Czyta się. "Poli Raksy twarz". O biografii "najpiękniejszej ze wszystkich polskich blondynek"

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Najprawdopodobniej jest w Polsce najbardziej rozpoznawalną aktorką. Rola ślicznej sanitariuszki Marusi dała jej nieśmiertelność, choć dla samej aktorki stała się przekleństwem, także w życiu prywatnym. Nieśmiertelność przyniosła jej też fraza z songu zespołu Perfect, ale i ta „Poli Raksy twarz”, za którą „każdy by się zabić dał” była przekleństwem. Piękną aktorkę a obsadzano w rolach niezbyt pogłębionych psychologicznie postaci.

A wszystko zaczęło się przypadkiem. „ Gdy jadła śniadanie w barze mlecznym, dojrzał ją niezawodnym okiem fotoreportera Piotr Barącz” – taki komentarz towarzyszył pierwszej sesji zdjęciowej Poli Raksy, która ukazała się w piśmie „Dookoła Świata”. Był rok 1960, a 18-letnia Pola Raksa była studentką pierwszego roku wrocławskiej polonistyki, miała też za sobą pierwsze doświadczenia teatralne w kółku dramatycznym MDK.

W tym czasie Maria Kaniewska, reżyserka hitowego później filmu „Szatan z VII klasy”, poszukiwała odtwórczyni roli Wandy. Czy to piękna twarz i filmowe nazwisko, nawiązujące do Poli Negri, sprawiły, że wybór reżyserki padł na Polę Raksę? Dziś nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że ta rola otworzyła jej drogę do aktorstwa. Krytycy bardzo ostro ocenili ten występ, ale publiczność pokochała Polę Raksę, zwłaszcza młoda męska publiczność – to właśnie do roli z „Szatana z VII klasy” nawiązywał autor słów „Autobiografii” Perfectu.

Cztery lata po debiucie Pola Raksa miała już dwie duże role na koncie, studia w łódzkiej filmówce, zagrała w ówczesnej superprodukcji (3 miliony widzów) „Panienka z okienka”. To tu po raz pierwszy na planie filmowym spotkała się z debiutującym wówczas Januszem Gajosem. W historii kinematografii zapisali się jako Janek i Marusia z „Czterech pancernych”.

Propozycja zagrania Marusi pojawiła się w szczytowy okresie jej kariery, Pola Raksa kręciła wówczas po kilka filmów rocznie i propozycję zagrania sanitariuszki początkowo odrzuciła.

„Film okazał się jednym za największych fenomenów kultury masowej, nie tylko PRL-u” – podsumowuje Krzysztof Tomasik. Kiedy emitowano serię po raz pierwszy, filmowe przygody pancernych śledziło na ekranach 15 milionów odbiorców. Pola Raksa i Janusz Gajos na zawsze zostali Marusią i Jankiem. Konsekwencją zawodową dla obojga było mozolne wychodzenia z tej szufladki, co w przypadku Poli Raksy chyba za bardzo się nie udało. Ale były też reperkusje w życiu prywatnym. „Kolejni narzeczeni odchodzili w siną dal, bo nie mogli znieść tego ciągłego szarpania mnie za rękaw i pytania widzów: A co z Jankiem?” - miła aktorka. Pola Raksa nigdy zresztą nie lubiła swojej bohaterki.

W kwietniu tego roku aktorka skończyła 81 lat, ale od dawna nie przeczytacie Państwo w tabloidach doniesień z jej życia, choć w 2003 czytelnicy „Super Expressu” nazwali ją najpiękniejszą ze wszystkich polskich blondynek. Dwadzieścia lat temu aktorka zniknęła bowiem z życia publicznego, nie udziela wywiadów, nie gra w filmie i teatrze, wyprowadziła się z Warszawy. Dziś nie wiadomo nawet jak wygląda Poli Raksy twarz, od dwóch dekad nie pozwala się fotografować.

Krzysztof Tomasik skrupulatnie prześledził losy i dokonania artystyczne Poli Raksy głównie sprzed „Czterech pancernych”, badając fenomen jednej z najbardziej rozpoznawalnych aktorek, przywołuje recenzje, wywiady prasowe. Oprócz zawodowej ścieżki aktorskiej „Poli Raksy twarz” to ciekawa opowieść o epoce, z wieloma smaczkami z okresu PRL-u, a także o funkcjonowaniu środowiska filmowego tamtego okresu. Biografia Poli Raksy to zresztą kolejna książka, w której Krzysztof Tomasik wraca do minionej epoki opisując jej artystyczne oblicze, wcześniej były to m.in. „Seksbomby PRL-u” czy „Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka”.

Krzysztof Tomasik
„Poli Raksy twarz”
Wydawnictwo Czarne, 2022

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie