Wiesław Janczyk: - Prowadzę organizację PiS na terenie Powiatu właściwie od początku i trzymam luźno lejce w dłoniach

Józef Budacz
Józef Budacz
- Prowadzę organizację PiS na terenie powiatu właściwie od początku i trzymam luźno lejce w dłoniach, wówczas łatwiej o sukces - mówi Wiesław Janczyk. Jednak w opinii niektórych działaczy PiS „lejce”, o których mowa, są zbyt luźne, co w konsekwencji może doprowadzić do rozpadu struktur partii w naszym powiecie.

Wczoraj Wiesław Janczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości uczestniczył w obchodach Swięta Niepodległości. Odwiedził Limanową i Chyszówki. Dzisiaj złożył śłubowanie w Sejmie. Poseł janczyk od 2007 roku nieprzerwanie jest w Sejmie. W wyborach do Sejmu 21 pździernika zdobył ponad 16 tys. głosów. W powiecie limanowskim głosowało na niego ponad 8 tys. mieszkańców.

Jak Pan ocenia wynik PiS w wyborach parlamentarnych w naszym okręgu.

Sądecczyzna i Podhale deleguje mocą głosów wyborców znaczącą grupę 8 Posłów Prawa i Sprawiedliwości do pracy na forum Sejmu IX kadencji. Tym samym odnawiamy wysoki wynik poparcia dla naszego ugrupowania po świeżo zakończonych wyborach. Wynik uzyskany przez nas po 4 latach rządzenia odzwierciedla trafność decyzji jakie podejmowaliśmy dysponując większością w parlamencie.

Czy jest Pan zaskoczony, tym, że mandat uzyskała Urszula Nowogórska.
Wybory to zawsze wielka niewiadoma. To zdarzenie akurat nie było łatwe do przewidzenia.
Mogę tylko powiedzieć, że właśnie ten mandat został rozdysponowany poprzez różnicę 135 głosów pomiędzy poparciem dla PiS i dla PSL-KUKIZ na korzyść tego właśnie ugrupowania.

Były realne szanse, że zamiast U. Nogórskiej, mógł ktoś wejść oprócz Pana, jakaś osoba z limanowszczyzny z Prawa i Sprawiedliwości.

Powiat Limanowski został bardzo mocno doszacowany przy układaniu listy, liczną reprezentacją osób, które bardzo blisko siebie mieszkają w ten sposób ogromną przewagę uzyskali kandydaci z Powiatu Gorlickiego i Nowotarskiego.
Do 9 mandatu dla PiS, zabrakło 139 głosów. Ten 9 mandat był realny i do wzięcia?
Jeśli uważnie prześledzimy wyniki wyborów w poprzednich latach to łatwo zauważyć, że w przeszłości taki jak zastosowany obecnie rozkład geograficzny kandydatów skutecznie eliminował Limanową z reprezentacji jej przedstawiciela w Sejmie. Teraz walnie przyczynił się do utraty 9 mandatu w okręgu dla naszego ugrupowania.

W kuluarach mówi się, że pora uporządkować niektóre sprawy związane z funkcjonowaniem PiS na Ziemi Limanowskiej. Spięć nie brakuje na sesji powiatu, a kandydaci startujący w tych wyborach (Grzegorz Biedroń i Ewa Filipiak) na każdym kroku podkreślali pewną niezależność od pana.

Nikogo nigdy nie uzależniałem od siebie. Prowadzę organizację PiS na terenie Powiatu właściwie od początku i trzymam luźno lejce w dłoniach wówczas łatwiej o sukces. Ci, którzy robili to inaczej już dawno przepadli w mroku lokalnych dziejów. Trzymam się takiej zasady, że oddycham swobodnie i działam swobodnie i biegnę z dużym zapasem sił. Cenię też sobie przyzwoitość, która jest rzadko stosowana, ale mniemam, że wysoko oceniana przez ludzi.

Czy Pana przywództwo w PiS jest w jakiejkolwiek sposób zagrożone? Co Pan zrobi, aby uporządkować tą chyba nerwową i nie do końca zdrową atmosferę. Czy potrzebne jest takie przysłowiowe "catharsis".

Role i funkcje w działalności politycznej mają ściśle umowny charakter. Często bardziej ograniczający niż wspierający. Podchodzę do tych ról z dystansem. Wszyscy obowiązani są szanować zasady. Jeśli jest inaczej to trudniej o czynienie dobra w działalności społecznej.
Zajmuję się już ćwierć wieku budowaniem przewag środowiska prawicowego. To środowisko zawsze było najtrudniej zintegrować do współdziałania i współpracy na rzecz dobra wspólnego bo było najczęściej demontowane i dezintegrowane od środka lub z zewnątrz. Mnie w zakresie łączenia siły i atutów liderów prawicowych udało się zrobić o wiele więcej niż innym. To moja nagroda i satysfakcja. Przyniosło to dużo pozytywnych zmian dla życia naszych małych i dużych miejscowości, ale też dla - nie boję się tego powiedzieć, dla przemian w Polsce.

Na koniec zapytam o temat obwodnicy Limanowej. W Pana ocenie jest ona realna do zrealizowania? Koszty tej inwestycji są bardzo duże. Czy nasz region doczeka się tak dużej inwestycji. Jaki będzie Pana następny krok w tej sprawie.

Obwodnica Limanowej to wielki temat. To bardzo potrzebna inwestycja. Mamy już decyzję Ministra Infrastruktury Pana Andrzeja Adamczyka o przeznaczeniu 6 mln zł na prace projektowe związane z tą obwodnicą i wytyczenie jej przebiegu w ciągu drogi krajowej 28.
Decyzje w sprawie kalendarza działań, których szacunkowy koszt ma przewyższać kwotę 300 mln zł muszą być dobrze opracowane. Niebawem zostanie przedstawiony harmonogram czynności związanych z tą inwestycją. Proszę o odrobinę cierpliwości.

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie