Wypadki na A4. Trzech strażaków rannych

pb
Trzech interweniujących strażaków zostało potrąconych na autostradzie A4 pomiędzy Tarnowem a Krakowem. Strażacy zostali potrąceni w momencie, gdy udzielali pomocy przy innym zdarzeniu.

Około godziny 20. na 475. kilometrze autostrady w kierunku Tarnowa (na wysokości miejscowości Sterkowiec) zderzyły się dwa samochody, z których jeden dachował. Na miejsce przybyły służby ratunkowe.

Podczas działań służb strażaków w gęstej mgle potrącił inny pojazd. Dwóch strażaków zostało opatrzonych na miejscu, trzeci został zabrany do szpitala.

Byłaś (-eś) świadkiem wypadku? Daj nam znać! Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo! Przyślij je na adres [email protected] Do Twojej dyspozycji są też nasze profile na Facebooku: Mój Reporter Kraków | Gazeta Krakowska

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kk
Jechaliśmy tamtędy podczas akcji oznakowanie jak na warunki pogodowe bardzo słabe
c
czytelnik
Skoro na drodze osiedlowej pedza po 60km/h to co sie dziwic ze na autostradzie pedza we mgle.Mysla ze to gra. Zdajacy na prawo jazdy powinni sporo godzin spedzac i pomagac w szpitalach przy chorych i tym co ulegli wypadkom,wtedy by zobaczyli czym konczy sie szybka jazda.Na kazdej ulicy powinni stac ludzie bez pracy z policjantem i sprawdzac trzezwosc Alkomatem Alcoblow.Szybko wy wylapali tysiace cwaniakow.Dopoki ktos nie zginie z rodziny przez takiego zabojce dotad moze nikt nie zgadzac sie z moja opinia.Skoro po trzezwemu powodujemy wypadki,to po pijanemu tym bardziej spowoduja taki delikwent wypadek.
P
PP
Masz kolego rację tylko, że korzystający z autostrady kierowcy albo nie potrafią czytać albo jadą z taką prędkością, że nie zdążą przeczytać a potem mówi się, że wszyscy są winni tylko nie ten sprawca wypadku (bo przecież on nie przekroczył dozwolonej prędkości ale nie wspomina, że we mgle przy widoczności ok. 30m)
w
windy_city
... dla cięzkiej i niebezpiecznej pracy strażaków: a dlaczego ich dowódca albo obecna na miejscu policja nie zadbali, by maksymalnie zabezpieczyć w takich warunkach miejsce wypadku!? Ktoś znowu dostał stanowisko albo gwiazdki dzięki koneksjom czy nazwisku a nie dzięki wiedzy i umiejętnościom? Mam nadzieję, że prokurator bezmyślnego idiotę/ów rozliczy!
A
AA
Jedyna możliwość, aby uchronić przed prawdziwym karambolem we mgle na autostradzie, to postawienie samochodu obsługującego autostradę 200-300 metrów przed wypadkiem z migającym napisem "UWAGA WYPADEK".
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Wypadki na A4. Trzech strażaków rannych
n
nnn
Jechalem A4. Widocznosc we mgle momentami kilka, kilkanascie metrow, ale "miszczowe" pedza ponad 150.
Dodaj ogłoszenie