Kamienica Dolna: mają już dość tragedii na zakręcie śmierci

Redakcja
O tragediach na zakręcie śmierci informują ustawiane w tym miejscu krzyże
O tragediach na zakręcie śmierci informują ustawiane w tym miejscu krzyże Paweł Chwał
Mieszkańcy Kamienicy Dolnej mają już dosyć wypadków na feralnym zakręcie w ciągu drogi krajowej nr 73. Tylko w ostatnich dziesięciu latach zginęło tu kilkanaście osób, a co najmniej drugie tyle przetransportowano na sygnale do szpitali.

- Wypadki powodują obcy, a cierpią miejscowi - mówi sołtys Paweł Machaj i zapowiada blokadę drogi, jeżeli nadal nikt nic nie zrobi, aby zapobiec kolejnym tragediom. Cierpliwość ludzi skończyła się wraz z kolejnym wypadkiem, do którego doszło w Kamienicy Dolnej 28 stycznia. Zderzenia z tirem nie przeżyło dwóch młodych mieszkańców Śląska - jeden miał 27, drugi 31 lat.

- Nie ma chyba drugiego takiego miejsca w regionie, gdzie doszłoby do aż tylu tragedii. Przez kierowców nazywane jest zakrętem śmierci. To mówi samo za siebie - wyjaśnia Paweł Machaj, który przed oczami ma mnóstwo rozbitych samochodów i ludzkich dramatów. O ofiarach świadczą najlepiej ustawiane w tym miejscu krzyże.

- Winne są brawura kierowców i nadmierna prędkość - złudzeń co do tego nie ma Waldemar Mytkoś, zast. naczelnika do spraw ruchu drogowego w dębickiej komendzie policji. Mimo że przed feralnym zakrętem ostrzegają ustawione przy drodze - zarówno od strony Brzostka, jak i Pilzna - duże odblaskowe tablice i znaki ograniczenia prędkości do 40 km na godzinę, mało kto się do tego wymogu stosuje.

- Miejscowi wiedzą, że trzeba tutaj zwolnić, ale obcy, a ci stanowią większość, bo droga prowadzi w Bieszczady, wchodzą w zakręt za szybko i tracą panowanie nad samochodem. Wypadają z drogi lub uderzają w pojazdy jadące z naprzeciwka - twierdzi Jerzy Potrzeba z sąsiedniego Brzostka, który kilka razy w tygodniu pokonuje feralny odcinek drogi.

Zakręt w Kamienicy Dolnej miał być wyprofilowany już kilkakrotnie, jednak za każdym razem odkładano to na później z powodu braku funduszy. Problemem jest biegnąca zaraz za nim rzeka Kamienica i duże załamanie terenu, nad którymi należałoby wybudować nowy most.

- Ostatnie zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mówią o tym, że inwestycja zostanie zgłoszona do planu na 2011 rok - mówi Leszek Bieniek, burmistrz Brzostka. Gmina zaoferowała, że za 50 tys. zł kupi dwa maszty pod fotoradary, które miałyby stanąć po jednej i drugiej stronie drogi, ale propozycja spotkała się z obojętnością GDDKiA. - Powiedziano nam jedynie: jak chcecie, to sobie kupcie. To niepoważne podejście - oburza się burmistrz, któremu wtórują mieszkańcy Kamienicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie