Początek należał do Garbarza. Podopieczni Zdzisława Janika prowadzili grę, ale nie miało to przełożenia na gole. Rywale dobrze się bronili. Wystarczył jednak jeden błąd, czyli zbyt lekkie podanie Michała Harańczyka do Sani Abubakara, a Szymon Kurek zrobił użytek ze swojej szybkości. Odebrał piłkę stoperowi rywali tuż za linią środkową boiska, a potem nie miał kłopotów z pokonaniem Bartłomieja Bruzdy.
Gospodarze dążyli do wyrównania. W 33 min Sławomir Puda z bliska trafił w Patryka Żołneczkę. Jednak chwilę później, najpierw uderzył Mariusz Kania, ale Bartłomiej Kumanek wybił piłkę z linii bramkowej, lecz poprawka Sławomira Pudy była już skuteczna.
Po zmianie stron Chełmek był bardziej aktywny. Do siatki trafił Michał Cząstka, ale sędziowie uznali, że był na spalonym i gola nie uznali (60 min). Potem kilka akcji zaczepnych miał Patryk Żyła, którym zabrakło jednak wykończenia.
W końcówce to zembrzyczanie szukali zwycięskiego trafiania. Solowymi akcjami popisywał się Adisa Monsuru, ale zbyt długo „woził” piłkę w polu karnym zamiast decydować się na strzał.
To mogło się zemścić na miejscowych. W doliczonym czasie przed bramką bez opieki pozostał Grzegorz Kantek, lecz trafił w stojącego na linii brakowej Bartłomieja Sałapatka.
Garbarz Zembrzyce – KS Chełmek 1:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Kurek 17, 1:1 S. Puda 42.
Garbarz: Bruzda – Ł. Puda, Sałapatek, Abubakar, J. Talaga – Balogun, Harańczyk, Kania (55 Boczkaja), Bańdura – S. Puda, Monsuru.
Chełmek: Żołneczko – Kumanek, Wójcik, Sidor, Martyniak – Kurek (42 Żyła), Kustra, Mrowiec (70 Kądziołka), Kantek - Psioda, Cząstka (77 B. Chylaszek).
Sędziował: Adam Banach (Chrzanów). Żółta kartka: Psioda. Widzów: 70.
Follow https://twitter.com/sportmalopolska