III liga. Soła Oświęcim przegrała ze Spartakusem Daleszyce [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Piłkarze Soły Oświęcim (czerwone stroje) przegrali pierwszy mecz nowego sezonu na własnym boisku ze Spartakusem Daleszyce 1:2
Piłkarze Soły Oświęcim (czerwone stroje) przegrali pierwszy mecz nowego sezonu na własnym boisku ze Spartakusem Daleszyce 1:2 Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Nie udała się inauguracja trzecioligowego sezonu w Oświęcimiu. Miejscowa Soła przegrała na własnym boisku ze Spartakusem, bo jej piłkarze mieli rozregulowane celowniki.

autor: Jerzy Zaborski

Po inauguracyjnej wygranej w Lublinie, nad jednym z kandydatów do mistrzostwa, w Oświęcimiu oczekiwano pełnej puli w konfrontacji z szóstym zespołem minionych rozgrywek, w grupie małopolsko-świętokrzyskiej.

Jednak miejscowi rozpoczęli niefortunnie. Po zagraniu z rzutu rożnego zbyt krótko wybili piłkę. Na wysokości lewego narożnika pola karnego dopadł jej Łukasz Kaczmarek, który strzałem w tzw. krótki róg pokonał Dawida Gargasza. Inna sprawa, że piłka skozłowała przed oświęcimskim bramkarzem, utrudniając mu interwencję.

Jednak po akcji Pawła Cygnara, który ograł Piotra Ostrowskiego, Tomasz Palka zapędził się aż pod linię „szesnastki”, przeszkadzając w interwencji Bartoszowi Gęburze. Na tym nieporozumieniu skorzystał Przemysław Knapik, który szybko znalazł się za plecami bramkarza i – mając przed sobą pustą bramkę – dopełnił formalności.

Goście kontrowali. Po rajdzie Bartosza Papki prawą stroną i zagraniu wzdłuż bramki, Jakubowi Olearczykowi zabrakło niewiele, żeby dosięgnąć piłki. Ofiarny atak okupił kontuzją.

W odpowiedzi lewą stroną urwał się Krzysztof Hałgas. Jego akcję starał się zakończyć Knapik. Tym razem jednak uderzył ponad poprzeczką (35 min).

Po zmianie stron miejscowi zdominowali rywali. Oświęcimianie mieli pretensje do arbitra, że nie przyznał im dwóch karnych; po faulach na Knapiku i Dawidzie Dynarku.

Dramatyczna była końcówka. W niej dwa razy uderzał Dawid Wadas, ale Palka fenomenalnie interweniował. Z kolei w doliczonym czasie, po strzale Wojciecha Jamroza, piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole.

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była najlepsza. Jednak po zmianie stron sytuacjami bramkowymi, jakie sobie wypracowaliśmy, moglibyśmy obdzielić kilka spotkań – podkreślił Sebastian Stemplewski, trener Soły. - Zabrakło nam szczęścia.

- Przed meczem remis bralibyśmy w ciemno, a pewnie przez wielu byliśmy skazani na porażkę w Oświęcimiu. Tymczasem wzięliśmy pełną pulę. Futbol jest nieprzewidywalny. Tym razem dopisało nam szczęście, którego zabrakło nam podczas inauguracji – powiedział Dariusz Kozubek, trener Spartakusa.

Soła Oświęcim – Spartakus Daleszyce 1:2 (1:2)
Bramki:
0:1 Kaczmarek 3, 1:1 Kanpik 14, 1:2 Ostrowski 29.

Soła: Gargasz – Piekielny, Drzymont, Wadas, Hałgas – Gleń, Dynarek, Wawoczny (46 Szewczyk), Janik (72 Jamróz) – Cygnar, Knapik (71 Snadny).

Spartakus: Palka – Ostrowski, Gębura, Senderowski, Kaczmarek – Papka (46 Sitarz), Kaleta, Szmalec, Blicharski (81 Jaworski)- Gołąbek (70 Wołowiec), Olearczyk (22 Maciejski).

Sędziował: Artur Szelc (Krosno).

Żółte kartki: Wawoczny, Janik, Snadny – Kaczmarek.

Widzów: 200.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie