Przed przerwą lider z Oświęcimia dwa razy był w opałach. W 22 min Lichota strzelał z 10 m, lecz piłka odbiła się od nogi jednego z obrońców, wychodząc na korner. Później, po uderzeniu Kamila Adamczyka, Kubas z najwyższym trudem przeniósł piłkę ponad poprzeczką.
WIDEO: Nadwiślanin Gromiec – Unia Oświęcim 1:0
Autor: Jerzy Zaborski/Gazeta Krakowska
W 32 min Kawczak posłał piłkę do siatki, lecz sędziowie uznali, że był spalony. W obozie gości zgadzają się z oceną arbitra, zaznaczając, że wcześniej faulowany był Całus i akcja poszła dalej, aż do bramki. Skoro sędzia ją przerwał, powinien był wróci do przewinienia i przyznać oświęcimianom karnego. - Na pewno była to kontrowersyjna sytuacja, bo mogła nam ustawić mecz, zwłaszcza, że było to spotkanie z gatunku tych do pierwszego trafienia _– analizuje Jakub Korba, grający trener Unii. - Jednak nie szukam u sędziego winy za porażkę. Sami przegraliśmy ten mecz, bo zabrakło nam w nim tzw. wartości dodanej. Graliśmy zbyt schematycznie._
Losy meczu rozstrzygnęły się po przerwie, kiedy po akcji Kamila Adamczyka, zamykający ją na lewej stronie Wierzbic, uderzył w przeciwległy róg, pokonując Kubasa. Smaczku temu trafieniu dodaje fakt, że ten zawodnik poprzednio występował w Unii, w której nie znalazł uznania.
Pod koniec meczu, po strzale Daniela Boby, wszyscy widzieli już piłkę w siatce, ale Jakub Księżarczyk w sobie tylko wiadomy sposób zdołał odbić piłkę.
- Potrafiliśmy zneutralizować atuty oświęcimian, czyli ich skrzydła _– zwrócił uwagę Maciej Kania, trener gromczan. - _Na pewno pokonanie lidera doda chłopcom wiary. W futbolu potrzebne jest szczęście. Tydzień wcześniej zabrakło go nam w Wadowicach, gdzie tylko zremisowaliśmy ze słabą Skawą 1:1. Podobno suma szczęścia w sporcie równa się zero i to się zgadza. Powoli ciągniemy ten wózek dalej.
- Czy mogłem postawić w tym meczu na doświadczonych zawodników? Myślę, że po udanej inauguracji i rozgromieniu rezerw Soły 4:0 nie miałem podstaw, żeby coś zmieniać _– analizuje trener Korba. - Idąc tym tokiem myślenia, po każdym spotkaniu można byłoby gdybać, dlaczego grał tamten, a nie ktoś inny. Jesteśmy drużyną, więc zarówno za zwycięstwa, jak i porażki, odpowiadają wszyscy._
Nadwiślanin Gromiec – Unia Oświęcim 1:0 (0:0)
1:0 Wierzbic 47.
Sędziował: Witold Romanowski (Wadowice). Żółte kartki: Lichota, Waligóra – Kawczak, Jończyk, Korba, Kabara. Widzów: 350.
Nadwiślanin: Księżarczyk – Zejma (80 M. Kania), Rundzia, Waligóra, Wiśniowski – Lichota, Lickiewicz, Nędza, Wierzbic (90 Kaczmarczyk) – Ścierski (78 Nowicki), K. Adamczyk (85 M. Pactwa).
Unia: Kubas – Domżał, Wiertel, Grzywa, Kabara – D. Adamczyk, Korba (60 Głowacki), Jończyk, Mrowiec (76 Ochman) – Kawczak (70 Boba), Całus (76 T. Kocoń).
********************************************************************************************************
Brzezina Osiek – Sosnowianka Stanisław Dolny 0:2 (0:0)
0:1 Sekuła 80, 0:2 Frączek 88.
Sędziował: Bartłomiej Gębala (Libiąż). Żółte kartki: Jasiński, Ł. Szczepaniak, M. Szczepaniak – Żak, Sekuła, Para. Widzów: 100.
Brzezina: Kulczyk – M. Szczepaniak, Daniel Płonka, Ł. Płonka (85 Walczyk), Majda (80 R. Gros) - Ł. Szczepaniak, M. Gros. Buczek, Jasiński (75 Juras) – Antecki, Jaromin.
Sosnowianka: Kobiałka – Żak (60 Sekuła), Madejski, Bryła, Boczarski – Paśnik, Konopka, Skórski (87 Studnicki), Para – Frączek, Sosin (72 Romek).
Frączek najpierw tak dograł Sekule, że jego strzał z 7 m był formalnością. Potem sam wziął sprawy w swoje ręce, decydując się na solową akcję. Kiedy już wpadł w pole karne, mając dość ostry kąt, zdecydował się na strzał, po którym piłka odbiła się najpierw od słupka, potem poprzeczki i dopiero wpadła do siatki.
********************************************************************************************************
KS Chełmek - Orzeł Balin 4:1 (1:0)
1:0 Bąk 25, 2:0 Skrobacz 47, 2:1 Gajos 60, 3:1 Kantek 81, 4:1 Bąk 90.
Sędziował: Paweł Krasa (Wadowice). Żółte kartki: Wójcik, Mika, Bąk – Wierzba (dwie), Jarzynka. Czerwona kartka: Wierzba (72 min). Widzów: 100.
Chełmek: Żołneczko – Wojcik, Kulig, Skrobacz, Sidor – Mika (77 Kumanek), Kustra (65 Kaczor), Górski, Żurawik (85 Światłowski) – Bąk, Chojnowski (46 Kantek).
Orzeł: Ryszka – Dulowski, Grabiec, Zdun, Ochmański – Fudali, Gajos (85 K. Warzecha), Wierzba, T. Warzecha – Jaromin, Jarzynka.
Wrzuconą w piłkę w pole karne głową strącił Bąk, więc wpadła do siatki w tzw. długi róg. Wydawało się, że po trafieniu Skrobacza miejscowi opanowali sytuację. Kontaktowy gol wprowadził trochę nerwowości w ich szeregach.
Spokój przywróciło trafienie Kantka, bezpośrednio z rzutu wolnego.
********************************************************************************************************
Górnik Brzeszcze – Tempo Białka 0:2 (0:2)
0:1 Kryjak 27, 0:2 Goryl 40.
Sędziował: Marcin Kusak (Oświęcim). Żółte kartki: Drabczyk – Goryl. Widzów: 50.
Górnik: Naglik – Salepa (82 Kózka), Kozieł, Drabczyk, Wojnar – Sojka, Wójcik, Sękowski, Czul (84 Lipski) – Żmudka (84 Surzyn), Ulczok (67 Szewczuk).
Tempo: Kłapyta – M. Marek, Bielarz, Sz. Marek, Woźny – Kryjak (60 Raczek), Motor, Pacyga, Puzik (82 Lewandowski) – Goryl (84 Mentel), Młynarczyk (86 Ficek).
Pierwszą bramkę wypracował Pacyga, a drugą Kryjak.
- Miałem w składzie siedmiu młodzieżowców, w tym trzech juniorów – zwraca uwagę Paweł Kaim, trener Górnika. - Młodości brakuje koncentracji przez całe spotkanie, więc rywale wykorzystują nasze proste błędy. Gramy o naukę i godność.
Inne mecze:
Babia Góra Sucha Beskidzka – Soła Łęki 1:2, Zagórzanka Zagórze - Skawa Wadowice 2:1, Dąb Paszkówka - Alwernia 4:1, Soła II Oświęcim - Sokół Przytkowice 1:1.
TABELKA:
1.Unia173445-16
2.Chełmek173428-16
3.Sosnowianka173342-21
4.Gromiec173325-15
5.Przytkowice173035-15
6.Osiek172935-19
7.Soła II172927-32
8.Białka172740-22
9.Łęki172536-33
10.Babia Góra172231-31
11.Zagórzanka171925-34
12.Paszkówka171935-50
13.Balin171917-34
14.Alwernia171616-34
15.Skawa171330-45
16.Górnik17212-62