Chrzanów. Archeolodzy będą dalej kopać

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Jacek Pierzak (po lewej) i Marek Szymaszkiewicz Sławomir Bromboszcz
Zakończony został pierwszy etap archeologicznych prac badawczych przy lamusie podworskim, czyli obecnej siedzibie Muzeum w Chrzanowie. W jego ramach wykonano trzy wykopy. Na konferencji prasowej ich wyniki przedstawił dr Jacek Pierzak.

- Przeprowadzone badania potwierdziły, że obiekt powstał dopiero na początku XVI wieku. Nie udało tam się odnaleźć śladów wcześniejszej budowli - mówi Jacek Pierzak.

Część badaczy uważa, iż mogła to być pierwotnie wieża mieszkalno-obronna, która później po wybudowaniu w jej sąsiedztwie dworu, została zamieniona na lamus dworski.

Archeolog nie znalazł tam jednak śladów świadczących o istnieniu XIII-wiecznej wieży. Jak dodaje, aby w 100 proc. to wykluczyć, należałoby wykonać wykopy ze wszystkich stron budynku.

- W archeologii trzeba mieć szczęście. Czasem można kopać w nie tym miejscu, co trzeba - dodaje.

Lamus jest obiektem jeszcze stosunkowo słabo rozpoznanym. Wcześniej nie były prowadzone tu badania archeologiczne. Również przeszłość samego miasta Chrzanowa, pomimo wielu badań historycznych, nie została rozświetlona przez badania wykopaliskowe.

- Chodzi tu zarówno o lokalizację i początki kasztelanii chrzanowskiej, początki lokacyjnego miasta, jak i początki zamku - mówi Marek Szymaszkiewicz, starszy kustosz muzeum.

Zbadany został także niewielki pagórek znajdujący się w parku w pobliżu lamusa. Wykonano tam wykop w celu poszukiwania reliktów XVIII-wiecznego dworu Ossolińskich. Doprowadziło to do odkrycia dobrze zachowanego bruku dawnego dworu renesansowego. Znajdowały się tam także kafle pochodzące z pieca.

W trzecim z wykopów wykonanych obok lamusa archeolog znalazł fragmenty glinianych naczyń, garnków oraz monety. Najcenniejsza to ta pochodząca z czasów Jana Olbrachta (1492-1501).

Archeolog i muzeum chcą w przyszłym roku kontynuować prace i sprawdzić kolejne hipotezy. Jedna z nich mówi o tym, że wieża mieszkalno-obronna znajduje się na miejscu obecnej szkoły muzycznej.

- Niezbędne jest kontynuowanie prac. Gdyby potwierdziły one brak osadnictwa średniowiecznego w tym miejscu, należałoby szukać w innych - wyjaśnia Jacek Pierzak.

Lokalizacja w okolicy lamusa jest najbardziej prawdopodobna. Niewykluczone jednak, że kasztelania mogła znajdować się w zupełnie innym miejscu, np. w parku w Kościelcu lub nawet Bolęcinie.

Na badania potrzebne są pieniądze. Muzealnicy liczą na przychylność Urzędu Miejskiego w Chrzanowie. Tegoroczne badania kosztowały 8 tys. zł.

- To nie dużo. Poza tym przy wykopaliskach pomagają nam więźniowie - mówi Marek Szymaszkiewicz .

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krakus z trzebini

bzudry! nie istniała żadna kasztelania, to tylko przypuszczenia rozwiane przez historyków, a gmina trzebinia nie była w średniowieczu związana z chrzanowem a krakowem i jego obszarem administracyjnym czyli kasztelanią.

G
Gr

Stawiam na Kościelec

Dodaj ogłoszenie