Gorlice. Nie segregujesz - zapłacisz więcej niż w Sączu czy Jaśle

Lech Klimek
Empol jako monopolista na rynku może teraz dyktować ceny. Tym razem zaskoczył miasto podwyżką opłaty za segregowane śmieci, wynosząca ponad 3600 procent. Miasto stoi pod ścianą.
Empol jako monopolista na rynku może teraz dyktować ceny. Tym razem zaskoczył miasto podwyżką opłaty za segregowane śmieci, wynosząca ponad 3600 procent. Miasto stoi pod ścianą. archiwum
Za wywóz segregowanych śmieci płaciliśmy 6 zł miesięcznie, od 1 stycznia będzie o 2 złote więcej. Gdyby radni nie zgodzili się na podwyżkę opłat, miasto musiałoby samo dopłacić z budżetu.

Radni miejscy podjęli decyzję, że w Gorlicach wzrosną opłaty za wywóz śmieci. Przez kolejne dwa lata będzie 30 procent drożej. To efekt ogłoszonego przez miasto przetargu, na który zgłosił się tylko jeden oferent – Empol.
Ryszard Ludwin, przewodniczący Komisji Infrastruktury i Inwestycji Rady Miasta negatywnie zaopiniowała radnym zmianę w wysokości opłat.

– Pamiętam rozmowy z prezesem Empolu – mówił w czasie sesji. – Obiecał nam, że nie będzie podwyżek – dodał.
Michał Diduch, szef komisji budżetowej sugerował radnym głosowanie za. Podobnego zdania była Joanna Bubak, szefowa komisji spraw społecznych. Odbyło się głosowanie, za podniesieniem opłat było 19 radnych. Przeciwko podwyżkom zagłosowali Mariola Migdar i Czesław Gębarowski, który zastanawiał się, czy nie było by zasadne skrócenie czasu obowiązywania nowej umowy albo obniżenie podwyżki o 50 procent.

– Niepokój to mało powiedziane, każda wizyta w sklepie przyprawia mnie o dreszcze – mówi Małgorzata Domaradzka, gorliczanka, która od wielu już lat segreguje śmieci. – Mam sześcioosobową rodzinę, jeśli jeszcze podrożeją śmieci, to niestety obawiam się, że wydatki mi się nie zbilansują – dodaje.

Dotychczas pani Małgorzata miesięcznie płaciła za wywóz odpadów 36 złotych. Od pierwszego stycznia zacznie obowiązywać nowa cena, będzie musiała znaleźć w domowym budżecie dodatkowe 12 złotych miesięcznie.

– To może wydawać się niewiele, ale dla mnie to poważny uszczerbek – opowiada. – Razem z mężem pracujemy, ale nasze wynagrodzenia nie przekraczają w jakiś znaczący sposób najniższej krajowej, a przecież opłaty to nie wszystko, trzeba kupować choćby jedzenie – dopowiada.

We wrześniu tego roku Urząd Miejski w Gorlicach ogłosił przetarg w trybie zamówienia usługi, dotyczący odbierania i zagospodarowania odpadów komunalnych od mieszkańców Gorlic. Ze swoją ofertą zgłosiła się tylko jedna firma, Empol z Tylmanowej, która działa na terenie naszego powiatu już od dłuższego czasu.

– Trochę zaskoczyła nas ta oferta – stwierdza Łukasz Bałajewicz, wiceburmistrz Gorlic. – Za wywóz jednej tony odpadów komunalnych, czyli tych niesegregowanych nowa cena to 430,92 zł. Poprzednio było to 334,8 złotych – dodaje.
Opłata za tonę odpadów segregowanych wynosiła dotychczas 5,4 złotych.

– Tutaj podwyżka była znacznie bardziej spektakularna – mówi wiceburmistrz. – W ofercie Empolu znalazła się kwota 205,20 złotych za jedną tonę – podkreśla.

Leszek Rataj dyrektor ds. Rozwoju, Eksploatacji i Gospodarki Odpadami firmy Empol nie chciał komentować tych cen.
– To był przetarg i taką cenę położyliśmy na stole – stwierdził.– Miasto miało wolną rękę i mogło nawet unieważnić to postępowanie - dodał.

W obliczu podwyżki cen burmistrz Gorlic zaproponował radnym, by podnieść opłatę za wywóz śmieci o 33 procent.

– Proponujemy, by nowe opłaty wynosiły 8 złotych od osoby, w przypadku śmieci segregowanych - mówi Łukasz Bałajewicz.
– Nowa opłata dla tych, którzy śmieci nie segregują, miałaby wynosić 16 złotych od osoby, dotychczas było to 12 – informuje.
Taki właśnie poziom cen zaproponował burmistrz radnym na wtorkowym posiedzeniach komisji. Teraz od radnych zależy czy te ceny będą obowiązywać w przyszłym roku.

– To była dla nas przykra niespodzianka – mówi Tomasz Szczepanik, radny, członek komisji infrastruktura. – Oczywiście liczyliśmy się z podwyżkami, ale nie aż tak wysokimi. Trzeba się jednak zastanowić, jaki mamy wybór - dodaje.
Według radnego, jeśli uchwała nie zostałaby przyjęta, to teoretycznie mogą pozostać stare stawki, ale w budżecie trzeba będzie znaleźć brakującą kwotę.

– Tu w grę wchodzi około 1 500 000 złotych – podkreśla Tomasz Szczepanik.

– Za te pieniądze można by sporo w mieście zrobić. Tak czy tak zapłacą to mieszkańcy. Ale takie są efekty, gdy mamy do czynienia z monopolistami na rynku – zaznacza.
Przyjęcie zaproponowanych zmian sprawi, że opłaty w Gorlicach zbliżą się do tych, które są choćby w Jaśle czy Nowym Sączu.
– U nas cena za wywóz odpadów nie zmieniła się – mówi Agata Koba, rzecznik prasowy UM w Jaśle.

– W kolejnym roku nasi mieszkańcy zapłacą 13 złotych za śmieci niesegregowane i 9,75 złotych w przypadku tych segregowanych – podkreśla.
Mieszkańcy Nowego Sącza płaca w tej chwili za śmieci niesegregowane również 13 złotych od osoby miesięcznie. Jeśli je segregują, to każdy z nich musi wnieść opłatę w wysokości 7,5 złotych.

Na terenie miasta mieszkańcy bloków komunalnych, jak również ci, którzy mieszkają w zasobach spółdzielczych, opłatę za wywóz śmieci mają wliczoną w czynsz.

– My oczywiście będziemy się do tego musieli dostosować – mówi Andrzej Rąpała, prezes spółdzielni Osiedle Młodych w Gorlicach. – Tylko pośredniczymy w opłatach, zbieramy deklaracje o segregowaniu i ilości osób, a pieniądze zebrane w czynszu przekazujemy do miasta – podkreśla.

Ściągalność opłat za śmieci jest w naszym mieście dość wysoka.

– To jest na poziomie ponad 90 procent – informuje Łukasz Bałajewicz. – Oczywiście zdarzają się osoby, które mają zaległości, ale to głównie mieszkańcy budynków jednorodzinnych i właściciele firm – dodaje.

Rozmowa

Za śmieci zapłacimy więcej, ale pocieszeniem niech będzie fakt, że w 2018 roku nie wzrosną ceny za wodę i ścieki

Rozmawiamy z Januszem Ząbkiem, prezesem MPGK w Gorlicach.
Wobec podwyżek cen śmieci, utrzymanie tych za dostawę wody i odprowadzenie ścieków jest swego rodzaju ulgą dla gorliczan...

Cieszę się. Nikt z nas nie lubi podwyżek. My w tym roku uznaliśmy, że sytuacja ekonomiczno-gospodarcza przedsiębiorstwa pozwala w 2018 roku na utrzymanie taryf za dostarczanie wody i odbiór ścieków na tym samym poziomie, co teraz. Przypomnę tylko, że dla gospodarstwa domowego to odpowiednio 4,38 zł brutto i 4,07 zł brutto za metr sześcienny.

Na jak długo?

Na 12 miesięcy, ale czas pokaże, bo od 20 lipca 2017 obowiązuje znowelizowane prawo wodne, które wprowadza od 1 stycznia 2018 nową instytucję Państwowe Gospodarstwo Wodne. Będzie ono zatwierdzało ceny.

Czyli jednak mogą być zawirowania cenowe?

Będziemy się starać, by ich nie było. Przygotowujemy się do złożenia wniosku o zatwierdzenie naszych taryf.

Przedsiębiorstwa zostaną obciążone dodatkowymi kosztami?

Do tej pory opłacaliśmy jedną stałą opłatę środowiskową. Teraz będą obowiązywały dwie - stała i zmienna - zależna od poboru wody i zrzutu oczyszczonych ścieków.

Pewnie macie to już wkalkulowane w taryfę.
Częściowo, podobnie, jak nasze inwestycje.

Trzeba przyznać, że te widać w mieście. Ciągle jakieś wykopy, przerwy w dostawie wody...

Za niedogodności przepraszamy. Staramy się, by wspomniane przerwy nie trwały zbyt długo. Niestety, żeby było lepiej, musimy wykazać się cierpliwością. Tak było w przypadku budowy wodociągu o większej przepustowości w kierunku Stróżówki, by docelowo mogli z niego korzystać mieszkańcy gminy Gorlice i Moszczenicy. I w drugą stronę przy ul. Węgierskiej dla zabezpieczenia potrzeb mieszkańców Sękowej.

Będzie więcej odbiorców, więc będzie taniej?

Cena wody raczej nie wzrośnie, bo tylko te dwa przedsięwzięcia dadzą nam około 2000 m sześciennych sprzedanej wody miesięcznie więcej niż teraz.

A co z ceną za ścieki, tak na przyszłość?

Czeka nas duże wyzwanie - modernizacja oczyszczalni, by poprawić parametry ścieków zrzucanych do Ropy oraz zakup wozu typu wuko do czyszczenia kanalizacji. Wartość całego projektu to 9 mln, z czego 6 mln zł to dotacja . Finał projektu planujemy na 2019 rok. Wówczas w cenie za zrzut może się coś zmienić.

Rozmawiał Agieszka Nigbor-Chmura

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 1. Dlaczego wychodzimy na pole?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maximus Segregatus

Czy comiesięczne opłaty za śmieci austriackich, holenderskich czy niemieckich rodzin budują zyski zagranicznych podmiotów? Nie – opłaty te trafiają do municypalnych firm wspomagając lokalny system finansowy. Trzeba przy tym dodać, że firmy samorządowe nie pracują przecież dla zysku – nic dziwnego więc, że zaraz za Odrą bogate niemieckie rodziny płacą już mniej za śmieci niż ubożsi mieszkańcy polskich gmin… Na tym polega najważniejsza patologia – tam nie wyłania się w przetargach kręcących lody na comiesięcznych opłatach za śmieci… portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/kto-zarabia-na-odpadach-na-pewno-nie-gminy,98608.html

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3