Czwarty dzień pożaru archiwum urzędu miasta. Strażacy wyburzyli dwa otwory w ścianie i używają drona z kamerą termowizyjną [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Akcja gaszenia archiwum trwa już czwarty dzień Andrzej Banaś
W nocy z poniedziałku na wtorek strażacy zdarli elewację wschodniej ściany i wykuli otwory, przez które leją do palącego się wnętrza wodę z działek wodnych. Dziś chcą wyburzać część ściany przy pomocy koparki. Strażacy mają nadzieję, że po zlikwidowaniu ściany będą mogli ugasić palące się czwarty dzień dokumenty i wyciągnąć na zewnątrz metalowe regały i tony papieru. Pożar archiwum urzędu miasta wybuchł w sobotę wieczorem. Walka z ogniem ciągle trwa. Utrudnieniem jest sam budynek, który przypomina ciasny bunkier, do którego ciężko się dostać.

FLESZ - Zima nie odpuszcza

Dziś nad budynkiem ma latać również dron z kamerą termowizyjną.

- Dzięki niemu chcemy zlokalizować miejsca, w których jest najwyższa temperatura - mówi Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

Rzecznik dodaje, że jeśli wyburzanie części ściany pójdzie zgodnie z planem, ugaszenie pożaru jest możliwe jeszcze dzisiaj.

- Więcej czasu na pewno zajmie nam wyciąganie ciężkim sprzętem stalowych regałów i ton papierowej dokumentacji - dodaje Sebastian Woźniak.

Krakowscy urzędnicy wiedzą już, że z dymem bezpowrotnie poszła część dokumentów, w tym ta, która nie ma żadnej kopii.

- Póki nie będziemy mogli wejść do środka, żeby oszacować straty, to nie wiemy jak dużo dokumentów straciliśmy i ile jest do odzyskania. Jesteśmy zszokowani tym, że tak nowoczesny budynek, o którym można było powiedzieć, że był nie do ruszenia, płonie - mówi Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu.

W sprawie pożaru interpelował do prezydenta miasta radny miejski z PiS Michał Drewnicki. Radny pyta w interpelacji Jacka Majchrowskiego o szczegóły związane z dokumentami, które były magazynowane w archiwum. Jakie dokumenty znajdowały się w halach, które trawi ogień? Prosimy o takie zestawienie. Czy dokumenty przechowywane w archiwum posiadają kopie, które znajdują się w innym miejscu? " - pyta radny w interpelacji.

Kraków. Pożar archiwum Urzędu Miasta przy ul. Na Załęczu. Za...

Pożar archiwum UMK. Co spłonęło

W tym samym czasie prezydent Majchrowski na swoim profilu facebookowym napisał:
"W archiwum przechowywana była m.in. dokumentacja akt osobowych i książki meldunkowe sprzed kilku–kilkunastu lat, dokumentacja Prezydium oraz Miejskiej Rady Narodowej Miasta Krakowa i Urzędu Miasta Krakowa od 1974 r. Część dokumentacji była zdigitalizowana, istnieje też duża szansa na jej odtworzenie dzięki wymianie korespondencji z instytucjami, np. ministerstwami czy sądami. Wciąż nie znamy przyczyny pożaru – w tej sprawie współpracujemy z Prokuraturą Rejonową Kraków-Nowa Huta, postępowanie prowadzi też policja."

Jak zapewnia Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji, funkcjonariusze skontaktowali się ze świadkami, którzy byli w pobliżu hali w czasie wybuchu pożaru i sprawdzili okoliczny monitoring.

- Na nagraniach nie widać nic podejrzanego. Na chwilę obecną nie ma przesłanek, aby mówić, że za podpaleniem stały osoby trzecie - mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Pożar archiwum w Krakowie. Nikt nie ucierpiał

Wiadomo, że oba palące się budynki są ubezpieczone na 12 mln zł. Pracowało w nich łącznie 18 osób. W pożarze nikt nie ucierpiał, bo w weekend nie było tam pracowników.

Za budowę hal ze strony miasta odpowiedzialny był Zarząd Inwestycji Miejskich.

- Budynki zostały wykonane zgonie z dokumentacją. Miały wszelkie odbiory straży pożarnej i nadzoru budowlanego. Do tej pory nikt nie zgłaszał żadnych problemów z użytkowaniem obiektów - mówi Jan Machowski, rzecznik ZIM w Krakowie.

Dodaje on, że na ukończeniu jest budowa trzeciej hali.

- W ciągu paru miesięcy budowa powinna zostać zakończona. Wszystkie budynki tworzą jeden kompleks połączony przewiązkami. Docelowo ma być tam więcej budynków magazynowych - mówi Jan Machowski.

Kraków. Ogień w halach Urzędu Miasta Krakowa. Prezydent Jace...

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wypadałoby się przyjrzeć tocząsym się sprawom sądowym, bo duże prawdopodobieństwo że to próba zatarcia dowodów w toczącej się sprawie . Nie sądzę, żeby polskie Janusze biznesu były tak przewidujące, żeby spalić archiwum z myślą, że jakaś sprawa wyjdzie za kilka lat.

M
Majka

pisiorze drewnicki zainteresuj się archiwami skoków to będzi e ciekawiej.

B
Bernard

Moim zdanie straż powinna mieć inne metody gaszenia, może trzeba by uszczelnić budynek, albo powinien być w takiej wersji zbudowany, i wyposażony w pompy które w chwili pojawienia się pożaru wypompowują powietrze, brak tlenu i ognia nie ma , zapewne wystarczy godzina dwie by taki pożar zlikwidować i uratować archiwa

p
polak potrafi

Ja nie będę się tu wymądrzał bo już wiele trafnych uwag tu moi poprzednicy przytoczyli. Dziwi mnie że nie zadziałał system sprinklerów o ile takowe były. Myślę też że był tam monitoring i powinien on zarejestrować podejrzane działania ewentualnego podpalacza. A tak na boku to sobie myślę że jest to kolejna piękna katastrofa wynikająca z polskiej bylejakości i głupoty. Nowoczesny obiekt tak jak nowoczesna była Czajka w stolicy. Teraz czekam na nowoczesną polską elektrownię atomową wybudowaną i obsługiwaną przez Polaków. Good luck.

G
Gość

mówiłam różnym osobom..co to za prawo, że z budżetu Miasta finansuje się Policję...Straż Pożarną...itd...te Instytucje powinny być niezależne od budżetu...powinny patrzeć na ręce urzędnikom

G
Gość

Zemściło się "opiniowanie" projektu, który gasił będzie kto inny, prawda? Ileż to razy w praktyce inwestorskiej można usłyszeć taki "żart" strażaków. Gdzie w takim razie są właściciele podpisów na karcie uzgodnień? Straż nie ma planów tego obiektu, że musi rozwalać ściany, aby się dostać do środka!? Archiwum gaszone wodą!? Przecież to brzmi ja jakiś żart: znaczy podczas gaszenia zniszczymy do reszty ocalałą część. Gdzie jest do k... nędzy prokuratura! Ktoś kieruje akcją gaszenia, czy niszczenia archiwum!?

s
sankito subito

Dziwię się, że te wieśniaki od sołtysa krako -huty, majchronia, nie podjarały też tego całego badziewia, a tylko tak jakoś częściowo . Chociaż z drugiej strony, przekonuje mnie też argument, że jak zaczęło płonąć w 4 -ch różnych miejscach, to nic precież nie wskazuje na podpalenie. Samozapłon w wyniku ocieplenia klimatu ? Tak czy owak, muszą być przecież jakieś kopie. I pewnie jak będzie trzeba to kiedyś się znajdą.

t
tjk

Czyli dowody na machlojki, samowolki, ustawki poszły z dymem.

G
Gość

ja apelowałam do wielu osób w Krakowie, że brakuje nawet archiwizacji przetargów na stronach internetowych poszczególnych jednostek i serwerach...bo gdyby jakiś przekręt to można by było sprawdzić czy na stronie taki przetarg był umieszczony i jaką miał treść...niestety, nie da się i nie chce się

P
Proste

Aktyw samorządu powinien podjąć uchwałę antysmogową nawołująca do samougaszenia pożaru. I po temacie.

Z
Zbigniew Rusek

Wniosek: dokumenty powinny być digitalizowane, czyli papierowe powinny być poddane skanowaniu i nośniki danych przechowywane w innym budynku niż papiery (gdy w razie pożaru archiwum nie spłonęły dokumenty zdigitalizowane i vice versa).

Dodaj ogłoszenie