Bukowno. Hania ma chore serduszko. Potrzebuje pomocy

Katarzyna Ponikowska
Hania Marzec
Hania Marzec archiwum
Na przełomie kwietnia i maja na świat przyjdzie Hania Marzec. Praktycznie od razu będzie musiała przejść co najmniej dwie poważne operacje na otwartym sercu. Pierwsza powinna być wykonana w okresie do 6. miesiąca życia, a im wcześniej, tym lepiej. Dzięki temu można uniknąć poważnych powikłań, gdy dziewczynka będzie starsza.

O chorobie nienarodzonej jeszcze córki rodzice dowiedzieli się w styczniu 2015 r. Rutynowe usg. pokazało, że serce Hani nie rozwija się tak, jak powinno. - Był to dla nas olbrzymi szok, ponieważ poprzednie badania nie wykazywały żadnych nieprawidłowości w rozwoju dziecka. Kolejne echo serca potwierdziło niestety diagnozę - relacjonują rodzice Ewa i Łukasz Marcowie na stronie fundacji na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, do której zwrócili się o pomoc. Dziewczynka ma duży ubytek przegrody międzykomorowej serca i hipoplazję prawej komory. Wada ta musi być leczona wieloetapowo.

Rodzice postanowili za wszelką cenę walczyć o zdrowie swojego nienarodzonego dziecka. Udało im się skonsultować wyniki badań z wybitnym polskim kardiochirurgiem Edwardem Malcem, który zakwalifikował Hanię do leczenia w klinice w Munster. Rodzice chcą powierzyć życie córki w ręce profesora również dlatego, że wykonuje on operacje na normalnie pracującym sercu, a nie w głębokiej hipotermii. To metoda trudniejsza i dłuższa, ale dziecko szybciej dochodzi do siebie. - W Polsce też są świetni fachowcy, ale są też ogromne kolejki. Rodzice chorych dzieci wolą nie ryzykować i często dlatego decydują się na operacje za granicą - wyjaśnia Aleksandra Lignar-Czyż, która jako nastolatka przeszła pełną korekcję wrodzonej wady serca, wykonaną przez prof. Edwarda Malca. Teraz pracuje w Fundacji Cor Infantis.

Koszt pierwszego etapu leczenia Hani został oszacowany na 36,5 tys. euro. Kwota ta przewyższa możliwości finansowe rodziny i nie są w stanie samodzielnie jej pokryć. W imieniu Hani, jej brata Tomka rodzice proszą o wsparcie. Obecnie mama Hani przebywa pod opieką lekarzy ze Śląska. Nie wie jeszcze, gdzie będzie poród. Z duszą na ramieniu czeka na kolejną diagnozę, bo serduszko maluszka rośnie, a sytuacja cały czas się zmienia. Na razie nie chce jednak rozmawiać o całej sytuacji. - Ciężko to znoszę. Każde usg to strach... - przyznaje pani Ewa.

Cor Infantis to organizacja pozarządowa zajmująca się pomocą dzieciom z wrodzonymi wadami serca oraz ich rodzinom
Fundatorką i założycielką fundacji jest Edyta Paradzińska, mama Szymonka, który przyszedł na świat z wrodzoną wadą serca HLHS. Szymonek miał trójetapową planową korekcję wady serca. Całą procedurę z doskonałym efektem przeprowadził prof. dr hab. Edward Malec. Współzałożycielem jest mąż pani Edyty, Michał Tomasz Pytys.

Edward Malec, któremu również państwo Marcowie chcą powierzyć zdrowie córki, jest wybitnym polskim kardiochirurgiem i chirurgiem dziecięcym. Malec jest absolwentem Akademii Medycznej w Krakowie. Umiejętności doskonalił w prestiżowych ośrodkach medycznych w Europie i Stanach Zjednoczonych. Kierował Kliniką Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie i w Klinice w Monachium. Obecnie, od stycznia #2013 r. jest kierownikiem Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej, Chirurgii Wad Wrodzonych Serca Universitätsklinikum Münster. Z powodzeniem podejmuje się korekcji najbardziej złożonych wad serca oraz transplantacji serca, a także serca i płuc u dzieci i dorosłych. To nie tylko wybitny specjalista, ale też lekarz oddany swoim pacjentom.

Jak pomóc Hani?
Pieniądze można wpłacać na rachunek fundacji na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis: 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem "Hania Marzec". Hani można też przekazać 1 proc. podatku, podając w deklaracji nr KRS fundacji: 0000290273, a w rubryce dotyczącej informacji uzupełniających jako cel szczegółowy wpisać "Hania Marzec".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie