Alessandro Chiappini, trener siatkarek Trefla Proximy: Brakuje nam stabilizacji w grze

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Alessandro Chiappini
Alessandro Chiappini Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press

Miejscowa ekipa dwa pierwsze sety wyraźnie przegrała, ale w trzecim postraszyła faworyta (było 22:22). Gdyby w końcówce nie zabrakło zimnej krwi, można było wygrać choć jedną partię. Szansę gry dostały zmienniczki, a najlepszej wykorzystała ją Martyna Łukasik. 19-letnia atakująca zagrała bez kompleksów dla gwiazd po drugiej stronie siatki, w jednej partii zdobyła 5 pkt (najlepsza w drużynie pod tym względem była przyjmująca Ewelina Brzezińska - 10 "oczek").

- Nie zaczęliśmy tak dobrze, jak powinniśmy. Liczyłem, że zagramy lepiej. Gdy nadszedł pierwszy trudny moment, nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. Wszystko przychodziło nam z trudem - przyznał trener miejscowej ekipy Alessandro Chiappini. - Rywal nie zagrał dobrego meczu, potrafiliśmy coś zdziałać w bloku i obronie. Natomiast nasz atak był bardzo słaby, ze skutecznością na poziomie 29 procent to niemal niemożliwe, by wygrać seta.

W grze Trefla Proximy znaleźć można pewne pozytywne aspekty. Jak mówi trener, największe wrażenie zrobiła reakcja drużyny w trzecim secie, gdy skład mocno się zmienił, weszły nowe siatkarki.

- Uznałem, że nastawienie zespołu nie jest właściwe. Nowe zawodniczki starały się coś zmienić, w odróżnieniu od innych - nie krył Chiappini. - Szukamy stabilizacji w grze, nawet jak odrobiliśmy kilka punktów, to brakowało na jeszcze jednego dobrego zagrania, psuliśmy serwis lub nie wykorzystywaliśmy łatwej piłki. Problemem było to, żeby zagrać dobrze w dwóch kolejnych akcjach. Bez tego trudno znaleźć motywację.

Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że to dopiero początek budowy nowej drużyny, ale na pewne zachowania nie może być miejsca w zespole chcącym mierzyć się z najlepszymi. Nawet jeśli gra się pierwszy mecz, w wielkiej hali i z tak trudnym przeciwnikiem.

- Według mnie, presja powinna być czymś pozytywnym, ma pomóc się zmobilizować - musisz grać lepiej, a nie gorzej. Trzeba dać z siebie wszystko, ale jeśli tego nie potrafimy, to nie mamy czego szukać na tym poziomie - powiedział Chiappini. - Porozmawiamy o tym z zawodniczkami, bo nikt z nas nie nakładał na nie dodatkowej presji. Mieliśmy czerpać przyjemność z gry, przecież rywalizowaliśmy z mistrzem. W takich spotkaniach trzeba zagrać na większym luzie, po prostu pokazać, co się potrafi. A my tego nie zrobiliśmy. To nasz największy błąd.

Sportowy24.pl w Małopolsce

MAGAZYN SPORTOWY24 - DARIUSZ SNARSKI, NAJSTARSZY POLSKI BOKSER ZAWODOWY NIE TYLKO O SPORCIE

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie