W Starostwie Powiatowym w Olkuszu odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska. Dotyczyło ono zapadlisk oraz innych szkód górniczych spowodowanych likwidacją kopalni „Olkusz-Pomorzany”.

Na sali obrad obecni byli: radni Rady Powiatu w Olkuszu, wicestarosta powiatu olkuskiego, wiceburmistrz oraz burmistrz Bukowna, wójt Bolesławia, przedstawiciele stowarzyszeń Szansa Białej Przemszy i Zielony Ring Przemszy a także przedstawiciele Głównego Urzędu Górniczego, Lasów Państwowych, Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olkuszu oraz Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” w Bukownie.
W Olkuszu może być gorzej niż w Trzebini. Historyczne górnictwo może stwarzać ogromne niebezpieczeństwo
Górnictwo stanowi ogromną część historii Olkusza. W przypadku kopalń, w których działalność górnicza była prowadzona przez ZGH „Bolesław” wiadomo w zasadzie wszystko. Spółka dysponuje bowiem mapami, które jasno wskazują, gdzie i na jakiej głębokości prowadzono działalność.

Znacznie gorzej prezentuje się sytuacja dotycząca historycznego górnictwa. Stare mapy, dokumenty i podania historyczne nie wskazują bowiem wszystkich miejsc, pod którymi znajdują się stare i zapomniane korytarze górnicze. A pod miastem drążono od setek lat.
Armagedon czeka Olkusz - mówi radny Paweł Piasny
- W kontekście starych wyrobisk historycznych oraz w kontekście odtworzenia sztolni Pileckiej i sztolni Ponikowskiej. W sytuacji, w której my nie udrożnimy tych utworzonych kilkaset lat temu spływów wody, prawdopodobnie czeka nas armagedon, jeżeli chodzi o znaczną część starego Olkusza, a także innych zurbanizowanych terenów – mówił podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska radny Rady Powiatu w Olkuszu Paweł Piasny.

Temat problemu, jaki stwarza historyczne górnictwo na ziemi olkuskiej poruszył także wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Szansa Białej Przemszy Franciszek Rozmus, który wskazał, że w obrębie sztolni Pileckiej znajdowała się niezliczona ilość wyrobisk górniczych, które po podniesieniu się poziomu wód gruntowych mogą się zacząć zapadać.
- Nowo budowana sala gimnastyczna przy „Mechaniku” stoi dokładnie między dwoma szybami. Mamy cały ciąg szybów na ulicy Króla Kazimierza Wielkiego. Mamy też cały ciąg na ulicy Górniczej – wskazał podczas posiedzenia komisji wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Szansa Białej Przemszy Franciszek Rozmus.
Jak podkreślił wiceprezes inne miejsca, pod którymi prowadzona była tak zwana historyczna działalność górnica to budynek Starostwa Powiatowego w Olkuszu, tory kolejowe w Olkuszu a nawet… droga krajowa numer 94.
O tym jak wiele szybów górniczych znajdowało się w Srebrnym Mieście można się przekonać przeglądając Geoportal. Przybliżając mapę z odpowiednią warstwą tuż przy drodze krajowej numer 94 można zobaczyć ogromną ilość pozostałości właśnie po starych wyrobiskach. A to zaledwie mała część miasta.

Nie trzeba dodawać, jak tragiczne w skutkach mogłoby być powstanie zapadliska w którejś z wyżej wymienionych lokalizacji. Należy jednak dodać że nie ma żadnej „gwarancji” że dziury powstaną.
Pierwsza deformacja terenu, która wystąpiła w miejscu, gdzie prowadzone było historyczne górnictwo już powstała. Mowa tu o powstającym przy drodze w Bolesławiu zapadlisku. Na razie widać tam jedynie ugięcie terenu i spękania gruntu.
Co z powstałymi zapadliskami w powiecie olkuskim?
Podczas posiedzenia powiatowej komisji poruszony został także wątek powstałych w przeciągu dwóch lat zapadlisk. Jak wskazał przedstawiciel Lasów Państwowych znaczna większość dziur zostanie „pozostawiona na swoim miejscu”, nie zostaną zasypane. Wypełni je woda.

Zapadliska, które powstały w drogach pożarowych czy ścieżkach dla pieszych są i nadal będą zasypywane. Rekultywacja będzie dotyczyła także zapadlisk, które powodują znaczne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt.
Powstanie specjalne opracowanie?
Niemal wszyscy uczestnicy spotkania byli zgodni co do potrzeby przygotowania specjalnej koncepcji, która miałaby wskazywać szereg działań potrzebnych do zminimalizowania negatywnych skutków likwidacji kopalni.
- My jako powiat i gminy nie mamy jednej wspólnej strategii w jaki sposób to nasze środowisko ratować. Pan prezes Niewdana proponuje utworzenie takiej strategii przez ludzi, którzy już to dla naszego terenu kiedyś robili, ale do tego jest potrzebne stowarzyszenie gmin lub gmin i powiatu lub gmin, powiatu i przedsiębiorców, ponieważ utworzenie takiej pełnej strategii, która będzie jasno mówiła co i jak trzeba będzie zrobić jest związane z kosztami. Koszty opracowania takiej strategii to około 800 tysięcy złotych – mówiła Wicestarosta Powiatu Olkuskiego Paulina Polak.
Na razie nie padły konkrety. W najbliższym czasie władze powiatu będą się kontaktować z władzami gmin: Olkusz, Bukowno, Bolesław i Klucze, aby ustalić szczegóły związane z tym przedsięwzięciem.
Bądź na bieżąco i obserwuj
- „Silver Park” w Olkuszu. To miejsce przyciąga sportowców z całej Polski
- Jarmark staroci w Olkuszu przyciągnął wielu chętnych
- 138 dzieci przyjęło pierwszą komunię św. w kościele pw. św. Maksymiliana w Olkuszu
- "Pojezierze olkuskie" się powiększa. Jest tam pierwsze zapadlisko wypełnione wodą
- Na Pustyni Błędowskiej kręcono międzynarodowy serial. Znamy szczegóły
- Tereny po kopalni piasku robią wrażenie. Ciekawy pomysł na wycieczkę
