Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jacek Zieliński, trener Cracovii: W występie Hrosso nie doszukujmy się drugiego dna

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jacek Zieliński (Cracovia)
Jacek Zieliński (Cracovia) Andrzej Szkocki
Jacek Zieliński, trener Cracovii, przed meczem liczył na to, że jego piłkarze uczczą akcję Teddy Bear Game. Stało się inaczej. „Pasy” przegrały 0:1.

Cracovia nie stanęła na wysokości zadania

- Gratuluję Zagłębiu zwycięstwa, które daje mu już praktycznie utrzymanie – stwierdził trener Cracovii. - Na własne życzenie pogorszyliśmy sobie humory. Nie mówię, że powinniśmy wygrać, patrząc na przebieg gry, bo to był mecz remisowy. Zachowanie nasze przy straconej bramce, to brak mądrości boiskowej, ciągnie się to za nami od jakiegoś czasu. Dwa razy powinniśmy przerwać akcję faulem. Nie zrobiliśmy tego i dostaliśmy bramkę. Przykre, jesteśmy rozczarowani, ale tak w piłce bywa.

Piłkarze nie wpisali się w scenariusz akcji Teddy Bear Game. Kibice nie mogli rzucić pluszaków na murawę po bramce dla gospodarzy.

- Liczyliśmy, że stanie się to w trakcie gry, po naszej bramce – mówi szkoleniowiec. - Tak czasami bywa, że los decyduje inaczej. Możemy przeprosić za to, że kibice musieli rzucić pluszaki po straconej przez nas bramce, a nie strzelonej.

Hrosso nie Niemczycki

W bramce, inaczej niż we wszystkich meczach tego sezonu, nie stanął Karol Niemczycki, a Lukas Hrosso.

- Karol Niemczycki nie był w pierwszym składzie bo ostatnie mecze zagrał słabiej i po prostu zadecydował czynnik sportowy – tłumaczył Zieliński. - Dostał szansę Hrosso. Nie powiedziałbym, że to efekt negocjacji, które trwają, nie trwają z Karolem… Po prostu dostał szansę Lukas, Karol w dwóch ostatnich meczach popełnił trochę błędów. Zadecydowały tylko aspekty sportowe, nie doszukujmy się drugiego dna. Kontuzja była delikatna, lekkie zbicie stawu barkowego, był gotowy do gry. Zdecydowaliśmy jednak, że będzie broni Lukas i bronił bardzo dobrze.

„Pasy” już w drugim meczu z rzędu nie zdobyły gola.

- Za dużo strzałów na bramkę nie oddaliśmy – mówi trener. - W I połowie zdecydowanie lepiej to wyglądało, brakowało jednak klarownej sytuacji. W II połowie gra zrobiła się szarpana. Było mało cwaniactwa w naszych poczynaniach. Widząc co się dzieje trzeba było inaczej rozegrać końcówkę. Problem z finalizacją był widoczny.

Zagłębie prawie utrzymane

Waldemar Fornalik, trener Zagłębia Lubin, oczywiście był zadowolony.

- Prawdopodobnie to zwycięstwo powinno dać utrzymanie – stwierdził. - Są różne wyliczanki, nie bawimy się w to. Przyjechaliśmy z jasnym celem, aby zadbać o swoje interesy, wygrać mecz. I połowa była bardzo trudna dla nas. Cracovia postawiła duże wymagania, grała bardzo agresywnie, nie potrafiliśmy odrzucić jej ataków. Chociaż pierwsza sytuacja była nasza - po rzucie rożnym Bartosz Kopacz główkował, piłka trafiła pod nogi bramkarza. Gdyby została inaczej uderzona mogło się skończyć bramką. W II połowie było inaczej, dyktowaliśmy warunki gry. Cracovia się odgryzała, też miała groźne akcje. Słowa uznania dla całej drużyny. Defensywa to był klucz, było dużo dośrodkowań, ale potrafiliśmy się wybronić. W II połowie to dobrze wyglądało.

Po wygranej Śląska z Wisłą Zagłębie mogło odczuwać presję, bo strefa spadkowa się do niego przybliżyła.
- Była presja, nie można tego wykluczyć – mówi szkoleniowiec Zagłębia. - Może dlatego I połowa tak wyglądała, że informacja o wyniku Śląska dotarła do zawodników. Chcieliśmy zawodników odciąć od relacji z tego meczu, ale nie jest to takie proste. Miało to wpływ na postawę, ale wyzwoliło świadomość, że wszystko jest w naszych głowach i nogach.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska