Chełmek. Co stanie w środku lasu w Bobrku? Teren po dawnej jednostce wojskowej znalazł nabywcę, ale przeciw sprzedaży są mieszkańcy

Bogusław Kwiecień
W krakowskim oddziale Agencji Mienia Wojskowego twierdzą, że przetarg dotyczący sprzedaży dwóch działek po byłej jednostce wojskowej miał charakter nieograniczony, a to oznacza, że mógł do niego przystąpić każdy

Mieszkańcy Bobrka i Gorzowa (gm. Chełmek), a także sąsiedniej gminy Libiąż protestują przeciwko sprzedaży gruntów po byłej jednostce wojskowej w Bobrku (gm. Chełmek). Ich nabywcą ma zostać spółka Hewitech Polska, zajmująca się produkcją tworzyw sztucznych. Ludzie boją się, że w efekcie może dojść do skażenia środowiska lub powstania kolejnego składowiska. Firma twierdzi, że mieszkańcy nie mają powodów do obaw.

Ludzie są oburzeni, że Agencja Mienia Wojskowego chce sprzedać tereny w samym środku leśnego kompleksu na działalność gospodarczą. - Przecież wokół jest wiele stref przemysłowych, które są przystosowane do takich inwestycji. Dlaczego taka firma ma działać w środku lasu? - zastanawia się Paweł Romanik z Bobrka, autor petycji w tej sprawie.

W Bobrku i Gorzowie zwracają uwagę, że już są narażeni na uciążliwości związane z działalnością przedsiębiorstwa zajmującego się recyklingiem aluminium, które znajduje się po drugiej stronie wsi. Przypominają również ostatnią głośną sprawę firmy N-Recykling w sąsiednim Oświęcimiu, która miała zbudować instalację do przetwarzania odpadów na paliwa. Dostała wszystkie zgody urzędów, wzięła nawet kilka milionów unijnej dotacji. A teraz po niej pozostała tylko góra śmieci.

Piotr Rymarowicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ziemi rozumie ten niepokój. - Różne doświadczenia, w tym spółki N-Recykling wskazują, że system ochrony środowiska i urzędy działają w takich sytuacjach fatalnie - mówi ekolog. Także dla niego jest niezrozumiałe, że AMW chce sprzedać tereny w lesie pod tego typu działalność. - Przecież w kraju było wiele poligonów, które po wycofaniu się wojska zostały po prostu zalesione - dodaje Piotr Ryma­ro­wicz.

Nieprzychylnym okiem na planowaną inwestycją patrzą również leśnicy. - Nie chcielibyśmy, aby taka działalność prowadzona była w obiekcie pośrodku lasu - mówią. W Nadleśnictwie Chrzanów, pod które podlega las w Bobrku, dodają jednak, że co do tego, częściowo zabudowanego hangarami terenu, nie mają nic do powiedzenia, bo podlega on AMW. - Bardziej podobały nam się wcześniejsze pomysły, by powstał tam dom spokojnej starości lub miejsce przechowywania sprzętu przeciwpowodziowego - mówi Ewelina Boruń z nadleśnictwa.

W krakowskim oddziale AMW twierdzą, że przetarg dotyczący sprzedaży dwóch działek po byłej jednostce wojskowej miał charakter nieograniczony, a to oznacza, że mógł do niego przystąpić każdy. - AMW nie może nikomu blokować ani ograniczać prawa do brania udziału w przetargach - zaznacza Michał Pyzik, kierownik działu marketingu w AMW. - Ponadto jesteśmy zobligowani do racjonalnej gospodarki mieniem Skarbu Państwa. Spółka Hewi­tech Polska była jedynym podmiotem, który stanął do tego przetargu - dodaje.

Firma Hewitech Polska zajmuje się produkcją i montażem elementów z tworzyw sztucznych na potrzeby elektrowni, hut, kopalń, elektrociepłowni i budownictwa. - Spółka zajmuje się również nabywaniem komercyjnych nieruchomości w celu ich wynajmowania - podkreśla mecenas Andrzej Turczyn, pełnomocnik spółki w tej sprawie. Jak dodaje, nigdy w zakresie jej działalności nie było produkcji i składowania plastiku, czy przerobu surowców wtórnych, jak napisano w petycji.

Przekonuje, że mieszkańcy nie mają się czego obawiać, bo działalność firmy w żadnej mierze nie szkodliwa ekologicznie.Spółka wykonuje produkcję z użyciem polipropylenu i ta działalność prowadzona jest w Koszalinie.

Zarząd spółki Hewitech Polska nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, jakiego rodzaju działalność będzie prowadzona na tej nieruchomości. Prawdopodobnie zostanie wynajęta dla jednego z kontrahentów.

Mieszkańcy liczą, że nie dojdzie do podpisania aktu notarialnego i ostatecznej sprzedaży.

Fakty

Część jednostki na przetargu
Łączna powierzchnia terenu po byłej jednostce wojskowej w Bobrku wynosi prawie 2,83 hektara. Znajdują się tutaj jeszcze garaże i hangary. Kiedyś była to część jednostki rakietowej obrony powietrznej kraju z siedzibą w Oświęcimiu, którą zlikwidowano w 2011 r. Wylicytowana w przetargu część za kwotę 600 tys. 950 zł obejmuje ok. 0,56 ha.

Apel do Ministra pomoże?
Burmistrz Chełmka Andrzej Saternus mówi, że nikt nie zwrócił się w tej sprawie do gminy o warunki zabudowy. Co istotne, w związku z faktem, że przez lata były to tereny wojskowe, nie ma dla tego obszaru miejscowego planu zagospodarowania. Niezależnie od tego uważa, że plany prowadzenia działalności gospodarczej w środku lasu są nieporozumieniem. Razem z burmistrzem Libiąża Jackiem Latką skierował apel do ministra obrony narodowej w tej sprawie.

Oświęcim. Firma N-Recykling miała wywieź śmieci dwa miesiące...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie