Drogi w Zatorze i Podolszu są codziennie zakorkowane samochodami ciągnącymi do parku Energylandia z różnych zakątków Polski [ZDJĘCIA]

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
Są dni, gdy korek na drodze wojewódzkiej 781 ciągnie się od skrzyżowania z drogą 44 w Zatorze aż do obwodnicy Babic
Są dni, gdy korek na drodze wojewódzkiej 781 ciągnie się od skrzyżowania z drogą 44 w Zatorze aż do obwodnicy Babic podolsze.pl / Facebook
Udostępnij:
Mieszkańcy Podolsza i Zatora niecierpliwie odliczają dni do końca wakacji, licząc, że wtedy chociaż w części skończą się koszmarne korki na drogach w ich gminie. Niemal każdego dnia do Parku Rozrywki Energylandia i Zatorlandu sznury samochodów z turystami z całej Polski ciągną kilometrami po głównych drogach i małych wiejskich uliczkach w Podolszu. Korki w gminie Zator w związku ze wzmożonym ruchem turystycznym są od kilku lat, ale nigdy dotąd nie był to problem na taką skalę. A obwodnicy nie ma nadal.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Korki na wszystkich drogach prowadzących do Zatora

Najgorzej jest do południa, między godzinami 9 a 12. Wtedy korki są na wszystkich drogach prowadzących do Zatora i każdy na długości kilku kilometrów. Ludzie w Podolszu i Zatorze podkreślają, że w minionych latach też takie sytuacje miały miejsce, ale głównie w weekendy. W tym roku jest to niemal codzienność z wyjątkiem dni, gdy jest zła pogoda.

- Były takie dni, że na drodze wojewódzkiej 781 samochody ciągnęły się od Podolsza aż do obwodnicy w Babicach. To jakieś 7-8 km

- wylicza Krzysztof Wanat, mieszkaniec Zatora.

Jak dodaje, niewiele krótsze są z reguły z kierunku Spytkowic na drodze krajowej nr 44 i drugiej "krajówce" nr 28 od strony Wadowic. Lepiej jest na drodze od strony Oświęcimia, ale i na tej już przy dojeździe do Zatora trzeba swoje odstać.

Korki tworzą się nie tylko na głównych trasach, ale także na małych wiejskich uliczkach w Podolszu.

- Wygląda na to, że tak nawigacja kieruje kierowców, którzy myślą, że zyskają trochę na czasie. W efekcie przed południem trudno jest nawet wyjechać z posesji, a pokonanie niewiele ponad 1 km drogi do centrum Zatora zajmuje czasami nawet godzinę

- mówi Bogusław Bartula, radny powiatu oświęcimskiego i zarazem członek Rady Sołeckiej w Podolszu, który w imieniu mieszkańców podejmował w tej sprawie interwencje.

Jak sam przyznaje, możliwości są w tej chwili ograniczone. Policja tłumaczy, że kierowanie ruchem przy tak dużym natężeniu ze wszystkich kierunków nie poprawi sytuacji, a tylko będzie jeszcze potęgować korki.

Część turystów, widząc co się dzieje, zostawia samochody przy drogach i idzie do Energylandii pieszo. Rzecz w tym, że te wędrówki dużych grup turystów odbywają się przez plac budowy obwodnicy Podolsza. Protestują w związku z tym pracownicy firmy, która buduje drogę. Część mieszkańców Podolsza myślała z kolei o blokowaniu tych małych dróg, ale ostatecznie do tego nie doszło.

Nadzieja w obwodnicach Podolsza i Zatora

W ostatnich latach przy dojeździe do parku rozrywki wykonane zostały dodatkowe pasy ruchu, ale nie poprawiło to sytuacji. Na czas wakacji do Zatora kursują pociągi z Krakowa i Katowic. Chętnych jest sporo, ale i tak zdecydowana większość turystów, których liczba sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy dziennie, przyjeżdża tutaj samochodami.

Nadzieję dla mieszkańców Podolsza jest wspomniana obwodnica, która ma być gotowa do końca tego roku. - Nie ma wyjścia, trzeba uzbroić się w cierpliwość. W następnym sezonie sytuacja powinna się poprawić, ale raczej nie w pełni - przypuszcza Bogusław Bartula.

Zdaniem burmistrza Zatora Mariusza Makucha, jeśli chodzi o całą gminę, to lepiej będzie dopiero po oddaniu drugiej obwodnicy omijającej centrum miasta. Ale to pieśń przyszłości.

- Jeśli nie nastąpią żadne niespodziewane przeszkody, to obwodnica powinna być otwarta za jakieś trzy lata

- mówi Mariusz Makuch.

FLESZ - Jak pozbyć się stresu w godzinę? Tę metodę stosowała NASA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
Dlaczego ktoś wydał kiedykolwiek zgodę na ten rak trawiący od lat okolicę? Co roku rośnie, co roku jest gorzej i więcej ludzi cierpi z powodu zysku chciwej jednostki. Czy ktoś się w końcu zainteresuje losem mieszkańców czy jest to dziki zachód gdzie wataszka rządził miastem wedle własnych upodobań?
G
Gość
Bez maseczek, bez dystansu. NA zdrowie.
G
Gość
Klasyka gatunku: sprywatyzować zyski - uspołecznić koszty. Jaką macie propozycję dla mieszkańców? - Jak się nie podoba to się wyprowadźcie?
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie