Działacz Solidarności z Oświęcimia wywalczył w sądzie 20 tys. zł za miesiąc internowania i pobytu w areszcie

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Krakowski sąd przyznał Piotrowi N 20 tys. zł za krzywdy
Krakowski sąd przyznał Piotrowi N 20 tys. zł za krzywdy archiwum
Udostępnij:
83-letni Piotr N. działacz Solidarności z Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu wywalczył przed krakowskim sądem 20 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdy w czasie stanu wojennego. Mężczyzna był internowany od 16 do 22 grudnia 1981 r., a następnie tymczasowo aresztowany od 22 grudnia do 15 stycznia 1982 r. Wyrok w jego sprawie jest prawomocny.

FLESZ - Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Piotr N. był członkiem Prezydium Założycielskiego Solidarności i potem wiceprzewodniczącym Komisji Zakładowej w Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu. SB rozpracowywała g od końca lat 70-tych w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpoznania ps. Wadera.

13 grudnia 1981 r. pojechał do pracy by zorganizować spotkanie zarządu Solidarności i ustalić plan działania, z 6 członkami zarządu ustalono, że trzeba zorganizować więc, by uwolnić już internowanych członków związku zawodowego, którzy zostali izolowani po wprowadzeniu stanu wojennego. Wiec 14 grudnia był burzliwy, ludzie chcieli przywrócenia działalności Solidarności.

Po wiecu Piotr N. ukrył się u brata, bo bał się zatrzymania przez Służbę Bezpieczeństwa w swoim domu. Faktycznie tak się stało, ale dopiero 16 grudnia. Esbecy w środku nocy załomotali do drzwi na co żona oraz dzieci Piotra N. w wieku 15 i 18 lat zareagowały strachem i krzykiem.

Potem mężczyzna trafił do ośrodka internowania Jastrzębie Zdrój. Ustawiono go z innymi osobami przed plutonem ZOMO, którego funkcjonariusze pałkami uderzali w tarcze, by zastraszyć internowanych. Następnie zatrzymani trafili do sali gimnastycznej, zgromadzono tam 200 osób.

Piotr N. był przesłuchiwany prokuraturze w Oświęcimiu, gdzie usłyszał, że jak mu się coś nie podoba to okno jest otwarte. Faktycznie było, co miało być zachętą, by przez nie wyskoczył. Dostał zarzut, że 13 i 14 grudnia 1981 r. jako wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej „S” nie odstąpił od dalszej działalności związku i przystąpił do akcji protestacyjnej przeciw stanowi wojennemu. Trafił do aresztu 22 grudnia w Bielsku Białej i był tam w celi z kryminalistami.

Warunki były spartańskie, ciasno, ubikacja była bez zasłony, woda tylko zimna i w umywalce, często robiono przeszukania w celi. Aresztowany pierwszy raz w życiu czuł lęk o swój los, rodzina nie wiedziała, gdzie się znajduje. Nie mógł też brać udziału w praktykach religijnych. Przesłuchiwano go kilka razy i straszono wysoką karą.

W trybie uproszczonym został oskarżony i trafił przed bielski sąd. Areszt mu uchylono 14 styczna, ale wyszedł dzień później. Został uniewinniony, ale od wyroku prokurator złożył rewizję nadzwyczajną do Sądu Najwyższego i proces powtórzono. Kolejny wyrok w lipcu 1982 r. znów był korzystny dla Piotra N., ponownie został uniewinniony.

Teraz po latach domagał się zadośćuczynienia za krzywdy, ale niezbyt dokładnie pamiętał okoliczności sprawy sprzed 40 lat. Obecnie mężczyzna ma 83 lata.

Zdaniem sądu zasadna było przyznanie Piotrowi N. 20 tys. zł za krzywdy. Zwłaszcza, że jego zatrzymanie miało dramatyczny przebieg i odbyło się na oczach rodziny. Wcześniej nie był karany. Po internowaniu i areszcie pogorszył się stan jego zdrowia, nasiliły się bóle kręgosłupa i problemy z żołądkiem. Miesiąc był hospitalizowany i dwa tygodnie przebywał na zwolnieniu lekarskim.

W apelacji mężczyzna domagał się dwukrotnie wyższej kwoty, ale Sąd Apelacyjny w Krakowie tego nie uwzględnił i utrzymał wyrok w mocy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie