Gorlice. Strzechy do wymiany, gonty do impregnacji. Mamy ponad 800 tysięcy na zabytki

Halina Gajda
fot. archiwum
Skansenova to program z myślą o zaniedbanych od lat obiektach architektury ludowej w województwie małopolskim. Pieniądze dotarły także w Gorlickie.

Ponad osiemset tysięcy złotych kosztowały będą prace konserwatorskie w oddziałach Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach, zaplanowane jeszcze na ten i przyszły rok. W zakres wchodzi m.in. wymiana klepisk, pokryć dachowych z gontu, impregnacja drewna.

Spacer po szymbarskim skansenie czy zagrodzie maziarskiej w Łosiu to swoista podróż do czasów zupełnie obcych współczesnym. Mają szczęście ci, którym dziadkowie czy pradziadkowie zdążyli opowiedzieć o tym „jak się kiedyś żyło”. Dlatego trzeba chuchać i dmuchać na takie miejsca. Tymczasem…

- Trzeba pamiętać, że większość obiektów w skansenie nie była remontowana od ponad trzydziestu lat, a są to w większości konstrukcje drewniano-słomiane – mówi szczerze Zdzisław Tohl, dyrektor Muzeum.

Wiekowe chałupy wymagają więc ciągłych nakładów. W pierwszej kolejności – wymiany strzech. Sam materiał na jedną taką strzechę, to nawet 25 tysięcy złotych. Do tego trzeba dołożyć koszty robocizny, czyli kolejne około 10 tysięcy. Całkiem inną bajką są poszukiwania słomy.

- Musi być żytnia, a samo zboże, w chwili skoszenia, lekko niedojrzałe – opisuje dyrektor Tohl. - Wtedy jest najbardziej plastyczne – dodaje.

Jeśli już uda się nam znaleźć dostawcę słomy, kolejnym kłopotem z którym przyjdzie się zderzyć, są wykonawcy. Dzisiaj, w większości wiekowi, bo młodzi, sztuki kładzenia słomianych kiczek, nie mają potrzeby się uczyć. Na szczęście, wszystkie przeszkody udało się pokonać.

- I mamy w planach wymianę strzechy na sześciu budynkach, na kolejnych czterech – impregnację gontów – zapowiada dyrektor Tohl.
Już wymieniono wiekowy, drewniany gont na dworku mieszczańskim, byłej restauracji „Stary Dworek”. W Skansenie powstają kamienne ścieżki do poszczególnych obiektów, zakładana jest melioracja dziedzińca. W roku przyszłym skansen ogrodzony zostanie stylowym płotem od strony drogi gminnej i nową siatką, ponad 300-metrową, wzdłuż trasy rowerowej do ogrodzenia kościoła parafialnego.

Plany remontowe obejmują też Zagrodę Maziarską w Łosiu. Jak na razie, zaimpregnowano gonty na wszystkich obiektach oddziału: stodole, chałupie i spichlerzu. Do końca roku zagroda wzbogaci się w nowy - chałupę łemkowską z Bartnego. Ta, ma niezwykłą historię, bo choć łemkowska, to w niczym nie przypomina znanej wszystkim chyży.

- Gospodarz, w okresie międzywojennym wyjechał do USA – opowiada Zdzisław Tohl. - Gdy wrócił, zabrał się za budowę, ale w nowoczesnym, jak na ówczesne czasy stylu – nie chyży, a domu z werandą – dodaje.

Ten właśnie, jeszcze w tym roku zostanie przeniesiony do Łosia, do zagrody.

- Na wiosnę planowane jest ukończenie całkowitej adaptacji chałupy na ośrodek edukacyjno- wystawienniczy – zapowiada.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie