Final Six w Krakowie. Dramat Amerykanów - zmarnowali dwa meczbole i odpadli

Artur Bogacki
Artur Bogacki
FIVB
W ostatnim meczu pierwszej fazy turnieju Final Six Ligi Światowej siatkarzy w Krakowie Brazylia wygrała 3:2 z USA (grupa K1) i awansowała do półfinału (podobnie jak Włosi). Amerykanie odpadli z turnieju.

Brazylia - USA 3:2 (24:26, 21:25, 28:26, 25:21, 15:12)
Brazylia: I. Santos, Carbonera, Arjona, D. Souza, Guerra, Borges, Brendle (libero) oraz Rezende, De Souza, Fonteles.
USA: Christenson, Anderson, Sander, Russell, Lee, Holt, E. Shoji (libero) oraz Jaeschke, Troy, Priddy, Smith,

Siatkarze z USA musieli wygrać za pełną pulę (3:1 lub 3:0), aby pozostać w Krakowie. Niewiele brakło, żeby im się to udało. W trzecim secie mogli skończyć spotkanie, ale zmarnowali meczbola. A później rywale ich za to skarcili.

Brazylijczycy już wcześniej zapewnili sobie awans, a mając w perspektywie igrzyska na swoim terenie, najwyraźniej postanowili w meczu z mocnym rywalem o stawkę sprawdzić inne rozwiązania. Wyjściowy skład był inny niż w pierwszym, wygranym z Włochami 3:0 spotkaniu.

Efekt? Dwa wygrane sety przez Amerykanów, którzy w drugich połowach obu partii potrafili odrobić stratę i przechylić szalę na swoją stronę. Blisko powtórzenie tego wyczynu byli w trzecim secie. Od stanu 23:20 zdobyli cztery punkty z rzędu (ostatni to as Maxwella Holta) i mieli meczbola! Brazylijczycy się obronili, a po chwili po zagrywce Felipe Fontelesa zmierzająca raczej w aut piłka trafiła w stopę próbującego uniknąć tego kontaktu Matthew Andersona. Setbola dla Brazyli "Lipe" zmarnował jednak, psując następną zagrywkę. Po chwili siatkarze USA mieli następną piłkę meczową, lecz znów jej nie wykorzystali. Błędów nie popełnili za to "Canarinhos", wygrywając do 26.

Zobacz inny piątkowy mecz Final Six: Serbia - Francja. Też był tie-break

Gdyby w trzecim secie górą byli Amerykanie, to wygraliby grupę i awansowali do półfinału. A tak pół godziny później nie mieli już o co walczyć. Drugi wygrany przez Brazylijczyków set (os stanu 12:8 pilnowali przewagę) oznaczał odpadnięcie USA. Nie udało im się nawet "na pocieszenie" zwyciężyć w tym meczu, choć w tie-breaku mili ku temu okazję. Prowadzili trzema punktami - 9:12 - a ulegli do 12...

W zwycięskiej ekipie wyróżnił się Evandro Guerra (25 pkt), a w gronie przegranych Anderson (21).

W sobotnich półfinałach w Tauron Arenie Kraków Serbia zmierzy się z Włochami (godz. 17.30), a Francja z Brazylią (20.30).

Końcowa kolejność w grupie K1:
1. Brazylia 2 zwycięstwa (5 pkt), 2. Włochy 1 (3), 3. USA 0 (1).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie