O możliwym proteście zawiadomił we wtorek małopolskich dziennikarzy Józef Brynkus, poseł Kukiz'15 z Wadowic. To właśnie mieszkańcy tego powiatu, a także oświęcimskiego i częściowo także chrzanowskiego mogą w środę odczuć skutki planowanego protestu.
Jak wynika z emaila, przesłanego nam przez posła, w środę, 5 grudnia, o godzinie 12. 45 na ul. Turyńskiej 80 w Tychach, czyli na części drogi krajowej nr 44, łączącej Małopolskę ze Śląskiem, odbędzie się akcja protestacyjna.
- Początkowo aby wyrazić swój sprzeciw chcieliśmy zorganizować pikietę na terenie zakładowego parkingu ale dyrekcja się nie zgodziła, dlatego postanowiliśmy przyjąć inną formę protestu – wyjaśnia Grzegorz Zmuda, przewodniczący międzyzakładowej Solidarności w Nexteer Automotive Poland, która zakresem działalności obejmuje spółkę Aweco Polska Appliance. - W związku z tym będziemy protestować przechodząc przez pasy dla pieszych na ulicy Toruńskiej - dodaje.
Problem w tym, że, z związku z remontem DK-44 na ul. Turyńskiej,od bliska roku obowiązuje tu zmiana organizacji ruchu. .
Zamknięty został całkowicie przeszło kilometrowy odcinek ul. Turyńskiej, od przejścia dla pieszych przy halach fabryki Fiata, do skrzyżowania DK44 z ul. Kościelną i Główną. Tym samym kierowcy jadący z Oświęcimia lub do Tychów,muszą korzystać z objazdów: ul. Oświęcimską aż do ronda na skrzyżowaniu ulic Serdecznej i Oświęcimskiej, gdzie skręcają w wewnętrzną drogę prowadzącą do fabryki Fiata a tam wjeżdżąją na tymczasowe rondo.
Objazd dla kierowców jadących w stronę Mikołowa odbywa się tym samym torem, z tym że w przeciwnym kierunku:tymczasowe rondo, wewnętrzna droga do fabryki FCA, rondo Serdeczna-Oświęcimska, ul. Oświęcimska).
Do Oświęcimia można dojechać DK-1 i dalej S-1 w kierunku Dąbrowy Górniczej i skręcając na pierwszym węźle w prawo do Lędzin i Bierunia, a w kierunku Tychów poprzez istniejące rondo w stronę ul. Serdecznej i dalej przez tereny przemysłowe i ul. Towarową do DK-1 lub centrum.
W godzinach szczytu tworą się tam ogromne korki, bo objazd to głównie "wąskie gardło" a ruch jest tam spory. Protest na pewno jeszcze pogorszy tę sytuację.
Spółka Aweco Polska Appliance zajmuje się produkcją komponentów do samochodów i sprzętu AGD. Firma zatrudnia ok. 800 pracowników.Związkowcy, tłumaczą, że protest jest koneiczny, bo stanowczo sprzeciwiają się m.in. uniemożliwieniu przez pracodawcę przeprowadzenia zaplanowanego na 22-23 listopada referendum strajkowego.
Referendum strajkowe miało być prowadzone na zakładowych stołówkach, aby zapewnić wszystkim pracownikom swobodną możliwość oddania głosu. Aby referendum strajkowe było ważne musi w nim wziąć udział co najmniej połowa pracowników zakładu pracy. Zdaniem związkowców, pracodawca zmieniając w ostatniej chwili miejsce głosowania, celowo próbował wpłynąć na obniżenie frekwencji.
KONIECZNIE SPRAWDŹ:
FLESZ: Nowe prawa na porodówkach. Mamy mogą być zaskoczone