Wisła Kraków wiosną broni najlepiej w całej ekstraklasie. To również pomaga jej wygrywać

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Maciej Sadlok, tak jak cała obrona Wisły Kraków, jest w wysokiej formie na początku ligowej wiosny
Maciej Sadlok, tak jak cała obrona Wisły Kraków, jest w wysokiej formie na początku ligowej wiosny Andrzej Banaś
Wisła Kraków świetnie rozpoczęła piłkarską wiosnę. „Biała Gwiazda” wygrała trzy pierwsze mecze. Krakowianie nie tylko strzelają bramki, ale też znacznie poprawili grę obronną w porównaniu do jesieni. W 2020 roku są jedynym zespołem ekstraklasy, który nie stracił jeszcze bramki! Widać, że okres przygotowawczy przyniósł pod tym względem kolosalną wręcz poprawę, jeśli przypomnimy sobie, że jesienią więcej goli od Wisły stracił jedynie ŁKS Łódź.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Wisła w niedzielę z Koroną Kielce zagrała nieco inaczej niż we wcześniejszych meczach z Jagiellonią Białystok i Zagłębiem Lubin. Oddała inicjatywę rywalom, którzy zostali zmuszeni do rozgrywania piłki w ataku pozycyjnym. Nawet jeśli przytrafiały się wiślakom błędy w obronie, zawsze był ktoś, kto w ostatniej chwili albo zablokował strzał, albo bardzo dobrze spisywał się w bramce Michał Buchalik.

- Cały tydzień przygotowujemy się pod konkretnego przeciwnika - tłumaczy obrońca Wisły Maciej Sadlok. - Tak samo było tym razem. Każdy próbuje znaleźć najlepszy sposób na mecz. Był taki plan, żeby momentami się wycofać, wiedzieliśmy, co mamy grać. Najważniejsze, że drużyna wie, jak się poruszać po boisku, co pozwala nam krok po kroku gromadzić kolejne punkty.

Korona momentami uzyskiwała przewagę na skrzydłach. Gdy jednak piłka szła w pole karne, albo przed nie, natychmiast doskakiwało po dwóch, trzech wiślaków, przez co rywalom ciężko było oddać skuteczny strzał. Taki sposób gry Sadlok tłumaczy w następujący sposób: - Umówmy się, że środek bramki i przedpole to są najważniejsze miejsca, z którym pada najwięcej bramek. Jeśli tam jest wszystko poukładane, jeśli tam jest szczelnie, nie ma dziur, to rywalowi jest ciężko piłkę przepchać, uderzyć. Dlatego podstawa to ustawianie się w świetle bramki. Czasami wygląda to może tak, że rywale mają pozorną przewagę na skrzydłach, ale jest to spowodowane tym, że mocno zagęszczamy środek. Tak mamy grać i to przynosi efekty.

Wisła Kraków. Zobacz kibiców „Białej Gwiazdy” na meczu z Kor...

Oczywiście mecz z Koroną nie był dla Wisły spacerkiem. Krakowianie musieli się mocno natrudzić, żeby ostatecznie zgarnąć komplet punktów i wgrać 2:0. To jednak oczywiste, że do końca sezonu czekać będą „Białą Gwiazdę” często takie właśnie mecze, kiedy zwycięstwo trzeba będzie wyszarpać, wywalczyć ciężką pracą przez 90 minut.
- Gatunkowo był to na pewno bardzo ciężki mecz - nie ma wątpliwości Sadlok. - Spotkały się dwie drużyny, które są blisko siebie w tabeli, każdy wiedział, o co gra. Czasami takie mecze nie wyglądają zbyt ładnie i tak było również tym razem, szczególnie w pierwszej połowie. To my jednak wyszliśmy z tego zwycięsko. Bardzo ważne jest, że kontynuujemy swoją passę, ale wciąż bardzo mocno stąpamy po ziemi, bo niedługo przed nami kolejny bardzo ważny mecz.

A ten kolejny ważny mecz, to starcie z Wisłą Płock. Jesienią właśnie od potyczki z „Nafciarzami” zaczęły się problemy krakowskiej ekipy. „Biała Gwiazda” przegrała w Płocku 1:2, a później przyszło kolejne dziewięć meczów ligowych bez choćby jednego punktu. Teraz będzie okazja do rewanżu i jednocześnie do wyśrubowania serii zwycięstw z rzędu już do sześciu.

- Bardzo chcemy, żeby nasza seria została podtrzymana również w meczu z Wisłą Płock - nie kryje Sadlok. - Zwyciężanie jest piękne dla wszystkich - dla nas, dla kibiców, dla wszystkich związanych z Wisłą Kraków. To jest jednak tylko piłka i w niej nigdy nie można niczego obiecać na sto procent. A może inaczej, możemy obiecać i tego jestem pewien, że będziemy kolejny raz chcieli zwyciężyć.

Czytaj także

Na razie w Wiśle mogą choć trochę odetchnąć. Po wyjeździe do Lubina zespół Artura Skowronka opuścił strefę spadkową, ale tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu od Korony. W niedzielę, wygrywając z ekipą z Kielc, krakowianie nie poprawili miejsca w tabeli, ale odskoczyli już na dwa punkty od strefy spadkowej. Jednocześnie mogą powoli patrzeć w górę tabeli, bo wiślacy odrobili sporo strat do drużyn, które znajdują się nad nią.
- Jeśli wygrywasz jeden, drugi, trzeci mecz, to normalne, że zaczynasz patrzeć w górę tabeli. Każdy z nas śledzi, jak wygląda liga. Co przyniesie życie, zobaczymy. Przed nami jest jeszcze mnóstwo meczów i wiele jest do wygrania. Nie można jednak zapominać, że również do przegrania… - kończy Maciej Sadlok.

Czytaj także

Czytaj także

Euro 2020 przełożone na kolejny rok!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z kim grali? Zobaczymy z mocniejszymi drużynami.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3