltu nie ma również 100-metrowy odcinek "powiatówki" w Czermnej. W powiecie dębickim drogi żwirowe i szutrowe mają około 0,5 kilometra.