"Dama z łasiczką": Kraków wciąż czeka na powrót

Urszula Wolak
Michał Okła
To już pewne! "Dama z łasiczką" Leonarda da Vinci nie powróci do Krakowa w najbliższym czasie. Jej pobyt na Zamku Królewskim w Warszawie miał się oficjalnie zakończyć 31 stycznia. Dziś wiemy, że obraz mistrza renesansu zostanie tam co najmniej do 13 lutego.

- Być może "Dama z łasiczką" zostanie przewieziona do Krakowa wczesną wiosną. Z powodu niskiej temperatury, która zwiększa ryzyko uszkodzenia obrazu, nie zrobimy tego teraz. Nie znam jednak szczegółów dotyczących terminów jego przewozu - mówi Maria Osterwa-Czekaj, członkini zarządu Fundacji Czartoryskich.

Janusz Wałek, kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie, uważa jednak, że temperatura powietrza na pewno nie jest bezpośrednią przyczyną pozostawienia "Damy..." w Warszawie. - Towarzyszę w podróżach dziełu Leonarda da Vinci od bardzo dawna i wiem, że było już przewożone o tej porze roku, m.in. z Budapesztu i USA - twierdzi Wałek. - Poza tym obecne formy zabezpieczeń i przechowywania arcydzieł malarskich pozwalają na ich przewóz nawet w czasie zimy - dodaje.

Zobacz także: Kraków: afera o pomnik Kuklińskiego

Główny konserwator zabytków Muzeum Narodowego Janusz Czop jeszcze kilkanaście dni temu przygotowywał się do zwołania specjalnej komisji mającej wydać opinię na temat stanu "Damy...". - Wszystkie plany spełzły jednak na niczym, kiedy dostaliśmy odpis pisma Fundacji Czartoryskich do dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie z prośbą o przedłużenie pobytu obrazu w stolicy. Nie wiem, dlaczego taka prośba została wystosowana - mówi Czop.

Prezes Fundacji Adam Zamoyski nie tłumaczy swojej decyzji, a argumenty Marii Osterwy-Czekaj dla muzealników nie brzmią przekonująco. W dodatku spadkobiercy książęcych zbiorów nawet nie skonsultowali z Muzeum Narodowym przesunięcia daty powrotu dzieła z Warszawy, co według przedstawicieli MN stanowi naruszenie zasad.

- Umowa zawarta przez nas z Fundancją Czartoryskich i Zamkiem Królewskim w Warszawie ma charakter trójstronny i wszelkie zmiany do niej wprowadzane wymagają zgody jej trzech sygnatariuszy - twiedzi Agnieszka Widacka, główny inwentaryzator krakowskiego muzeum.

Zobacz także: Kraków: afera o pomnik Kuklińskiego

Choć Maria Osterwa-Czekaj wspomina o wczesnej wiośnie, oficjalna data powrotu dzieła Leonarda do Krakowa nie jest ustalona. Pewne jest tylko, że w październiku obraz ma być wysłany do Londynu na wystawę monograficzną poświęconą wielkiemu malarzowi. Czy krakowianie będą mieli szansę wcześniej obejrzeć dzieło - nie wiadomo.

Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl:**Grali w karty. W ruch poszedł scyzoryk**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie