sportowy24
    Koszykówka. R8 Basket Kraków już nie zagra. Ambitny plan...

    Koszykówka. R8 Basket Kraków już nie zagra. Ambitny plan wylądował w koszu

    Zdjęcie autora materiału

    Przemysław Franczak

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Zespół R8 Basket AZS Politechniki Kraków dwa razy zdobył Puchar Polski PZKosz. Głównego celu nie udało się jednak zrealizować

    Zespół R8 Basket AZS Politechniki Kraków dwa razy zdobył Puchar Polski PZKosz. Głównego celu nie udało się jednak zrealizować ©Anna Kaczmarz / Dziennik Polski /Polska Press

    Koszykówka. Drużyna R8 Basket AZS Politechnika przestaje istnieć, a razem z tym projektem kończą się – na razie – marzenia o męskiej ekstraklasie w Krakowie. W I lidze zagra za to ekipa AGH.
    Zespół R8 Basket AZS Politechniki Kraków dwa razy zdobył Puchar Polski PZKosz. Głównego celu nie udało się jednak zrealizować

    Zespół R8 Basket AZS Politechniki Kraków dwa razy zdobył Puchar Polski PZKosz. Głównego celu nie udało się jednak zrealizować ©Anna Kaczmarz / Dziennik Polski /Polska Press

    Plan był bardzo ambitny, ale skończył się w ćwierćfinale play-off I ligi. Koszykarze R8 Basket AZS Politechniki zostali wyeliminowani przez GKS Tychy i od sponsora klubu usłyszeli, że to już koniec. Zdziwieni raczej nie byli, bo warunek postawiony przed sezonem przez Dominika Kotarbę, właściciela firmy R8, był jasny: awans albo zamknięcie projektu. Tym samym wizja powrotu męskiej ekstraklasy pod Wawel odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość.


    - I myślę, że odsuwa się na długo - przyznaje Marcin Kękuś, trener związany z R8 Basket od początku, czyli od dwóch lat. - Mówię to z ciężkim sercem, ale w Krakowie nie ma klimatu dla profesjonalnej koszykówki. Ludzie niby chcą tej ekstraklasy, ale tak nie do końca. Dominikowi nikt nie pomógł w tym projekcie. Nawet miasto. Nie chcę rozstrzygać, czy to jest kwestia zbyt dużej liczby klubów, które ma na utrzymaniu czy małej chęci do łożenia na sport, niemniej fakt jest faktem.

    Szkoleniowiec krakowian zaznacza jednak, że to nie jest jedyna ani główna przyczyna niepowodzenia misji.

    - Po pierwsze: mieliśmy doświadczony, ale chyba zbyt wiekowy skład. Gdy analizowaliśmy to już po fakcie, doszliśmy do wniosku, że brakowało nam ze trzech młodych zawodników, którzy, zwłaszcza w końcówce, mogliby ten wózek pociągnąć. My mieliśmy starych wyjadaczy, ale ze zdrowiem się nie wygra. Przez cały sezon trapiły nas kontuzje, zawsze dwóch-trzech graczy było poza składem. Pod koniec wyszły też braki kondycyjne - wylicza Kękuś.

    Co po drugie, po trzecie? Szczegóły, które zadecydowały o porażkach z Tychami po zaciętych spotkaniach. Brak szczęścia, zimnej krwi. Tu nietrafiony rzut, tam niepotrzebny faul techniczny. Do tego w klubie popsuła się trochę sytuacja, a wraz z tym - atmosfera. - Jeżeli zaczynają się problemy, to zaczyna się szukanie oszczędności - dopowiada trener.

    Pierwszym sygnałem, że są kłopoty, były nowe plany drużyny streetballowej, która jako R8 Basket 3x3 Kraków świetnie radziła sobie w Pucharze Świata. Grę w niej z występami w normalnych rozgrywkach łączyli Michael Hicks i Piotr Renkiel. Niedawno zmienili szyld na 3x3 Gdańsk, a sponsoruje ich Energa. Koszykówka 3x3 to nowa olimpijska dyscyplina, a Hicks i Renkiel są w szerokiej kadrze Polski.

    Krótko mówiąc, Kraków znów stracił z horyzontu męską koszykówkę w profesjonalnym wydaniu. Do I ligi wraca wprawdzie po roku przerwy AGH Kraków - akademicy awans wywalczyli w znakomitym stylu - ale planów podboju ekstraklasy nikt nie tworzy. Z kolei grająca w II lidze Wisła musiała zorganizować akcję crowdfundingową, żeby zespół przetrwał.

    - I już nic innego w mieście nie ma - zauważa Kękuś, który teraz założył stowarzyszenie Oknoplast Korona Kraków i w klubie z Podgórza zajmie się szkoleniem młodzieży. - Na razie trochę mam już dość starych zgredów, którzy zrzędzą o wszystko - żartuje.

    - Umowa sponsorska z Oknoplastem jest na dłużej, postaramy się razem z Koroną budować coś pozytywnego. Zdolne dzieciaki tu są, bo rocznik 2004 awansował teraz do finałów mistrzostw Polski – podkreśla Kękuś. I dopowiada: - Niech młodzież się rozwija, a najzdolniejsi rozjeżdżają po Polsce. W Krakowie ekstraklasy prędko się nie doczekają.





    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU



    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Smieszny projekt i smieszny wlaściciel

    voj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Typowy centuś z tego wlasciciela

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku