Zakopane bez mistrzostw świata i z łysym burmistrzem?

H. Kraczyńska, Ł. Bobek
Wyglądałoby to tak. Mamy jednak nadzieję, że burmistrz Majcher nie zmieni wizerunku
Wyglądałoby to tak. Mamy jednak nadzieję, że burmistrz Majcher nie zmieni wizerunku fotomontaż maki
Tu już gra będzie się toczyć nie tylko o kolejne 25 tysięcy franków szwajcarskich, ale o... wizerunek zakopiańskiej władzy. Po raz trzeci Zakopane stara się o mistrzostwa świata w konkurencjach klasycznych na 2015 r. Tym razem miasto musi wygrać. Jeżeli nie, burmistrz Janusz Majcher obiecał poświęcić swoją głowę. Wróci łysy! Nie powiedział jednak, czy wyrwie włosy w akcie rozpaczy, czy zgoli...

Na razie jest pewien, że włosy zachowa. - Kto ma wygrać, jak nie my - pyta burmistrz Majcher. - Owszem, Oberstdorf jest silne, ale oni starają się o olimpiadę zimową i na tym im bardziej zależy. Szwedzkie Falun rzeczywiście jest groźnym rywalem, ale czy Szwedzi mają skoczków?

Euforii burmistrza nie gasi nawet fakt, że u nas oprócz Adama Małysza też nie ma wybitnych skoczków, którzy mieliby na swoim koncie jakieś większe sukcesy. - Jestem pewien, że tym razem jesteśmy tak dobrze przygotowani, że wygramy. Jeżeli nie, to wracam do Zakopanego z łysą głowę - obiecuje dziennikarzom Majcher. Przekonamy się o tym za niecały miesiąc. Dokładnie 3 czerwca o godz. 18.30 w tureckim mieście Antalya rozstrzygnie się, które miasto zostanie organizatorem mistrzostw świata w 2015 roku. Przygotowania naszego miasta będzie wspierać na kongresie FIS Polski Związek Narciarski i Tatrzański Związek Narciarski.

- Zaprosiliśmy ministra sportu, który obiecał, że przywiezie ze sobą gwarancje rządowe, marszałków województwa małopolskiego, wojewodę, przedstawicieli Polskiego Komitetu Olimpijskiego - wylicza Majcher. - Pojadą też z nami nasi najlepsi sportowcy - Adam Małych i Justyna Kowalczyk. Chcemy pokazać, że to nie jest dla nas lokalna impreza, ale że o nią walczy cała Polska.

Ale jak sam burmistrz zauważa, ważniejsze od tych oficjalnych przygotowań będą nieoficjalne negocjacje. - Cały czas trwają rozmowy w kuluarach z osobami, które mogą mieć pośredni lub bezpośredni wpływ na decyzję rady FIS. Niestety, tak to wygląda, że trzeba się przepychać rękami - tłumaczy Majcher.

A górale mówią, że sama ofiara z włosów burmistrza nie wystarczy. Radzą, by w ramach perswazji wziął ze sobą śliwowicę, oscypka i góralską kapelę...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie