MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W Olkuszu lekarze chcą głowy dyrektora

Alicja Renkiewicz
Pracownicy szpitala spotkali się z dyrekcją, bo obawiają się o dalszy los placówki
Pracownicy szpitala spotkali się z dyrekcją, bo obawiają się o dalszy los placówki Alicja Renkiewicz
Starosta zadecyduje o losie Jerzego Niewiary. Strajku nie poparli pozostali pracownicy ZOZ.

Strajkujący od pięciu dni lekarze domagają się od olkuskiego starosty Leszka Konarskiego odwołania ze stanowiska dyrektora naczelnego Jerzego Niewiary. - Straciliśmy zaufanie do naszego szefa - twierdzą medycy.

Lekarze są zdeterminowani, by walczyć do końca o spełnienie swoich postulatów. W tej chwili nie chodzi już o kwoty, jakich się domagają, bo na te ZOZ przystał, ale o termin ich wprowdzenia w życie.
Protestujący stoją twardo na stanowisku, że żądana przez nich podwyżka powinna być wprowadzana stopniowo do końca tego roku.

Szefostwo ZOZ proponuje, wprowadzić zmiany w wynagrodzeniach dopiero od połowy 2010 roku. - Nie możemy w tej chwili negocjować takich podwyżek. Mamy kontrakty z NFZ podpisane tylko do czerwca tego roku i nie wiemy na jakim poziomie będą się one kształtować w kolejnym półroczu - tłumaczy dyrektor ZOZ Jerzy Niewiara.

Lekarzy to nie przekonuje. Argumentują, że w innych placówkach takie podwyżki wprowadzono już dwa lata temu. Obawiają się, że jeśli teraz zrezygnują ze strajku, to dyrektor znajdzie powody, by wcale nie wyrównać im płac do żądanego poziomu.
Protestu lekarzy nie poparli pozostali pracownicy szpitala w Olkuszu, w tym pielęgniarki, pracownicy administracji i obsługi. Rada Pracowników ZOZ wręcz krytykuje sposób organizacji protestu. Jak czytamy w piśmie skierowanym do pacjentów: "Związek Zawodowy Lekarzy nie jest przygotowany do strajku". Rada wskazuje, że lekarze nie poinformowali pacjentów poradni specjalistycznych o proteście. Nie przygotowali także imiennej listy medyków, którzy będą pełnić dyżury w oddziałach.

- Pozostałe organizacje związkowe również mają swoje żądania, lecz ze względu na dobro pacjentów i sytuację ekonomiczną nie podejmują tak daleko idących działań - dodaje Rada Pracowników ZOZ Olkusz.
Wczoraj większość pracowników szpitala spotkała się z dyrekcją ZOZ. Pielęgniarki, salowe i pracownicy administracji nie ukrywali obaw, co do przyszłości szpitala.

- Na razie strajk trwa kilka dni. Ponieważ jednak lekarze odmawiają wypełniania dokumentacji, możemy stracić pieniądze za wykonane już usługi - twierdzi dyrektor ZOZ. - Tu chodzi o duże pieniądze.
- Dyrektor przypomina strajk medyków z 2007 roku, na którym szpital stracił milion złotych za usługi specjalistyczne.
W środku tego impasu są pacjenci. Ci, którzy leżą na oddziałach, nie mają powodów do narzekań.
- Mamy bardzo dobrą opiekę. Jeśli ten strajk ma polepszyć jakość usług zdrowotnych, jestem za
- podkreśla Alicja Bonecka pacjentka oddziału wewnętrznego.

Z pewnością przeciwnego zdania był wczoraj pan Henryk z Bukowna. Mężczyzna cierpi na złościwy nowotwór. Leczy się w jednej z klinik onkologicznych na Śląsku. Po zabiegach chemioterapii dostał zapalenia nerki, jedynej, jaka mu pozostała. Gdy ból był coraz bardziej dokuczliwy, zgłosił się do lekarza pierwszego kontaktu w Bukownie. Ten przepisał antybiotyk i wysłał na badanie USG.

- Dziś miałem termin i odesłali mnie z kwitkiem, kazali umówić się na kolejny raz. A ja ledwie dałem radę tu dojechać - żali się mężczyzna.

Obie strony konfliktu przyznają, że sytuacja zaogniła się po wejściu w życie ustawy, wedle której rezydenci będą zarabiać więcej niż doświadczeni lekarze z drugim stopniem specjalizacji. - To doprowadziło do oburzenia tych, którzy pracują latami - ocenia Niewiara.

Impas w olkuskim szpitalu trwa. Jeśli lekarze nie porozumieją się z dyrektorem, może dojść do sytuacji, w której pacjenci będą zagrożeni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska