Babice. Sąd wysłał list przez pośrednika

Magdalena Balicka
Zbigniew Dąbek z Babic czekał 50 dni na list z Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim. Korespondencja zamiast do mężczyzny doszła do komornika. In Post całą winą obarcza sąd.

Zbigniew Dąbek z Babic twierdzi, że naruszone zostało jego prawo do tajemnicy danych osobowych. Dokumenty z informacjami o jego majątku i stanie zdrowia oraz jego najbliżej rodzinie trafiły w niepowołane ręce.

- Od kilku miesięcy w sądzie w moim rodzinnym Tomaszowie Lubelskim toczy się sprawa o podział majątku - informuje Dąbek. Czekał na korespondencję z sądu wraz z terminem rozprawy. Dotarła do niego 50 dni po nadaniu z Tomaszowa. Tyle tylko, że nie bezpośrednio z sądu, a od komornika w Chrzanowie.

List przez pośrednika
- Byłem w szoku, gdy zobaczyłem komornika jako nadawcę, bo nie mam żadnych długów - wyznaje pan Zbigniew. Zdziwił się jeszcze bardziej, gdy ujrzał, że w środku jest jeszcze jedna koperta. Nadawcą był Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, a adresatem Dąbek.

- Koperta była rozdarta, a wszystkie dokumenty chyba pokserowane. Widać to po śladach zszywek przypiętych w innych miejscach - relacjonuje mężczyzna. Zauważył także, że z tyłu koperty jest ślad po tak zwanej zwrotce. Początkowo obwiniał In Post (firmę kurierską, która dostarcza wszystkie przesyłki z sądów) o to, że donieśli list pod zły adres. Śledztwo, które przeprowadzili dziennikarze "Gazety Krakowskiej", sugeruje jednak inny scenariusz.

- List o numerach, które widnieją na kopercie z sądu nigdy nie przeszedł przez nasze struktury. Nie mamy dowodów nadania w naszych archiwach - przekonuje Wojciech Kądziołka, rzecznik Polska Grupa Pocztowa SA, której podlega In Post. Po interwencji skontaktował się z sądem w Tomaszowie, by wyjaśnić sprawę.

- Na oficjalną odpowiedź musimy czekać 14 dni. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że to sędzina postanowiła wysłać korespondencję do pana Dąbka za pośrednictwem komornika - twierdzi rzecznik. - Podobno Dąbek nie odbierał listów z sądu, dlatego zastosowała niestandardowy sposób doręczenia mu przesyłki - mówi.

Sędzia się przyznała
Zbigniew Dąbek potwierdza, że kilka awizów leżało u niego w skrzynce.
- Miałem wypadek samochodowy i jakiś czas leżałem w szpitalu. Stąd moja zwłoka - usprawiedliwia się. Nie może zrozumieć, dlaczego adresowany na jego nazwisko list został wysłany w niepowołane ręce.
Mogło być tak, że sąd zaadresowaną na Dąbka kopertę wsadził w drugą, gdzie adresatem był komornik. Liczył, że ten dostarczy ją ze swoją pieczęcią do Dąbka.

- Ale dlaczego komornik otworzył ten mój list? Przecież w kancelariach pracują wykształceni ludzie, którzy znają się na prawie i znają ustawę o ochronie danych osobowych - komentuje pan Zbigniew.

Był zdumiony jeszcze bardziej, gdy kilka dni później otrzymał kolejny list od tego samego komornika, tym razem z wezwaniem na rozprawę w Sądzie Rejonowym w Tomaszowie Lubelskim i adnotacją "albowiem korespondencja omyłkowo została doręczona do tutejszej kancelarii".

- Dwie pomyłki? - nie może zrozumieć Dąbek. Po informacji od naszych dziennikarzy, że to sąd mógł zawinić wsiadł w samochód i przejechał 400 kilometrów do Tomaszowa, by wyjaśnić sprawę u źródła, czyli u sędzi, która przygotowywała jego dokumenty.

- Przyznała, że to ona wysłała list do komornika, a nie do mnie, by mieć pewność, że dotrze - relacjonuje Dąbek. Gdy poprosił ją o potwierdzenie nadania przesyłki wraz z potwierdzeniem odbioru udostępniła mu ksero. Tyle tylko, że numery na kopercie, którą otrzymał i na kserokopi różnią się od siebie . Może w drodze jest jeszcze jeden list.

Zapytaliśmy komornika, czy umawiał się z sędziną na przekazywanie listów i dlaczego otwarto u niego korespondencję adresowaną do Dąbka. Nie potrafił odpowiedzieć. Dąbek nie zamierza zostawić sprawy.

- Jak mamy czuć się bezpiecznie, skoro wymiar sprawiedliwości kpi z naszych podstawowych praw - grzmi mieszkaniec Babic, zapowiadając, że złoży zawiadomienie w tej sprawie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czerwone ryje
Obywatel tylko do dymania.
Ale na wybory nie pójdzie, bo po co. Jemu jest dobrze. Lubi być dymany.
Dodaj ogłoszenie