FLESZ - Gdzie najtaniej na wakacje?

Radnym Starego Miasta chodzi zarówno o bezpieczeństwo mieszkańców, jak i dobrostan zwierząt. - Temat dorożek na krakowskich ulicach powraca co roku w okresie wakacyjnym. Mieszkańcy litują się wtedy nad końmi pracującymi w upale. Klimat nam się w Polsce zmienia, z roku na rok jest cieplej, co szczególnie dostrzegamy w mieście. W pewien sposób kwestia dorożek jest unormowana, w okresie największych upałów mają gdzie indziej postoje, nie w pełnym słońcu. Jednak nadal sprawa budzi wśród mieszkańców duże emocje. Dlatego poprosiliśmy prezydenta o konsultacje, co pozwoli poznać zdania mieszkańców. Na tej podstawie wypracujemy rozwiązania, które będą satysfakcjonujące dla większości - mówi nam Tomasz Daros, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto. Dodaje przy tym, że szkoda by było, aby dorożki całkiem zniknęły z krajobrazu Krakowa.
Dzielnica w podjętej właśnie uchwale w sprawie funkcjonowania dorożek konnych na terenie Starego Miasta stwierdziła, że rozstrzygnięte powinny zostać kwestie związane m.in.: „z wjazdem dorożek na teren Starego Miasta w czasie upałów, funkcjonowaniem postojów w okresie niekorzystnych warunków atmosferycznych, dopuszczalnym tonażem powozu, procesem nadzoru nad dobrostanem koni, oceną wpływu tej działalności na promocję miasta oraz bezpieczeństwem mieszkańców i turystów oraz samych zwierząt.”
Zwrócono też uwagę, że problemem często podnoszonym przez mieszkańców jest obecny wygląd dorożek, który niewiele ma wspólnego z ich krakowską tradycją, "bardziej nawiązuje do powozów carskich niż do tzw. fiakrów, czyli lekkich pojazdów zaprzęgowych 1- lub 2-konnych".
Radni Starego Miasta uważają, że analiza merytoryczna, o którą także wnioskują, powinna dotyczyć również ewentualnego wykorzystania w w tego rodzaju transporcie "nowych technologii jak np. napędu wyłącznie elektrycznego lub hybrydowego".
Tatry. Na szlak do Morskiego Oka wyjechał wóz hybrydowy. "Ko...
W uzasadnieniu uchwały przedstawiciele Dzielnicy I zwrócili uwagę na incydent z początku tego miesiąca, kiedy to dorożka bez woźnicy pędziła przez Stare Miasto. Podkreślają, że mogło się to skończyć utratą życia lub zdrowia pieszych oraz koni czy też zniszczeniem mienia, gdyby powóz-widmo zderzył się np. z tramwajem. Dzielnica wylicza też, że statystyki policyjne mówią o tym, że w 2018 i 2019 r. było po kilkanaście interwencji, które dotyczyły dorożek i dorożkarzy - m.in. nietrzeźwego woźnicy, kolizji pojazdu z dorożką, upadku konia ciągnącego dorożkę, nieostrożności dorożkarza, który o mało nie wjechał w wózek z dzieckiem.
Na podjętą uchwałę wzywającą prezydenta Krakowa do przeprowadzenia konsultacji społecznych i przygotowania analizy w sprawie funkcjonowania dorożek zareagowało już Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt. Dziękuje za nią radnym Dzielnicy I. "To szansa na przerwanie dramatu koni dorożkarskich w Krakowie" - napisało KSOZ w wydanym oświadczeniu. Stowarzyszenie przypomina, że wielokrotnie apelowało do Urzędu Miasta Krakowa i prezydenta Krakowa o pilne zajęcie się tymi sprawami, "ale bez sensownej reakcji magistratu". Od czterech lat domaga się też ono wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni dorożkarskich do pracy w Krakowie.
- Na dnie Jeziora Czorsztyńskiego leży zatopiona wieś. Tak kiedyś wyglądało to miejsce
- W tych znakach zodiaku łatwo się zakochać
- Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO 2020
- Oto finalistki Miss Małopolski i Miss Małopolski Nastolatek
- Drapacze chmur i 100 tysięcy mieszkańców. Tak ma wyglądać nowa dzielnica Krakowa
- Kraków. Najlepsi z najlepszych mistrzów parkowania. Przeszli samych siebie!