Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

1/16 finału Pucharu Polski: Cracovia pokonała Zagłębie Lubin

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Cracovia - Zagłębie
Cracovia - Zagłębie Anna Kaczmarz
W 1/16 finału Pucharu Polski Cracovia zmierzyła się z zespołem z ekstraklasy. „Pasy” wystąpiły w nowych koszulkach i przyniosły one szczęście. 11 sierpnia „Pasy” pokonały lubinian w lidze 2:1. Na kolejne zwycięstwo z tym rywalem czekały 2,5 miesiąca.

Trener Jacek Zieliński postawił na mocny skład. Oczywista była zmiana w bramce, bo w pucharach gra Lukas Hrosso. Do „11” wrócił zdrowy już Jakub Jugas. W sumie zagrało w wyjściowym składzie siedmiu zawodników z ostatniego ligowego meczu, a w lubińskim zespole takich graczy było pięciu.

Długo nic ciekawego się nie działo. Pierwsi groźny strzał oddali lubinianie – uderzał Marek Mróz, ale bardzo niecelnie. Od razu odpowiedziały „Pasy” – w pole karne wpadł Mateusz Bochnak, ale strzelił za lekko, by pokonać Sokratisa Dioudisa. Potem jeszcze nadarzyła się szansa na dobitkę, ale Benjamin Kallman nie doszedł do piłki. Po chwili nad „okienkiem” uderzał Jakub Myszor. Wiele jednak w poczynaniach obu zespołów było przestojów.

Trybuny ożywiły się dopiero w 36 min, gdy z 25 m z wolnego uderzył Mróz. Piłka minęła nieznacznie słupek. Tuż przed przerwą Cracovia mogła prowadzić 1:0, ale nie popisał się Bochnak, przenosząc piłkę nad poprzeczką.

Druga połowa zaczęła się od upadku Karola Knapa w polu karnym Zagłębia. Gwizdek arbitra jednak milczał. W 59 min rajd przeprowadził Patryk Makuch, ale zamiast podawać w finalnym stadium tej akcji do Myszora, to napalił się na strzał z kąta i bramkarz nogami odbił to uderzenie. Czas uciekał i choć gospodarze mieli więcej z gry, to brakowało okazji bramkowych. Trener Zieliński poszukał rozwiązania – ściągnął z boiska Makucha i zastąpił go Kacprem Śmiglewskim. Potem nastąpiły kolejne zmiany. W 76 min po dograniu Bochnaka z prawej strony główkował Jakub Myszor – był zbyt wychylony do tyłu, by dobrze trafić.

Czas uciekał obu zespołom i wiele wskazywało na to, że będzie dogrywka. Ale wtedy talentem błysnął Śmiglewski – uderzył zza pola karnego i Dioudis nie miał nic do powiedzenia. To była jego pierwsza bramka w pierwszym zespole. 10 dni temu strzelił gola z Puszczą Niepołomice na 2:1, ale ten gol nie został uznany. Teraz nie było żadnych wątpliwości. 18-latek mógł się więc serdecznie ucieszyć. W doliczonym czasie gry groźnie uderzał Damian Dąbrowski z rzutu rożnego, ale krakowianie zażegnali niebezpieczeństwo.

„Pasy” będą więc czekać na 10 listopada, kiedy to odbędzie się losowanie 1/8 finału Pucharu Polski.

Cracovia – Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Śmiglewski 85.
Cracovia: Hrosso – Rapa (77 Kakabadze), Hoskonen, Jugas, Skovgaard – Bochnak, Knap, Atanasov (78 Oshima), Myszor – Kallman, Makuch (72 Śmiglewski).
Zagłębie: Dioudis – Kłudka, Kopacz, Nalepa, Mata – Wdowiak, Mróz (78 Dąbrowski), Poletanović (78 Buleca), Makowski, Pieńko (65 Chodyna) – Kurminowski (65 Munoz).
Sędziowali: Karol Arys (Szczecin) oraz Dawid Golis (Skierniewice), Marek Arys. Żółte kartki: Makuch (38), Skovgaard (90+1) - Kopacz (26), Kłudka (34) Nalepa (44). Widzów: 3872.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska