Brzesko. Prochy Antoniego Goetza Okocimskiego wróciły do...

    Brzesko. Prochy Antoniego Goetza Okocimskiego wróciły do domu

    Małgorzata Więcek-Cebula

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Brzesko. Prochy Antoniego Goetza Okocimskiego wróciły do domu
    1/128
    przejdź do galerii

    ©Małgorzata Więcek-Cebula

    W sobotę (21 października) w Okocimiu odbyły się uroczystości pogrzebowe Antoniego Jana Goetza Okocimskiego, ostatniego z rodu Goetzów właściciela Browaru Okocim. Jego prochy zostały sprowadzone do Polski po 55 latach od jego śmierci, dzięki wysiłkom Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej.
    Ponoć wolą Antoniego Goetza był pochówek w Okocimiu. Ostatni właściciel Browaru Okocim na łożu śmierci prosił, by mógł spocząć w rodzinnej krypcie w okocimskim kościele pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Aby spełnić tę wolę, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Okocimskiej z upoważnienia rodziny zmarłego od kilku lat starało się o sprowadzenie do Polski prochów Goetza z Kenii, gdzie zmarł 31 października 1962 r. Udało się to zrealizować dopiero teraz, 55 lat po jego śmierci.

    Uroczystości pogrzebowe Antoniego Goetza Okocimskiego rozpoczęły się o godzinie 10.30 przejazdem konduktu żałobnego z Pałacu Goetzów do okocimskiego kościoła. Po mszy świętej o 11.00 trumna ze szczątkami została złożona w krypcie rodzinnej w podziemiach świątyni.

    - Kluczową rolę w powrocie Antoniego Goetza do Okocimia odegrały bliska współpraca i aprobata dla działań podejmowanych przez Stowarzyszenie ze strony rodziny Goetzów – podkreśla Franciszek Brzyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej. - Realizacja tego przedsięwzięcia była możliwa także dzięki wsparciu członków stowarzyszenia, firmy Carlsberg oraz bardzo wielu osób, za co pragnę serdecznie podziękować.

    Stowarzyszenie podjęło również starania, aby nadać Antoniemu Goetzowi Okocimskiemu tytuł Honorowego Obywatela Miasta Brzeska. Z okazji 55. rocznicy śmierci ostatniego z rodu Goetzów i sprowadzenia jego prochów do Okocimia zorganizowano także wystawę poświęconą Antoniemu i jego rodzinie w Muzeum w Brzesku. W oparciu o zdjęcia udostępnione przez rodzinę i browar, przygotowano bogato ilustrowany album pt. „Antoni Jan Goetz-Okocimski. Powrót z emigracji.” oraz film dokumentalny poświęcony rodowi Goetzów.

    - Sprowadzenie prochów Antoniego Goetza Okocimskiego, aby  spoczęły  wśród swoich bliskich na okocimskiej ziemi, jest także spełnieniem marzeń prawnuka założyciela Browaru Okocim – Jana Włodka.   Dla Browaru w Okocimiu i jego pracowników to bardzo ważne wydarzenie, dzięki któremu rodzina Goetzów Okocimskich jest ponownie razem.  Dziękujemy Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Okocimskiej za wieloletnie wysiłki i doprowadzenie tego dzieła do szczęśliwego zakończenia – mówi Michał Napieracz, dyrektor Browaru Okocim.

    Antoni Goetz – poseł na Sejm RP, Oficer WP i Sekretarz Generalny PCK
    w Londynie

    Antoni Jan Goetz Okocimski (1895 – 1962) to ostatni przedwojenny właściciel Browaru Okocim i majątku rodziny Goetzów. Kontynuował dzieło swoich przodków, kierując Browarem Okocim z pasją i szacunkiem dla zasad, np. „Pracą i prawdą”, ustanowionych przez swojego dziadka, Jana Ewangelistę Goetza Okocimskiego, założyciela browaru. Był człowiekiem zasłużonym dla lokalnej społeczności i dla Polski. Był działaczem politycznym i społecznym, a także żołnierzem Wojska Polskiego, do którego zgłosił się na ochotnika w październiku 1918 roku. Po wojnie ukończył Akademię Handlową w Krakowie, krótko studiował również w Paryżu w Ecole des Sciences Politiques.

    Był filantropem. Mimo kryzysu gospodarczego na świecie, który rozpoczął się w 1929 roku w Stanach Zjednoczonych i trudnej sytuacji browaru, utrzymywał ochronkę, szpital, fundował stypendia, zakupił cegłę dla szkoły w Jadownikach, przebudował również szkołę w Okocimiu Górnym, finansował klub sportowy dla pracowników, etc. Mimo trudnej sytuacji browaru, nie zredukował zatrudnienia, zaś wyrzeczeń wymagał od własnej rodziny. To wtedy członkowie rodziny przenieśli się do starych apartamentów na terenie browaru, aby zaoszczędzić na kosztach utrzymania nowego pałacu. Według słów dr. Zygmunta Wadwicz - Stańkowskiego, prokurenta browaru ds. administracyjnych, Antoni podkreślał, że „Jeśli chcemy być szczęśliwi, to wszyscy ludzie nas otaczający muszą być szczęśliwi”. Przed początkiem zawieruchy wojennej 1939 roku przekazał na rzecz wojska karabin maszynowy oraz wsparł finansowo Fundusz Obrony Narodowej.

    W uznaniu zasług za pracę społeczną odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi, a w 1936 r. został mianowany szambelanem ojca świętego Piusa XI.

    Był aktywnym działaczem. Na początku pracował lokalnie, w latach 1927 -1930 roku pełnił funkcję wójta Okocimia i 23 lipca 1929 roku oficjalnie witał prezydenta Ignacego Mościckiego w gminie Okocim. Udzielał się społecznie, m.in. w Małopolskim Towarzystwie Rolniczym, Okręgowym Towarzystwie Rolniczym w Brzesku, Towarzystwie Ekonomicznym. Między 1926 a 1939 rokiem pełnił funkcję Prezesa Izby Przemysłowo Handlowej w Krakowie, przewodniczył Kółku Rolniczemu w Okocimiu, był Radcą Krakowskiej Izby Rolniczej a w latach 1935 – 1938 posłem na Sejm RP z listy Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem.

    Jako żołnierz uczestniczył w trzech wojnach: I wojnie światowej, wojnie o niepodległość (1918 – 1921) oraz II wojnie światowej. Swoją służbę zakończył w stopniu por. rez. artylerii konnej WP.

    II wojna światowa zerwała związki rodziny Goetzów z browarem i Okocimiem. We wrześniu 1939 roku, wraz z matką i żoną, opuścił Okocim z obawy przed represjami ze strony wkraczających wojsk niemieckich. Zarząd zakładem i majątkiem powierzył szwagrowi, doc. dr. Stefanowi Komornickiemu, które po jego aresztowaniu w Sonderaktion Krakau przejął jego syn, Julian Komornicki. Antoni udał się do Francji a po jej upadku do Anglii, gdzie w czasie wojny służył w Wojsku Polskim. Od 1943 r pełnił funkcję sekretarza Polskiego Czerwonego Krzyża w Londynie, a następnie Relief Society for Poles. W 1949 roku w wyniku ciężkiej choroby zrezygnował z tej funkcji. Z powodów politycznych ponownie emigrował. Osiadł z żoną w Nairobi, stolicy Kenii, gdzie założył herbaciarnię „Pot luck”. Zmarł tam 31 października 1962, nie pozostawiając potomków. Spoczął na cmentarzu Langata w Nairobi, w Kenii. Jego żona Zofia wróciła do Europy, osiadła w Londynie, zmarła 1975 roku i została pochowana na cmentarzu South Ealing w Londynie.

    Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Okocimskiej

    Stowarzyszenie utworzyło w 1996 roku, 21 członków założycieli. Dzisiaj liczy ono 48 członków zwyczajnych oraz 5 honorowych. Stowarzyszenie od roku 2012 jest organizacją pożytku publicznego. Cele działania zapisane w Statucie obejmują szeroki zakres, poczynając od otaczania opieką zabytków, poprzez inicjowanie i współudział w przedsięwzięciach społeczno – gospodarczych, kulturalno – oświatowych i sportowych, a na rozwijaniu aktywnych postaw mieszkańców kończąc.

    Najważniejsze zrealizowane działania, przedsięwzięcia: wsparcie działań w zakresie budowy I etapu kanalizacji Okocimia, partycypacja w kosztach budowy nowoczesnej sali gimnastycznej, budowa boiska szkolnego, oznakowanie ulic i domów miejscowości oraz ustawienie estetycznych tablic ogłoszeniowych i informacyjnych. Stowarzyszenie, realizując swoje cele statutowe, wspomogło szereg działań związanych z remontami i utrzymaniem zabytkowego i niezwykłego kościoła parafialnego. Dofinansowano instalację oświetlenia świątyni, wykonano nowe nagłośnienie oraz ogrzewanie. Stowarzyszenie partycypowało również w sfinansowaniu nowej posadzki wewnątrz kościoła i okalającej go drogi procesyjnej, a także wsparło remont kamiennej elewacji, która w sposób szczególny wyróżnia okocimską świątynię. Wykonane zostały też prace na terenie cmentarza, obejmujące oznakowanie sektorów oraz związane z pielęgnacją drzew. Cmentarz parafialny wraz z wspaniałymi i cennymi z punktu widzenia architektonicznego i historycznego nagrobkami oraz „powrót” do Okocimia doczesnych szczątków zmarłego w Nairobi ostatniego z rodu Goetzów – Antoniego, to najważniejsze realizowane obecnie działania.

    Stowarzyszenie jest również organizatorem uroczystości i imprez lokalnych: Koncert Kolęd, Babski Comber, Majówka, Dzień Dziecka, Okocimska Biesiada. Działalność Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Okocimskiej opiera się na pracy społecznej jego członków. O jakości i wartości tej pracy może chociażby świadczyć fakt pozyskania na przestrzeni ostatnich kilku lat kwoty ok. 400 tys. zł. środków unijnych na projekty zrealizowane przez Stowarzyszenie.

    W 2013 r. Stowarzyszenie otrzymało pisemną zgodę od potomków rodziny Goetzów na używanie herbu rodziny, jako „logotypu” organizacji oraz miejscowości. Dewiza umieszczona na herbie „Pracą i prawdą” przyświeca również działalności Stowarzyszenia, które w pewnym sensie stało się kontynuatorem działań podejmowanych w przeszłości przez ród Goetzów na rzecz lokalnej społeczności.


    Autor: Małgorzata Więcek-Cebula




    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Okolic się sprzedał

    Aaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Prochy wróciły brano ale pałac został sprzedany siedzibą rodu Goetzow poszła w ręce prywatne.To BLAMARZ DLA OKOCIMIA.TAKI BROWAR Z TRADYCJAMI I NIE MÓGŁ UTRZYMAĆ PAŁACU ZAŁOŻYCIELA BROWARU...rozwiń całość

    Prochy wróciły brano ale pałac został sprzedany siedzibą rodu Goetzow poszła w ręce prywatne.To BLAMARZ DLA OKOCIMIA.TAKI BROWAR Z TRADYCJAMI I NIE MÓGŁ UTRZYMAĆ PAŁACU ZAŁOŻYCIELA BROWARU ,POPROSTU WSTYD DLA OKOCIMIA TO PIWO TO DNO LEPIEJ KUPIĆ TYSKIE LUB ŻYWIEC ONI SZANUJĄ TRADYCJE Izwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Patriota? Dostał wielką spuściznę po przodkach i porzucił to wszystko!

    W. Ż. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Znam historię Goetza dlatego zapytałem. A czy większość zna? On prawie całe swoje życie uciekał przed wojną, patriota? Ukrywał się zawsze z dala od Polski, a jak w Anglii zaczęło robić się gorąco...rozwiń całość

    Znam historię Goetza dlatego zapytałem. A czy większość zna? On prawie całe swoje życie uciekał przed wojną, patriota? Ukrywał się zawsze z dala od Polski, a jak w Anglii zaczęło robić się gorąco to uciekł do Afryki. Założenie browaru to czysty biznes jego przodków. Tania siła robocza, zabieranie ludziom ziemi. Możemy być dumni że mamy browar w Brzesku, ale on powstał dzięki wielkiemu wysiłkowi, ciężkiej pracy ówczesnych mieszkańców Okocimia i Brzeska. Browar powstał dla Goetzów a nie dla Nas! Ale fajnie że jest.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

    NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

    Tak budowano dawną zakopiankę! [ZDJĘCIA]

    Tak budowano dawną zakopiankę! [ZDJĘCIA]

    Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!

    Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!