Gdzie się leczyć? Nasz poradnik dla pacjentów [ZAPIS DEBATY]

K.Kojzar A. Górska,
SOR w szpitalu wojskowym przy ul. Wrocławskiej. Fot.Adam Wojnar
Zapis debaty medycznej w "Gazecie Krakowskiej", podczas której urzędnicy i lekarze podpowiadają, jak krok po kroku poruszać się po skomplikowanym systemie ochrony zdrowia.

Każdy z nas w różnych momentach życia korzysta z usług medycznych. Gdy trafiamy do gabinetu lekarza lub - jeszcze gorzej - do szpitala, odczuwamy na własnej skórze, że system opieki zdrowia jest dość skomplikowany i ma luki. Poruszanie się po nim nie jest łatwe.

Pacjenci nie znają swoich praw, dziwią się też, że mają obowiązki. Nie wiemy, czy lekarz odmawiając wystawienia skierowania ma rację; rozkładamy ręce, gdy nie możemy się zapisać do lekarza przez telefon lub Internet, tylko musimy stawić się do przychodni osobiście; a gdy dziecko nagle zachoruje o północy czy w święta, to nie mamy pojęcia, gdzie szukać pomocy: czy udać się na Szpitalny Oddział Ratunkowy, czy do ambulatorium całodobowej opieki, a może jednak warto wezwać karetkę?

Niewiedza kosztuje. Pacjentów: zdrowie i nerwy, państwo: pieniądze, bo nasz każdy krok, i ten niewłaściwy również, w systemie opieki zdrowia jest dokładnie rozliczany.

"Gazeta Krakowska" postanowiła wesprzeć pacjentów w poruszaniu się po tym trudnym systemie, bo sprawna służba zdrowia leży w interesie wszystkich nas.

Rozpoczęliśmy cykl debat medycznych.

Pierwszą pt. "Gdzie się leczyć - pacjent bez drogowskazu" poświęciliśmy dwóm tematom, które przysparzają najwięcej problemów chorym: dostęp do lekarzy specjalistów oraz leczenie w nocy i święta.

Dostęp do lekarzy specjalistów
Jakie zmiany zaszły w ostatnim czasie w zakresie specjalistyki; jak wpłynęły na długość kolejek. Jak i gdzie pacjent może dowiedzieć się o kolejkach (gdzie najkrócej się czeka na termin wizyty, gdzie najdłużej). Czy jest planowane utworzenie wspólnej platformy internetowej. Jak wygląda sytuacja z oczekiwaniem na wizytę u specjalisty dziecięcego.

Tomasz Filarski: W zakresie dostępu do specjalistów weszło ostatnio wiele zmian, jak chociażby konieczność posiadania skierowania do dermatologa czy okulisty. Oczywiście, można rozważać, dlaczego do dermatologa potrzeba skierowania, a do wenerologa nie, ale największym problemem jest rozkład dostępności poszczególnych specjalizacji, i na tym polu powinniśmy pracować. Wiadomo, że w Krakowie i innych dużych miastach jest więcej szpitali, ośrodków specjalistycznych. Ale w wielu miejscach pacjenci mają problemy z dostaniem się do lekarza. To również wynika z braku kadry. Ten problem coraz bardziej nas dotyka - nie ma wystarczającej liczby lekarzy. Tym właśnie powinniśmy się zająć na naszym podwórku. Ale większość decyzji dotyczących ochrony zdrowia podejmuje centrala NFZ i Ministerstwo Zdrowia. My zaś możemy debatować, żeby mieć co władzom zaproponować. Współpraca na wszystkich szczeblach jest bardzo ważna. Dzięki temu udało się stworzyć system, który pozwala pacjentom sprawdzić, gdzie są udzielane poszczególne świadczenia, jak długo trzeba czekać, czy można iść do specjalisty do przychodni pod blokiem - lub tam gdzie okres oczekiwania jest najkrótszy, bo ten element zaufania jest bardzo ważny. Te dane są dziś o wiele lepsze niż kiedyś.

Prof. Andrzej Matyja: Na świecie nie ma miejsca, gdzie by kolejek nie było! Według mnie większym problemem jest błędne rozdzielanie pieniędzy. Popatrzmy na koszyk świadczeń gwarantowanych - jest w nim niemal wszystko, więc nic dziwnego, że pieniędzy brakuje. A równocześnie mamy najmniejszy procent PKB przeznaczany na zdrowie w Europie (?) Na dodatek mamy bardzo mało lekarzy. Na tysiąc mieszkańców przypada 2,1 lekarza. W krajach lepiej rozwiniętych na tysiąc osób jest 4 lekarzy, dwa razy więcej. Nie mamy kadry, specjalistów, pielęgniarek i funduszy - to są poważne problemy. Do tego dołączają się nowe pomysły ministerstwa zdrowia - kiedy pani minister skróciła tok studiów medycznych o rok, zapewniając, że to zwiększy ilość kadry. Nie zwiększy, bo efekt będzie za 6 lat jednorazowy. To nie jest rozwiązanie systemowe. Za to tacy absolwenci przychodząc na staże do szpitali, będą traktowani jak studenci. A przecież to nie pomoże w leczeniu pacjentów, lecz pogorszy jego jakość. Brniemy w tunel bez światła. Jest jeszcze jedna kwestia - do modułu podstawowych specjalizacji zaliczamy chirurgię, pediatrię, internę. To jest w porządku, taka była wola większości. Ale obecnie wpływ różnych gremiów spowodował, że niektóre specjalizacje opuszczają tę podstawową grupę. Nie można zapominać o podstawach! O dziedzinach, na których opiera się medycyna. Ponadto przyjęliśmy model jak najwęższych specjalizacji. Stworzyło się mnóstwo specjalności. Mamy ich najwięcej w Europie. W innych krajach to są umiejętności, a nie specjalności. Taki model nie utrudniałby dostępu do specjalistów i środków NFZ.

Prof. Przemko Kwinta: Gdy przygotowywałem się do debaty, sprawdziłem termin oczekiwania na wizytę u specjalisty. I co się okazało? Endokrynolog dziecięcy: najbliższy termin za pół roku; na wizytę u kardiologa trzeba poczekać kilka miesięcy, dramatyczna sytuacja jest także z dostępem do alergologa, kardiologa. Tymczasem choroby u dziecka rozwijają się szybko, musimy interweniować bez zwłoki. Ale się nie da. Moim zdaniem rodzice nie potrzebują drogowskazów, gdzie mają leczyć swoje dzieci, lecz jak trafić do specjalisty. To dziś największy problem.

Paweł Wójtowicz: Jednak powinniśmy mówić o systemie. Zintegrowanym, całościowym. Załóżmy hipotetycznie, że rodzice znajdą dla swojego dziecka specjalistę w Kielcach. Samo świadczenie będzie bezpłatne, ale do tego dochodzą koszty całej podróży i za to nikt im pieniędzy nie odda. Żeby takich sytuacji uniknąć, musimy opracować zintegrowany system na poziomie województwa. Każdy szpital ma inny system informatyczny, przez co pacjent nie może sprawdzić dostępności lekarzy w prosty i jasny sposób.
Nie wierzę w wiarygodność danych na stronie NFZ, bo to są jakieś ogólne, niepotwierdzone informacje.

Dariusz Madera: Samorząd robi wszystko, żeby doprowadzić do utworzenia takiego zintegrowanego systemu. Prowadzimy właśnie pilotaż systemu informatycznego dla całego województwa. Dzięki niemu dokumentacja utworzona w jednym szpitalu będzie widoczna także dla kolejnych ośrodków, do których uda się pacjent. Lekarz będzie mógł w każdej chwili zajrzeć do tych danych historycznych, a pacjent nie będzie musiał chodzić z teczkami pełnymi wyników badań. Do takiego rozwiązania dążymy.
To działa już w kilku szpitalach, ale jeszcze w tym roku system powinien objąć wszystkie jednostki w Małopolsce. Zapewni on nie tylko płynną wymianę informacji, ale także dostęp pacjenta do systemu, sprawdzanie dostępności lekarzy, kontrolowanie wyników.

Dr Tomasz Sobalski: Problem w tym, że koordynacji brakuje nie tylko na szczeblu wojewódzkim, ale głównie na poziomie centralnym. Jeśli ministerstwo opracowuje ustawę i system informacji medycznej, którego nikt nie koordynuje, nikt nie stara się zintegrować zawartych tam informacji z danymi z NFZ - to nigdy dobrze nie zadziała! W Polsce niestety nie myśli się o docelowym systemie, ale o łataniu dziur, W ten sposób nie stworzymy dobrego rozwiązania dla pacjentów.

Kiedy na SOR, kiedy do ambulatorium całodobowej opieki, a kiedy należy dzwonić po karetkę
Co robić, gdy dziecko ma katar i kaszel, gdzie szukać pomocy ze złamana nogą; w jakich sytuacjach dzwonimy na pogotowie Czy nowa sieć ambulatoriów opieki polepszyła dostęp do usług w Krakowie?

Bożena Kozanecka: Niestety wielu pacjentów z katarem lub kaszlem zamiast zgłosić się do całodobowego ambulatorium, wciąż szuka pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR). Czy nie wiedzą, że takie przychodnie istnieją? Wątpię w to, często zwyczajnie wykorzystują SOR-y, by np. wykonać szybko badania lub bez kłopotu trafić do specjalisty.

Dariusz Madera: A może powinno się zastanowić nad wprowadzeniem nowych przepisów, które by pozwalały lekarzom z SOR-u odesłać bezkarnie pacjenta do całodobowej opieki - jeśli rzeczywiście nie wymagał opieki szpitalnej?

Prof. Andrzej Matyja: To nie jest takie łatwe. Nikt z lekarzy nie poniesie takiego ryzyka. Musimy pamiętać, że pacjent, który został przyjęty na oddział, powinien być zbadany i zaopatrzony. Bezwzględnie. To obowiązek każdego lekarza.

Prof. Przemko Kwinta: Pacjenci nawzajem się informują, w jakim szpitalu- w nocy lub święta - i jakie badania mogą wykonać. Złych praktyk nie da się wytropić. Natomiast w 2002 roku obowiązywały kary finansowe za niewłaściwe zgłoszenie się na SOR. Rozwiązanie przynosiło skutki, szkoda że trwało to tylko rok.

Bożena Kozanecka: Ja też jestem "za" restrykcjami tego typu. Dobre jest rozwiązanie systemowe we Francji. Za poradę, leki, recepty płaci pacjent. A dopiero potem z rachunkiem idzie do płatnika i rozlicza swoje wydatki. Jeśli okaże się, że niepotrzebnie zgłosił się na SOR - nie dostaje zwrotu pieniędzy. Może przy takich regułach wreszcie by przestał przychodzić do nas pacjent z bólem lewego jądra. W ciągu kilku miesięcy pojawiał się już trzy razy. Dostawał skierowanie do poradni urologicznej, ale nie skorzystał. Woli kompleksowo zbadać się na SOR. A przecież nie potrzebuje pilnej pomocy jak ci ludzie z zawałem, udarem czy po wypadkach - którzy trafiają do nas.

Marek Maślerz: Za niewłaściwe wezwanie karetki również obowiązywała kara. I też została zniesiona. A szkoda. Zarówno na stronach NFZ, jak i KPR dokładnie wyjaśniamy, w jakich przypadkach należy dzwonić na nr 112. Mimo to problem pozostaje. W Małopolsce w dwóch dyspozytorniach dostajemy ok. 430 tys. zgłoszeń rocznie, z tego realizujemy 240 tys. Reszta - czyli prawie połowa to są albo pytania, gdzie jest najbliższa przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej albo apteka nocna. Ponadto spośród 240 tys. pacjentów, do których wyjeżdżamy - aż 40 proc. po naszej interwencji zostaje w domu. Czyli tak naprawdę była to zwykła porada lekarska, a nie ratowanie życia. Przyzwyczailiśmy się, że karetka to "lekarz na kółkach". A tak być nie powinno, ratownik musi pędzić do tej osoby, której życie i zdrowie jest zagrożone i pilnie potrzebuje pomocy medycznej.

Paweł Wójtowicz: Urzędy: marszałkowski i miasta powinny skoordynować swoje działania w tym zakresie. Można by było zweryfikować jakie grupy wiekowe najczęściej popełniają błędy, zgłaszając się na SOR czy pogotowie i przygotować dla nich niedrogą kampanię informacyjną. Wysłać ulotki bezpośrednio do centrów seniora, które są aktualnie budowane w Krakowie, przedszkoli, żłobków.

Dariusz Madera: Obecnie samorząd województwa małopolskiego zaangażował się w programy profilaktyczne, gdzie na ich realizację w 2015 roku przekazał ponad 2 mln zł. W obecnym roku planujemy z innymi samorządami realizować wspólną politykę szczepień profilaktycznych dla dzieci, z pewnością w ramach akcji informacyjnej można dodatkowo informować o zasadach zgłaszania się do SOR oraz nr kontaktowych do nocnej i świątecznej opieki medycznej.

Paweł Wójtowicz: Świetnie, przy okazji gdy rodzice szczepią dzieci można im wręczyć ulotkę o tym, że nr 112 nie jest telefonem podstawowym.

Czy sprawdza się system umiejscowienia ambulatoriów całodobowej opieki przy dwóch nowohuckich szpitalach: im. Rydygiera i im. Żeromskiego?

Bożena Kozanecka: Uważam, że tak. Współpraca całodobowej przychodni z SOR-em i apteką usprawniły opiekę nad pacjentem. Świetne rozwiązanie.

Tomasz Filarski: Rozwiązanie jest optymalne, bo pacjent wie, że bez względu na to, gdzie zostanie przyjęty, będzie dobrze i co najważniejsze- szybko zaopatrzony.

Marek Maślerz: My także chwalimy sobie takie powiązanie SOR-u z przychodnią całodobową. Zauważyliśmy, że dzięki niemu mamy mniej zgłoszeń z tych rejonów.

Co jeszcze przed nami?
Jest jeszcze sporo do zrobienia - podsumowali uczestnicy debaty. Najważniejsze postulaty można wypunktować:

  • Brakuje kadry lekarskiej. Chwilowe skrócenie studiów medycznych nie pomogło, wręcz przeciwnie, zaszkodziło. Mamy za dużo specjalizacji, ale za mało specjalistów. To jeden z głównych problemów, które powodują kolejki oraz długi czas oczekiwania na wizytę.
  • Potrzebny jest zintegrowany system informatyczny, który będzie zawierał informacje o wszystkich badaniach i zabiegach, jakie przeszedł pacjent - niezależnie od tego, gdzie je wykonywał. To ułatwi i usprawni pracę lekarzy, ale także umożliwi pacjentowi dostęp do wszystkich potrzebnych informacji.
  • Pacjenci powinni być świadomi swoich praw, ale także obowiązków. Trzeba ich w tym zakresie edukować.
  • Potrzebny jest zintegrowany system informatyczny.
  • Trzeba ustanowić, kto zarządza ochroną zdrowia w regionach. Brak jasno określonej władzy na szczeblu lokalnym, a także ustalane przez resort zdrowia skomplikowane procedury powodują dezorganizację i niezadowolenie pacjentów.

Słabe i mocne strony polskiej opieki zdrowotnej | Create infographics

PORADNIK PACJENTA

Wezwanie Pogotowia Ratunkowego lub wizyta w SOR powinny mieć miejsce wyłącznie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub stanach nagłych mogących prowadzić do istotnego uszczerbku zdrowia, np.:

  • Utrata przytomności
  • Zaburzenia świadomości
  • Drgawki
  • Nagły, ostry ból w klatce piersiowej
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Nasilona duszność
  • Nagły ostry ból brzucha
  • Uporczywe wymioty
  • Upadek z dużej wysokości
  • Rozległa rana, będąca efektem urazu
  • Urazy kończyny dolnej

Zawsze 999 lub 112
Po wykręceniu numeru 999 lub 112 na terenie Małopolski zostaniemy połączeni z jedną z dwóch Skoncentrowanych Dyspozytorni Medycznych: w Krakowie lub Tarnowie. Dla osoby wzywającej pomocy nie ma to jednak znaczenia - dyspozytor wyśle zawsze tę karetkę, która jest w stanie najszybciej dojechać do poszkodowanego.

Rozmowa z dyspozytorem
Dyspozytorowi należy krótko opisać, co się dzieje i podać miejsce zdarzenia. Dyspozytor w pierwszej kolejności zapyta o adres, prosząc też o dodatkowe informacje, np. nr bloku, klatki, piętro czy np. drogę podjazdu pod blok. Pytania mogą wydawać się błahe i niepotrzebne, ale w praktyce są one niezwykle istotne, aby ratownicy mogli jak najszybciej dotrzeć do pacjenta. Zostaniemy poproszeni o podanie jego danych osobowych i przebytych chorób. Na zakończenie rozmowy dyspozytor zapyta o imię i nazwisko i poinformuje o swojej decyzji: czy karetka zostanie wysłana. Jeśli dyspozytor uzna, że nie ma podstaw do dysponowania ambulansu, udzieli niezbędnych wskazówek, gdzie i jak szukać dalszej pomocy.

W ramach działań Pogotowia i SOR nie można uzyskać:

  • Wizyty kontrolnej w związku z wcześniej rozpoczętym leczeniem
  • Recepty na stosowane stale leki w związku ze schorzeniem przewlekłym
  • Rutynowego zaświadczenia o stanie zdrowia
  • Skierowania do specjalisty
  • Badań dodatkowych i konsultacji specjalistycznych, zaleconych przez lekarza leczącego na co dzień

Co robić w pozostałych przypadkach?

  • Należy zgłosić się do swojego lekarza rodzinnego / lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.
  • W dni powszednie od godziny 8 do 18 należy skontaktować się z placówką (poradnią, praktyką lub przychodnią), w której pracuje wybrany przez nas lekarz.

Co robić w sytuacjach szczególnych?

  • W sytuacjach szczególnych, a zwłaszcza nowych zachorowań lub zaostrzeń dolegliwości w przebiegu schorzeń przewlekłych, które wystąpią w nocy, lub w dni wolne od pracy, można skorzystać ze świadczeń medycznej opieki nocnej i świątecznej. W ramach opieki nocnej i świątecznej udzielane są lekarskie porady ambulatoryjne, a w sytuacjach tego wymagających także wizyty domowe.
  • nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub grożących istotnym uszczerbkiem zdrowia,
  • zastosowane leki nie przyniosły spodziewanej poprawy,
  • mamy istotne obawy, że oczekiwanie na otwarcie przychodni, może znacząco niekorzystnie wpłynąć na rozwój choroby i nasz stan zdrowia.

NFZ o programach profilaktycznych
PROGRAM WCZESNEJ DIAGNOSTYKI I LECZENIA JASKRY
Program skierowany jest do osób w wieku powyżej 35 roku życia. Badanie można wykonać w każdym gabinecie okulistycznym, który ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. W programie nie mogą wziąć udziału osoby, które były diagnozowane w ciągu ostatnich 24 miesięcy w kierunku jaskry lub u których już wcześniej wykryto jaskrę.

W ramach profilaktyki lekarz okulista przeprowadza wywiad w kierunku jaskry, wykonuje badanie okulistyczne przedniego i tylnego odcinka gałki ocznej z dokładną, stereoskopową oceną tarczy nerwu wzrokowego, badanie ciśnienia śródgałkowego oraz badanie kąta przesączania. Następnie podejmuje decyzje dotycząca dalszego postępowania: w przypadku prawidłowego wyniku badania zgłoszenie się do kontroli po 24 miesiącach natomiast u osób z nieprawidłowym wynikiem badania skierowanie do dalszej diagnostyki lub objęcie leczeniem.

PROGRAM PROFILAKTYKI CHORÓB ODTYTONIOWYCH
Z programu mogą skorzystać palacze powyżej 18 roku życia. Szczególnie powinni z niego skorzystać: kobiety i mężczyźni pomiędzy 40 a 65 rokiem życia, którzy nie mieli wykonanej spirometrii w ramach programu profilaktyki POChP w ciągu ostatnich 3 lat, u których nie zdiagnozowano wcześniej, w sposób potwierdzony badaniem spirometrycznym, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (lub przewlekłego zapalenia oskrzeli lub rozedmy).W przychodniach POZ realizujących ,,Program profilaktyki chorób odtytoniowych" można wykonać badania lekarskie i diagnostyczne, tj. pomiar masy ciała, wzrostu, ciśnienia tętniczego krwi. Pozwolą wstępnie określić stan Państwa zdrowia i ryzyko zachorowania na choroby odtytoniowe. Jeśli ktoś zdecyduje się podjąć walkę z nałogiem, otrzyma skierowanie do poradni specjalistycznej, w której przygotowany zostanie dla niego program terapii odwykowej.Świadczenia udzielane są bez skierowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie