Cracovia przystąpi do tego meczu bez zmian w składzie, bo „11” sprawdziła się w poprzednim meczu. Tomasz Brzyski, który miał lekkie kłopoty z mięśniem przywodziciela i nie zagrał w ostatnim sparingu z Tatranem Preszów (2:0) jest gotowy do występu.
„Pasy” są w gotowości bojowej, co podtrzymać miało mini-zgrupowanie w Zakopanem.
- Warunki były ciężkie, bo uciekaliśmy z Krakowa, gdzie mieliśmy zalane boiska, a z kolei tam boisko zasypał nam śnieg, Nożna więc powiedzieć, że wpadliśmy z deszczu pod rynnę – mówi trener Cracovii Jacek Zieliński. - Ten czas spożytkowaliśmy jednak dobrze, rozgrywając sparing w niezłych warunkach. W tym tygodniu mieliśmy problem z boiskiem do treningu, bo jest ono cały czas nasiąknięte wodą i wielu rzeczy nie dało się zrobić.
Piłkarze Cracovii spędzali tę przerwę w znakomitych nastrojach po rozgromieniu Korony w poprzedniej kolejce aż 6:0.
- O euforii nie może być mowy, to tylko jeden wygrany mecz – tonuje nastroje Zieliński. - Potrafiliśmy wyciągnąć po tym meczu dobre rzeczy, ale też zawsze pamiętamy o tym, co nie funkcjonuje w drużynie. Przeanalizowaliśmy ten mecz, wiemy w jaki sposób chcemy dalej grać, bo nie ukrywam, że od dłuższego czasu zaczyna to fajnie wyglądać, ale cały czas trzeba to pielęgnować. Na razie mamy 13 punktów, nie ma powodu do samozadowolenia, bo jesteśmy na 9. miejscu, ale chcemy iść do góry.