Od jak dawna kolekcjonuje Pan swoje zbiory?
Zajmuję się tym od 50 lat. Praktycznie całe swoje życie i z czasem stało się to kolekcjonerskimi poszukiwaniami. Zbieram wszystko. Łyżeczki, widelce, czajniki, różnego typu przedmioty ceramiczne, medale, plakaty, ikony, obrazy ze zwierzętami, również tymi egzotycznymi.
Gdzie Pan znajduje te wszystkie ciekawe przedmioty?
Materiały zbieram głównie na targach, w sklepach "z drugiej ręki". Wypytuję też znajomych albo ludzi, czy nie mają niepotrzebnych rzeczy. Wszędzie można znaleźć coś interesującego.
Jaką tematykę Pan podejmuje?
Rozmaite. Robię różne kombinacje. Miałem wystawy dotyczące np. muszli i ryb, znanych podróżników, Fryderyka Chopina, malarzy, historii Belgii czy historii Polski, która została przedstawiona na medalach.
Jak często i gdzie organizuje Pan swoje wystawy?
Zdarza się, że jest ich rocznie nawet 7, 8. W ciągu 15 lat, w samej Małopolsce było ich już blisko 50. Organizuję wystawy na całym świecie, w Belgii, w Polsce. W tym regionie można je było zobaczyć w domach kultury czy muzeach m.in. w Dukli, Bieczu, Nowym Wiśniczu, Łużnej, Wojniczu i oczywiście w Gorlicach. 27 lipca o godz. 17 odbędzie się otwarcie mojej nowej wystawy pt. "Znane i nieznane postacie świata", w Pawilonie Historii Miasta w Gorlicach.
Inspiracje dotyczące kolejnego wernisażu…
Pracuję nad wystawą o wynalazcach i odkrywcach, Albert Einstein i inni. Na plakacie będzie się znajdować portret i krótki życiorys z najważniejszymi informacjami, tak aby można je było zapamiętać. Niektórzy ludzie, w szczególności młodzież posiada niewielką wiedzę na ten temat. Chciałbym im trochę przybliżyć te postaci, o których należy pamiętać i znać przynajmniej podstawowe informacje, kim byli, co zrobili, wynaleźli.
Rozmawiała Kinga Barszcz