We wtorek Senat zajmie się impeachmentem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Demokraci będą potrzebowali głosów Republikanów

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
We wtorek Senat zajmie się impeachmentem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Demokraci będą potrzebowali głosów Republikanów
We wtorek Senat zajmie się impeachmentem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Demokraci będą potrzebowali głosów Republikanów fot. bartek syta / polska press
Już we wtorek amerykański Senat zajmie się impeachmentem Donalda Trumpa. Jeszcze nigdy procedura w izbie wyższej parlamentu nie była zastosowana do byłego prezydenta USA.

We wtorek Senat USA zajmie się impeachmentem już byłego amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

Demokraci z Donaldem Trumpem wiążą zamieszki na Kapitolu z 6 stycznia tego roku, kiedy to jego zwolennicy wtargnęli do środka siedziby parlamentu i zakłócili proces zatwierdzania wygranej Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Na skutek tych wydarzeń zginęło 5 osób.

Przed wybuchem zamieszek Trump wystąpił przed Białym Domem i podczas swojego wiecu mówił między innymi o fałszerstwach wyborczych oraz zachęcał swoich zwolenników, by nie pozwolili na oddanie Ameryki innym.

Demokraci w Izbie Reprezentantów, przegłosowali uruchomienie wobec Donalda Trumpa impeachmentu, zarzucając mu „podżeganie do powstania.” Uruchomienie procesu poparło także 10 republikańskich kongresmenów.

W izbie wyższej parlamentu potrzeba 67 senatorów, by uznać go za winnego. Oznacza to, że do 50-ciu Demokratów będzie musiało dołączyć przynajmniej 17 senatorów z partii republikańskiej.

Gdyby Senat uznał byłego prezydenta za winnego, większością głosów mógłby pozbawić go prawa do obejmowania urzędów federalnych, a tym samym start w następnych wyborach byłby dla niego niemożliwy.

Donald Trump jest pierwszym prezydentem, wobec którego uruchomiono tę procedurę dwukrotnie oraz jest sądzony po zakończeniu sprawowania swojej kadencji.

Prezydent Joe Biden podczas wywiadu z telewizją CBS został zapytany o to, czy zagłosowałby za impeachmentem Trumpa, jeśli zasiadałby w Senacie. - Zrobiłem wszystko, żeby go pokonać, bo uważałem, że nie nadaje się na prezydenta. Wszyscy widzieliśmy, co się stało, gdy tłum najechał Kongres Stanów Zjednoczonych – odpowiedział. - Nie jestem już jednak w Senacie i pozwolę Senatowi podjąć tę decyzję – dodał.

„Nieobliczalne zachowanie”

Prezydent Joe Biden zapytany przez dziennikarkę telewizji CBS o dostęp Donalda Trumpa do raportów wywiadowczych oświadczył, że „nie ma takiej potrzeby. ” Swoją decyzję tłumaczył tym, że jego zdaniem jego poprzednik zachowuje się nieobliczalnie.

- Wolałbym nie spekulować na głos. Myślę jednak, że nie ma potrzeby, by miał dostęp do informacji wywiadowczych. Jaką wartość ma udzielenie mu tych informacji? Jaki on ma w ogóle wpływ, poza tym, że mógłby przez przypadek coś ujawnić – mówił podczas wywiadu prezydent Joe Biden.

Taka decyzja oznaczałaby zerwanie z długoletnią tradycją. Byli prezydenci USA, jeśli o to wystąpili, mieli dostęp do raportów wywiadowczych.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Materiał oryginalny: We wtorek Senat zajmie się impeachmentem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Demokraci będą potrzebowali głosów Republikanów - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zacytuje Amerykanska Konstytucje:

"The Senate shall have the sole Power to try all Impeach-

ments. When sitting for that Purpose, they shall be on

Oath or Affi rmation. When the President of the United

States is tried, the Chief Justice shall preside"

W prostych slowach to oznacza, ze senat ma wylacznosc do prowadzenia rozprawy impiczmentu, ze senatorowie skladaja przysiege taka sama jak czlonkowie lawy przysieglych w sadzie, i ze w przypadku rozprawy dotyczacej prezydenta ma jej przewodniczyc prezes sadu najwyzszego.

Moze mi ktos wyjasnic co tam jest grane?

Konstytucja konstytucja a usuwa sie z urzedu kogos kto go juz nie pelni. Prezes sadu najwyzszego odmowil udzialu w tej farsie wiec rozprawie przewodniczyc bedzie osoba, ktora nie tylko nie jest prezesem sadu najwyzszego ale jest jednoczesnie zaprzysiezona jako czlonek lawy przysieglej. Czyli "sad sadem ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie"

Moim zdaniem, nasze problemy z Trybunalem Konstytucyjnym na tym tle to maly pikus. Ale mozemy sie domyslic dokad zmierzamy. Strach sie bac.

Dodaj ogłoszenie