Koronawirus. Pacjent "zero" z Suchej Beskidzkiej sam wybłagał test u lekarza. Sanepid nie mógł mu go zrobić?

red.
Ta historia dobitnie pokazuje, że system wykrywania zakażeń koronawirusem w naszym kraju mocno szwankuje! Mieszkaniec Suchej Beskidzkiej, u którego w weekend potwierdzono obecność SARS-CoV-2, być może nigdy nie dowiedziałby się, że jest zarażony, gdyby sam nie zaczął działać. Lokalny Sanepid odmówił mu wykonania testu na obecność koronawirusa, choć pacjent czuł się coraz gorzej. W tej sytuacji mężczyzna wsiadł do auta i pojechał do szpitala w Myślenicach, gdzie przekonał lekarzy, że trzeba poddać go badaniu. To już dzień później potwierdziło zarażenie.

FLESZ - Koronawirus atakuje młodych

W Suchej Beskidzkiej nie milkną echa informacji o tym, że w regionie wykryto pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa. Jego nosicielem jest mężczyzna "w sile wieku" (tak podaje Sanepid), który w nocy z soboty na niedzielę (4-5 kwietnia) został przewieziony karetką do specjalistycznego szpitala w Krakowie. Stało się tak po tym, jak do suszanina w sobotę rano dotarł pozytywny wynik testu na obecność SARS-CoV-2. Wieczorem tego samego dnia stan pacjenta tak się pogorszył, że miał on problemy z oddychaniem.

Okazuje się jednak, że mieszkaniec Suchej Beskidzkiej (jak większość Polaków) już od kilkunastu dni przebywał w domu. Nie miał co prawda zakazu wychodzenia na zakupy czy spacer, ale nie opuszczał własnych czterech ścian. Czuł się źle i bał się, że to może być koronawirus. Skontaktował się więc z sanepidem w Suchej Beskidzkiej i poinformował o swoim objawach.

Czytaj także

W Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej uznali jednak, że nie ma podstaw do wykonania u niego testów, czy nawet objęcia go kwarantanną. - Takie mamy procedury - mówi Janina Gołuszka, szefowa Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Suchej Beskidzkiej. - Ten człowiek nie wrócił z zagranicy ani nie miał kontaktu z nikim chorym czy podejrzanym o nosicielstwo koronawirusa. Mężczyzna nie został więc przez nas objęty kwarantanną, ale został ujęty w ewidencji potencjalnie zagrożonych. My zgodnie z procedurą możemy wykonywać testy tylko u osób objętych kwarantanną - dodaje kobieta

Jako, że samopoczucie mieszkańca Suchej Beskidzkiej cały czas się pogarszało, dosłownie bombardował on suski Sanepid oraz miejscowych lekarzy (w czasie telekonsultacji lekarskich). Wszystkich prosił o pomoc.

Czytaj także

- W tej sytuacji poinformowaliśmy tego pana, że skoro tak źle się czuje, to może na własną rękę pojechać do któregoś z małopolskich szpitali zakaźnych i poprosić o wizytę lekarską na specjalistycznym oddziale - mówi w rozmowie z " Gazetą Krakowską" Agata Trojanowska - Meller, wiceszefowa suskiego Sanepidu. - Nie mogę zdradzić w jaki sposób tam dotarł. Wiem tylko, że dzień później do samego pacjenta, jak i do nas, trafił wynik z testu. Okazało się, że faktycznie ma on koronawirusa. Wówczas objęliśmy go kwarantanną.

Urzędniczka nie chce powiedzieć tego wprost, ale wiadomo, że mężczyzna do szpitala w Myślenicach pojechał własnym samochodem. Teoretycznie mógł zatrzymać się w kilku miejscach po drodze i zarażać np. pracowników stacji paliw. Był jednak na tyle odpowiedzialny, że nigdzie nie stawał. W szpitalu lekarze faktycznie stwierdzili, że jest duże ryzyko, iż jest on zakażony.

- Tak się czasem zdarza, że pacjenci z wyraźnymi objawami przyjeżdżają do nas sami bez skierowania Sanepidu, czy wręcz tacy którym Sanepid odmówił tego badania - mówi doktor Ryszard Piegza, z oddziału zakaźnego szpitala w Myślenicach. - Nie kojarzę tego konkretnego pacjenta, ale w przypadku tego Pana tak właśnie musiało być, że badający go lekarz zlecił wykonanie testu. Coś najwyraźniej przeczuwał.

Obecnie zarażony mieszkaniec Suchej jest pod opieką lekarzy już w szpitalu. Jego stan jest stabilny. Jak na razie jest jedynym potwierdzonym przypadkiem zarażonego w powiecie suskim. Sanepid przygląda się jego rodzinie i znajomym, ale nie wiadomo czy wszystkim im wykonane będą testy.

W niedzielę potwierdzono drugi przypadek zachorowania na koronawirusa w sąsiednim powiecie nowotarskim. W poniedziałek pierwsze oficjalne zachorowanie odnotowano w powiecie tatrzańskim.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdziwiony

Przecież to ponoć lekarz poz skierował pacjenta do sanepidu sugerując że mogą być wskazania do wykonania testu.

z
zzz

"Takie mamy procedury - mówi Janina Gołuszka" - tak samo mówili w obozach wiecie jakich. Półgłówki się procedurami zasłaniają. Kolejnie to polucjanci którzy nie wiedzą po co przepisy o zakazach zgrupowań zostały wprowadzone i próbują wciskać mandat komuś kto stoi sam jak patyk na środku pola, albo pojechał sam na myjnie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3