Łyszczarczyk może odejść
Hokeista ma ważny kontrakt z klubem, bo gdy przychodził minionym sezonie, podpisał umowę na dwa lata. Jak informuje portal hokej net - Łyszczarczyk być może odejdzie już teraz, bo klub wdrożył program oszczędnościowy, a utrzymanie Łyszczarczyka nie jest tanie.
- Otrzymałem informację, że Cracovii nie stać obecnie na opłacanie mojego kontraktu. Dostałem wolną rękę w kwestii poszukiwań nowego klubu. To świeża sprawa i jestem zaskoczony - powiedział zawodnik "Pasów".
Przypomnijmy, że Comarch Cracovia zakontraktowała go przed końcem okienka transferowego w minionym sezonie. Był zawodnikiem Ocelarzi Trzyniec (mistrza Czech), ale wypożyczonym do II-ligowego Frydka Mistka. W tym klubie w ostatnich rozgrywkach zagrał w 29 meczach, strzelając 14 bramek i notując 15 asyst.
Po przeprowadzce do Comarch Cracovii spisywał się w niej bardzo dobrze - w sezonie regularnym zdążył zagrać w 3 spotkaniach (2 gole i asysta), a w fazie play-off w 13 meczach (7 goli i 11 asyst).
Reprezentant Polski
Łyszczarczyk to reprezentant Polski, który podczas niedawnych mistrzostw świata Dywizji I A wywalczył z Polską awans do elity. W pięciu spotkaniach trafiał do siatki rywali dwa razy i zanotował trzy asysty.
25-latek ma za sobą grę za Oceanem w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych w ligach OHL i ECHL. Wychowanek Podhala Nowy Targ.
Jeszcze niedawno mówił w wywiadzie dla nas odnośnie dalszej gry i ewentualnego wyjazdu za granicę.
- Tak, jeśli trafi się dobra oferta to nie będę się przed tym bronił. Trzeba przemyśleć taką decyzję i nie wyjeżdżać tylko po to, by wyjechać. Będę myślał po kolejnym sezonie, na razie skupiam się na tym co jest, na Comarch Cracovii.
Wygląda jednak na to, że najbliższy sezon spędzi w innym klubie.
Przypomnijmy, że z Comarch Cracovii odeszło już 15 zawodników, a wciąż nowych kontraktów nie podpisali: Juri Gula, Damian Kapica, Radosław Sawicki, Sebastian Brynkus i Martin Kasperlik.
