Podróż z Tarnowa do Warszawy, najszybszymi pociągami trwa ponad 3 godz. 15. A mogłaby trwać 45 minut krócej. Przedstawiciele rządu snują bowiem wizje budowy nowych torów.

Kluczem jest tu tzw. Centralna Magistrala Kolejowa (CMK), którą pociągi ze stolicy dojeżdżają do Krakowa. Mogą się na niej rozpędzać do 200 km/godz. Dzięki budowie ponad 60 km nowych torów, pociągi z Tarnowa, żeby dojechać do Warszawy nie musiałyby jechać przez Kraków, tylko kierowane byłyby w stronę Kielc i dalej wjeżdżały na CMK.

By taki przejazd był możliwy, potrzebne jest połączenie kolejowe np. między miejscowościami Wąsocz Konecki i Tumlin. Nowe tory miałyby też ułatwić dojazd do planowanego przez rząd Centralnego Portu Komunikacyjnego ( w gminie Baranów, 40 km od stolicy). - Podróż z Tranowa do CPK trwałaby niewiele ponad 2 godz., a do Warszawy ok. 2,5 godz. - podkreślał podczas spotkania w Tarnowie Mikołaj Wild pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. I zaznaczał, że nowe tory mają powstać do 2027 r. - Jest to realne - dodawał Mikołaj Wild. Z kolei w Nowym Sączu przekonywał, że powstanie CPK nie zablokuje budowy linii kolejowej Piekiełko - Podłęże. Ma ona powstać do 2026 r. Dzięki niej skróci się czas przejazdu pociągów z Krakowa m.in. do Nowego Sącza.

Obie wspomniane inwestycje są jednak wciąż melodią przyszłości. Dużo szybciej mają zostać zrealizowane obietnice m.in. prezesa Kolei Małopolskich, który zapowiedział, że od grudnia pociągi zaczną kursować po tzw. małej obwodnicy kolejowej Krakowa. Część składów z Wieliczki tradycyjnie pojedzie do Dworca Głównego PKP, a część w rejonie Zabłocia skręci w prawo i przez Dąbie dojeżdżać będzie na Olszę.

Na Olszy pociągi będą kończyć trasę na zbudowanym niedawno tymczasowym przystanku (w rejonie ul. Otwinowskiego i Brogi). - Takie rozwiązanie pozwoli nam zwiększyć liczbę kursów z Wieliczki do Krakowa. W szczycie komunikacyjnym na trasie Wieliczka - Kraków Olsza będzie kursowało dziesięć par naszych pociągów - zapowiada Grzegorz Stawowy, prezes Kolei Małopolskich. - To rozwiązanie pokaże też, jaki jest potencjał „małej obwodnicy” - dodaje.

Wspomniana „mała obwodnica”, po której obecnie kursują głównie pociągi towarowe, prowadzi od stacji Kraków Mydlniki przez Łobzów, Olszę, Wieczystą, Dąbie i Zabłocie do stacji Kraków Płaszów. Jej potencjał, o którym wspomina prezes Stawowy, byłby większy, gdyby znajdowało się na niej więcej przystanków, na których mogłyby się zatrzymywać pociągi pasażerskie - np. w rejonie al. Pokoju oraz ul. Mogilskiej. Wtedy podróżni dojeżdżający do Krakowa, mogliby tam z pociągu szybko i sprawnie przesiąść się chociażby do pojazdów MPK. Kolejarze mówią jednak wprost, że w najbliższym czasie na takie nowe przystanki nie ma szans.

- PLK nie ma w tym momencie w planach uruchamiania innych przystanków na tej trasie. Przewoźnicy nie zgłaszali do nas takiego zapotrzebowania - informuje Piotr Hamarnik z biura prasowego PKP PLK. Kolejarze zaznaczają jednak, że powstaną jednak inne stacje i przystanki, na innych liniach, które będą wykorzystywane w ramach Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej (SKA). W 2019 r. otwarty ma zostać - budowany obecnie - przystanek kolejowy Kraków Bronowice w rejonie Armii Krajowej, z czterema nowymi peronami. Będą się na nim zatrzymywały pociągi jadące m.in. na lotnisko.

Przystanek w Bronowicach powstaje w ramach modernizacji linii kolejowej Kraków-Katowice, z kolei w ramach trwającej dobudowa dodatkowych torów dla SKA - od centrum miasta do Bieżanowa - powstaną dwa inne nowe przystanki kolejowe. Jeden w rejonie Hali Targowej, drugi na os. Złocień. Powinny być gotowe w 2020 r.

Z kolei urzędnicy miejscy ogłosili, że do końca 2019 roku przebudowana zostanie stacja Kraków Swoszowice. Ma stać się węzłem przesiadkowym. Przy stacji powstanie parking, który pomieści 150 aut. Kierowcy będą mogli zostawić tam samochody, by dojechać pociągiem do centrum. Z kolei do 2020 roku nowe przystanki PKP mają powstać też w rejonie os. Piastów i na Prądniku Czerwonym.

KONIECZNIE SPRAWDŹ: