"Brązowi" doznali dziesiątej porażki w tym sezonie, w tym czwartej wyjazdowej. Mecz kończyli w dziesiątkę, gdyż w 67 min za faul taktyczny (na wychodzącym sam na sam z bramkarzem Rafale Śledziu) czerwoną kartkę zobaczył Arkadiusz Garzeł. Gospodarze wykorzystali ich osłabienie w końcówce spotkania, gdy gola - swego pierwszego w barwach Stomilu - zdobył rezerwowy Mateusz Mętlicki, pokonując świetnie dysponowanego Marcina Cabaja.
Olsztynianie częściej zagrażali bramce rywala. W pierwszej połowie meczu okazje mieli Dominik Kun (minimalnie chybił), Marcin Stromecki (najpierw niecelnie główkował po kornerze Kuna, potem jego rzut wolny obronił Cabaj). Okazje dla Garbarni mieli Dawid Nowak (strzelił niecelnie) i po chwili Tomasz Ogar (nie opanował piłki).
Po zmianie stron inicjatywa w grze nadal należała do gospodarzy. Długo jednak nie mogli pokonać Cabaja. Akcje ofensywne krakowian też nie przynosiły powodzenia. Po uzyskaniu prowadzenia olsztynianie mogli podwyższyć wynik, ale Mętlicki niedokładnie trafił w piłkę, a po akcji Miłosza Trojaka znowu udanie interweniował Cabaj.
Dla Stomilu było to pierwsze zwycięstwo po pięciu kolejkach bez kompletu punktów.
Stomil Olsztyn - Garbarnia Kraków 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Mętlicki 82.
Stomil: Skiba - Bucholc, Sołowiej, Wełnicki, Kuban - Kun, Trojak, Stromecki (58 Lech), Paweł Głowacki (78 Piotr Głowacki), Tanczyk - Śledź (76 Mętlicki).
Garbarnia: Cabaj - Kobusiński, Czekaj (15 Wrześniewski), Garzeł, Nieśmiałowski - Wójcik (59 Gawle), Kostrubała, Pietras, Wróbel (80 Węsierski) - Nowak, Ogar.
Sędziował: Konrad Kiełczewski (Białystok). Żółte kartki: Piotr Głowacki, Kuban, Trojak - Nowak, Ogar. Czerwona kartka: Garzeł 67.
Robert Lewandowski po meczu Polski z Włochami: Przed nami ogrom pracy, mamy dużo do poprawy
DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ: