Andrychów. Wytną ponad 200 drzew u stóp Beskidu Małego. Będzie "cywilizacja" zamiast lasu. Budują: amfiteatr, wieżę widokową i tor rolkowy

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Tak wyglądał pierwszy etap wycinki drzew pod wielką inwestycję w Andrychowie. Jesienią drwale znów tu wrócą
Tak wyglądał pierwszy etap wycinki drzew pod wielką inwestycję w Andrychowie. Jesienią drwale znów tu wrócą Bogumił Storch
Pod Andrychowem (pow. wadowicki) zamiast leśnej głuszy u stóp Beskidu Małego będzie "cywilizacja". Urząd Miasta w ramach rewitalizacji Pańskiej Góry i budowy Stawu Anteckiego masowo zleca wycinki drzew. Tylko jesienią pod topór ma pójść 209, a w sumie nawet 600 sztuk. Drwale czekają jedynie, bo zmuszają ich do tego przepisy, na zakończenie okresu lęgowego ptaków, które w tych drzewach uwiły swoje gniazda. Prawo jednak na tak masową wycinkę lasu zezwala. Przyrodnicy i ekolodzy biją na alarm.

Pańska Góra (432 metrów) to najbardziej na północ wysunięte wzniesienie w Beskidzie Andrychowskim (część Beskidu Małego). Porośnięta jest lasem mającym status parku miejskiego i prowadzi przez nią szlak turystyczny. Powstaną tu liczne atrakcje: tor rolkowy, promenada, amfiteatr, 27-metrowa wieża widokowa. Alejki mają zostać utwardzone asfaltem dla wygody spacerowiczów. Zawieszone zostaną też kamery monitoringu. Zamiast leśnej głuszy będzie więc cywilizacja. Nowym miejscem do spędzania czasu będzie też Staw Antecki o powierzchni 1,23 ha.

Andrychów w tym roku wyda blisko 16 mln zł na inwestycje w tym rejonie. Koszt, to nie tylko pieniądze. Koniecznym okazało się też wycięcie setek drzew.

Wielka wycinka drzew w Andrychowie zgodna z prawem

Jak poinformowała Ewa Rohde-Trojan, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Rolnictwa Leśnictwa i Rolnictwa w andrychowskim magistracie, projekt obejmuje wycięcie ponad 600 drzew oraz krzewów na powierzchni ponad 2200 metrów kwadratowych. Gmina Andrychów, zgodnie z przepisami, otrzymała na to zezwolenie od starosty wadowickiego.

Pierwsze drzewa wycinano w pień w pośpiechu już na początku marca, kilkaset sztuk. Zaskoczeni tempem robót byli andrychowianie, gdy zamiast lasu, który rósł w tym miejscu od wieków, zobaczyli istne pobojowisko.

To była po prostu rzeź drzew, aż serce bolało na to patrzeć opisuje

Miłosz Centyński, z Andrychowa.

Pośpiech wynikał z przepisów o ochronie przyrody.

Takie są przepisy. Jeśli w zasięgu oddziaływania prac związanych z wycinką drzew lub krzewów występują miejsca wykorzystywane przez ptaki, mogą być one prowadzone tylko poza ich okresem lęgowym a w tym przypadku od zakazu wycinki dzieliło inwestora zaledwie kilka dni. Gdyby nie zdążył, musiałby czekać do jesieni, do zakończenia okresu lęgowego ptactwa, które ma swoje gniazda na tych drzewach

wyjaśnia Sławomir Nowak, przyrodnik.

Teraz trwa tam odbudowa sztucznego zbiornika - stawu i całej infrastruktury dla sportów wodnych, ale już po wakacjach, ma dojść do kolejnej, jeszcze większej wycinki.

Gdy tylko okres lęgowy się zakończy na leśne tereny u stóp Beskidu znów wejdą drwale

Rozpocznie się drugi etap prac na Pańskiej Górze. Miasto zaplanowało tym razem wycięcie w sumie ponad 209 drzew.
Władze Andrychowa nie zwlekają. Na początku sierpnia ogłosiły przetarg i właśnie szukają wykonawcy wycinki.

Prace powinny być wykonane w okresie od połowy września do końca grudnia tego roku

czytamy w ogłoszeniu przetargowym.

Rozpacz miłośników przyrody z Andrychowa i okolicy

Warunkiem przeprowadzenia wycinki jest nowe nasadzenie drzew, już po zakończeniu prac. Zdaniem urzędników z Andrychowa, powinno zadowolić ekologów. W to, że uda się sztucznie odtworzyć piękno natury, powątpiewa jednak Jan Zieliński, emerytowany nauczyciel biologii i przyrodnik z Andrychowa.

Nie mogę się z tego otrząsnąć! Czy tak brutalna ingerencja była potrzebna, żeby zrobić tu przytulny, spokojny zakątek nawet ze ścieżkami i placem zabaw?

komentuje.

Jego wpisy na ten temat w mediach społecznościowych poruszyły wielu miłośników przyrody. W efekcie internauci rozsyłają sobie internetową petycję przeciwko inwestycji na Pańskiej Górze. Jest już jednak za późno, żeby ją powstrzymać.

Burmistrz Andrychowa Tomasz Żak postanowił przekonać przeciwników inwestycji kampanią informacyjną. W okolicy Pańskiej Góry, na pozostałych jeszcze "przy życiu" drzewach, zawisły banery, na których znalazły się wizualizacje. Zaprezentowano na nich imponujący efekt koniecznych, zdaniem lokalnych władz, prac.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:/
Pewnie jacyś krewni-i-znajomi-Królika muszą sobie zarobić.
Dodaj ogłoszenie