Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wstrząsające morderstwo w Chodzieży, w Wielkopolsce. W domu znaleziono pięć osób, w tym niemowlę. Prokuratura wskazuje sprawcę

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka
Bożena Wolska
Bożena Wolska
Ze wstępnych opinii biegłych wynika, że sprawcą tego zdarzenia jest 41-letni mężczyzna mieszkający w tym domu. To był syn, mąż i ojciec pokrzywdzonych.Przejdź dalej --->
Ze wstępnych opinii biegłych wynika, że sprawcą tego zdarzenia jest 41-letni mężczyzna mieszkający w tym domu. To był syn, mąż i ojciec pokrzywdzonych.Przejdź dalej --->Bożena Wolska
Przerażająca zbrodnia w Wielkopolsce. W poniedziałek, 24 kwietnia, około godziny 20, w jednym z domów jednorodzinnych w Chodzieży przy ulicy Podgórnej znalezione zostało pięć ciał. Nie żyją cztery osoby dorosłe i kilkumiesięcznego dziecko. Policja prowadzi dochodzenie. Wstępne ustalenia wskazują na samobójstwo rozszerzone. Jednak śledczy nie wykluczają żadnego z wariantów. Przynajmniej część ofiar była skrępowana.

AKTUALIZACJA GODZ. 9

- Ze wstępnych opinii biegłych wynika, że sprawcą tego zdarzenia jest 41-letni mężczyzna mieszkający w tym domu. To był syn, mąż i ojciec pokrzywdzonych. Z naszych ustaleń wynika, że dokonał on czterokrotnego zabójstwa, najpierw swoich rodziców, a potem żony i dziecka, po czym popełnił samobójstwo

- mówi prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Czytaj też: Wstrząsająca zbrodnia w Chodzieży. Co wydarzyło się w jednym z domów na spokojnym osiedlu? "To byli spokojni i cisi ludzie"

- Rany cięte, obrażenia będą szczegółowo opisane podczas sekcji zwłok. Już na tym etapie wykluczamy, że tej tragedii mogły dopuścić się osoby trzecie – takie informacje się pojawiały. Ten obraz w miejscu zdarzenia wskazuje, że mamy do czynienia z czterokrotnym zabójstwem, a następnie samobójstwem tego 41-letniego mężczyzny. Nie znamy motywu, nie wiemy, dlaczego tak się stało. Mamy do czynienia z ranami ciętymi szyi, potwierdzam, że kobieta była skrępowana - dodaje.

Rzecznik prokuratury wskazał w rozpowie z PAP, że rodzina przed dwoma miesiącami sprowadziła się do Chodzieży z Sochaczewa.

- Przyjechali żeby opiekować się ojcem tego sprawcy

- powiedział prok. Wawrzyniak.

Jak powiedział w rozmowie z PAP Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, 41-latek nie był karany, rodzina nie miała założonej tzw. niebieskiej karty, a przez ostatnie dwa miesiące policja nie interweniowała w tym domu.

W poniedziałek, 24 kwietnia około godziny 20 w Chodzieży, w jednym z domów jednorodzinnych znalezione zostały ciała pięciu osób.

Makabryczne morderstwo w Wielkopolsce: Nie żyje 5 osób

Jak dziennikarce Głosu Wielkopolskiego powiedziała rzecznik prasowa st. asp. Karolina Smardz-Dymek, dla dobra śledztwa policja nie ujawnia szczegółów. Potwierdziła jedynie, że zdarzenie miało miejsce.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o dwóch ciałach. Policja na miejscu znalazła jeszcze trzy. Były to cztery osoby dorosłe i jedno dziecko kilkumiesięczne - powiedziała nam K. Smardz-Dymek.

Morderstwo w Chodzieży: Wśród ofiar niemowlę

Jak się nieoficjalnie dowiedział portal tvn24.pl, policjanci ujawnili na parterze domu zwłoki mężczyzny (41 lat), jego żony (38 lat) z ustami zaklejonymi taśmą i związanymi nogami oraz w łóżku przykryte kołdrą ciało 4-miesiecznego niemowlęcia. Wszystkie osoby miały rany szyi, a w pobliżu zwłok leżał nóż. Ponadto na piętrze budynku ujawniono zwłoki mężczyzny (73 lata) i jego żony (72 lata) - również z ranami szyi. Na zapleczu domu ujawniono otwarte drzwi.

Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak podał - jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" - że policję poinformowały osoby, które od kilku dni nie mogły się skontaktować z rodziną.

Obecnie trwają czynności na miejscu zdarzenia z udziałem prokuratora. Ulica jest obstawiona wozami policyjnymi, na miejscu jest także komendant Przemysław Kozioł. Ciągle słychać syreny, dojeżdżają nowe wozy.

Aktualizacja wtorek 25 kwietnia 7.40

Przez całą noc trwały oględziny miejsca zdarzenia. Przed domem pojawiały się pojazdy policyjne - wszędzie było słychać syreny.

Co tam się wydarzyło? Czy doszło do zabójstwa, czy tzw. rozszerzonego samobójstwa?

Jeszcze wieczorem Karolina Smardz-Dymek mówiła, że policja nie wyklucza na razie żadnego scenariusza.

- Pozwólmy działać śledczym - podkreślała.

Rano, potwierdziła, że dla dobra śledztwa policja nie ujawnia więcej szczegółów. Sprawę przejmuje prokuratura.

Dom, w którym doszło do tragedii położony jest tuż przy charakterystycznym miejscu - krzyżu. Dzisiaj wciąż znajdują się tam taśmy policyjne i pracują funkcjonariusze.

Oficer prasowa chodzieskiej policji st. asp. Karolina Smardz-Dymek powiedziała we wtorek rano PAP, że śledczy w dalszym ciągu prowadzą oględziny miejsca odkrycia zwłok. "Jeszcze są wykonywane czynności, natomiast, co do szczegółów sprawy, zgodnie z ustaleniami, będzie ich udzielać Prokuratura Okręgowa w Poznaniu" - zaznaczyła.

Policjantka nie chciała odnosić się do nieoficjalnych doniesień mediów. Pytana o to, czy funkcjonariusze poszukują osoby, która może odpowiadać za śmierć rodziny Smardz-Dymek podkreśliła, że funkcjonariusze "nie wykluczają żadnego scenariusza". "Będziemy badać wszystkie wątki" - zaznaczyła.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Obserwuj nas także na Google News

Czytaj także:

"Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego - to jedno ze skojarzeń, jakie przychodzi na myśl, po usłyszeniu historii ze wsi Pąchy koło Nowego Tomyśla. To tu we wrześniu 1979 r. Józef Pluta zamordował zabił siekierą Teresę S., jej męża i 13-letnią córkę, którą wcześniej zgwałcił. W stodole obok domu morderca zabił także 80-letniego Wojciecha J.Zobacz, jak wygląda miejsce, w którym popełniono brutalną zbrodnię i poznaj tę tragiczną historię ---> Zobacz też: Przerażające dawne metody leczenia. Dziś wywołają ciarki. Lobotomia, rażenie prądem, wypalanie żelazem. Jak kiedyś leczono pacjentów?

Mroczna tajemnica domu pod Nowym Tomyślem. W masakrze życie ...

Większość z nich już nie żyje, bo dostali najsurowszą z możliwych kar - karę śmierci. Seryjni mordercy, bo o nich mowa, jeszcze nie tak dawno grasowali w Polsce. Zabijali z zimną krwią nie tylko kobiety, czy mężczyzn, ale i dzieci. Znany w Poznaniu morderca-nekrofil już jako nastolatek podglądał sekcje zwłok, jego fantazja doprowadziła do okropnych czynów, jakich się dopuścił. Znany jako "Władca Much" zabijał prostytutki, których poćwiartowane ciała trzymał w domu. Zobacz najsłynniejszych seryjnych zabójców w Polsce.Przejdź dalej -->

Nekrofil z Poznania, "Władca Much", "Skorpion"... Ci seryjni...

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Radosław Fogiel

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wstrząsające morderstwo w Chodzieży, w Wielkopolsce. W domu znaleziono pięć osób, w tym niemowlę. Prokuratura wskazuje sprawcę - Głos Wielkopolski

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska