Gospodarze objęli prowadzenie w 2. biegu i już go nie oddali. Goście wygrali drużynowo tylko dwa biegi, dopiero w końcówce spotkania, gdy kwestia zwycięstwa była już rozstrzygnięta. Porażka 16-ma punktami sprawia, że w rewanżu trzeba się będzie sprężyć, aby wywalczyć punkt bonusowy.
- Ten mecz sprowadził niektórych na ziemię. Po takim wyniku nasze szanse w __lidze spadają - mówi trener Arge Speedway Wandy Kraków Adam Weigel.
W nowohuckiej drużynie ponownie najskuteczniejszym zawodnikiem był Mateusz Szczepaniak. W 6 biegach wywalczył 14+1 punktów, to już trzeci mecz, który kończy z dwucyfrowym dorobkiem.
-_ Szczepaniak wyrósł w naszym zespole na prawdziwego lidera. Coś czuję, że za __rok razem ze swoim bratem Michałem podbiją ekstraligę - _mówi trener.
Jeden wysoko punktujący zawodnik to za mało na nawiązanie walki, zwłaszcza jeśli słabych ogniw jest dużo. W Rzeszowie najbardziej zawiódł Duńczyk Nicolai Klindt, w dwóch biegach zdobył 2 pkt, a później już nie wyjeżdżał na tor. Jak wyjaśnia Weigel, zawodnik wystraszył się trudnych warunków.
- Na razie za wcześnie mówić, czy w następnym meczu pojedzie za niego ktoś inny (w odwodzie jest Claus Vissing - przyp.). Trzeba dokładnie wszystko przemyśleć, ale na __pewno rozważymy taki wariant - mówi Weigel.
Szkoleniowiec dodaje, że po raz kolejny bardzo widoczny był brak skutecznej pary juniorów. Zaczynający poważniejszą żużlową przygodę Eryk Borczuch i Szymon Szlauderbach zdobyli łącznie 1 punkt (gwarantowany za dojechanie do mety w biegu juniorów), a ich odpowiednicy ze Stali - Mateusz Rząsa i Patryk Wojdyło - 12+4 pkt.
- Ciężko będzie coś osiągnąć, skoro nie mamy własnej młodzieży. Po prostu nie ma w Krakowie chętnych do __trenowania żużla - mówi Weigel. - W __Wandzie potrafimy wychować dobrych zawodników, czego najlepszym przykładem jest Daniel Kaczmarek, który został młodzieżowym mistrzem Polski (w 2016 r.; dwa wcześniejsze sezony spędził w Speedway Wandzie - przyp.). Tylko, że to żużlowiec wypożyczony z innego klubu i jeśli się rozwija, to trudno go zatrzymać. Obecnie jeżdżący u nas juniorzy też się poprawią, ale pewnie pójdą potem gdzieś indziej, albo jeśli będziemy chcieli ich ponownie wypożyczyć, to może nas na nich nie być stać.
W następnej kolejce nowohucianie gościć mają w niedzielę Polonię Piła.
Follow https://twitter.com/sportmalopolska